Handballowe zeszyty - apsek
AMH 2
Liga Mistrzów
A A A
LM: pierwszy punkt Wisły - remis w Zagrzebiu (wideo)
08.10.2017 21:23 Źródło: inf. własna/Orlen Wisła Płock/EHF
komentarzy 0

Na trudnym terenie w Zagrzebiu piłkarze ręczni Orlen Wisły Płock zdobyli pierwszy punkt w tej edycji VELUX EHF Ligi Mistrzów. Interwencją na wagę remisu 28:28 przy rzucie bezpośrednim w ostatniej sekundzie popisał się Adam Morawski. Było to spotkanie 4. kolejki rozgrywek.

 

Adam Morawski uratował zespół przed porażką w Zagrzebiu (Fot. EHF TV)
Podyskutuj z Handball.pl na Facebooku - zapraszamy!

 

To był dobry początek spotkania w wykonaniu Nafciarzy i z pewnością wymarzony dla Lovro Mihicia, który już na rozgrzewce otrzymał od zebranych kibiców gorące brawa. Nasz skrzydłowy zdobył pierwsze trzy bramki dla ORLEN Wisły i to dzięki niemu szybko wyszliśmy na prowadzenie 3:1. Nieco słabiej prezentowała się nasza obrona, ale po każdej straconej bramce płocczanie szybko wznawiali grę, czym kilkakrotnie zaskoczyli gospodarzy.

 

Wiślacy musieli zwolnić tempo, gdy na ławkę kar usiadł Nemanja Obradović. Serb po powrocie na boisko nie nacieszył się zbyt długą grą, bo chwilę później ponownie otrzymał od sędziego karę dwóch minut, co oznaczało, że od tej pory Nemanja musiał być bardzo ostrożny w poczynaniach defensywnych.

 

Po kwadransie gry inicjatywę nad wydarzeniami przejęli mistrzowie Chorwacji, którzy łatwo oddawali rzuty z drugiej linii, na które Marcin Wichary nie mógł znaleźć sposobu. Wreszcie przy stanie 11:9 o przerwę poprosił trener Piotr Przybecki.

 

Wprawdzie zaraz po wznowieniu gry przestrzelił Nemaja Obradović, to powoli rozkręcała się nasza obrona oraz Adam Morawski w bramce, co pozwalało nam zacząć odrabiać straty. Wciąż znakomicie prezentował się Mihić, który w 21. min. po przechwycie sam zakończył kontrę i zdobył kontaktową bramkę (13:12).

 

Wówczas o czas poprosił trener Kresimir Kamienica, ale w kolejnej akcji dobrze zachowała się nasza defensywa i mieliśmy szansę na remis. Niestety proste straty piłki w ataku pozwoliły gospodarzom odskoczyć ponownie na trzy trafienia (15:12). Wiślacy kontynuowali pogoń za gospodarzami i o ile w ataku wszystko wyglądało przyzwoicie, o tyle w przerwie trener Piotr Przybecki mógł mieć pretensje o postawę swoich podopiecznych w obronie. Dwie bramki straty po pierwszych trzydziestu minutach nie przesądzały losów tej rywalizacji (18:16).

Po zmianie stron na pierwszoplanową postać naszej drużyny wyrastał Loczek, który dwukrotnie odbił piłkę po rzutach graczy PPD Zagrzeb, co wobec szybkiej kary dla Mihicia było kluczowe, aby nie stracić kontaktu z Chorwatami. Impas strzelecki przełamał wreszcie w kapitalnym stylu Duarte, a następnie Sime Ivić doprowadził do wyrównania 18:18. Po kolejnej stracie piłki Nafciarze wyprowadzili kontrę wykończoną przez Michała Daszka, co dało nam jednobramkowe prowadzenie.

 

Trzeba przy tym wspomnieć, że naszą bramkę zamurował Morawski, który obronił m.in. rzut karny Zlatko Horvata, pozostając tym samym niepokonanym przez siedem minut. Chwilę później po trafieniu Duarte na 20:18 trener PPD Zagrzeb położył zieloną tabliczkę na stolik sędziowski.

 

[wideo] EHF TV: "taniec" i gol Sime Ivicia wyróżniony wśród bramek 4. kolejki!

 

 

Po powrocie na boisko koncert Wiślaków trwał dalej, co pozwoliło nam powiększyć przewagę do trzech oczek. Wreszcie po dziewięciu minutach do bramki Loczka trafił Dobrivoje Marković i tym razem to Chorwaci zaczęli swoją pogoń za Nafciarzami. Powoli przewaga naszej drużyny zaczęła topnieć i w 48. min. tablica świetlna pokazała remis 23:23.

Niestety tym razem problemy ze skutecznością dotknęły nasz zespół, bo mieliśmy swoje szanse na utrzymanie zbudowanej przewagi. Niemoc strzelecką swoich podopiecznych dostrzegł również trener Przybecki, który poprosił o przerwę.

 

Wreszcie do bramki PPD Zagrzeb trafił Obradović, ale jak się okazało w następnej akcji, była to ostatnia bramka Serba w tym spotkaniu, gdyż otrzymał on swoją trzecią karę dwóch minut, a w konsekwencji czerwoną kartkę. W tej sytuacji na środku rozegrania oglądaliśmy Michała Daszka lub Przemka Krajewskiego, co jednak nie rozwiązało naszych problemów ze skutecznością i wynik już do ostatniej minuty oscylował wokół remisu.

Na 30 sekund przed końcem bramkę na 28:27 zdobył Stipe Mandalinić i Nafciarzom zostało pół minuty na doprowadzenie do remisu. I udało się! Igor Źabić z koła zdobył dwudziestą ósmą bramkę dla ORLEN Wisły, ale gospodarze wciąż mieli 10 sekund na wygranie tego pojedynku.

 

Ostatecznie Wiślacy przerwali atak Chorwatów, ale od remisu dzielił nas jeszcze rzut bezpośredni Stipe Mandalinicia. Emocje sięgnęły zenitu, gdy otrzymaliśmy jeszcze karę dwóch minut za złą zmianę. Mandalinić rzuca - broni Morawski! Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że piłka leciała w sam róg bramki. Loczek sparował ją na słupek, ta następnie ta trafiła w jego głowę i wyszła w pole. Remis!

 

[wideo] EHF TV: interwencje dwóch Polaków wyróżnione w 4. kolejce!

 

 

Powiedzieli po meczu:

Piotr Przybecki (trener Orlen Wisły Płock): To był naprawdę trudny mecz, wielkie emocje na boisku i uważam, że jest to sprawiedliwy rezultat. W pierwszej części meczu nasza obrona nie była dobra, staliśmy zbyt daleko od naszy przeciwników. Po zmianie stron zdołaliśmy to poprawić do tego stopnia, że mieliśmy swoją szansę na zwycięstwo. Jednakże wiemy, jak trudno wywozi się punkty z Zagrzebia, więc musimy był zadowoleni.

Kasim Kamenica (trener RK Zagrzeb):
Trudny mecz dla obu drużyn, szczególnie ze względu na to, że oba kluby od samego początku zdawały sobie sprawę, jak ważne jest zdobycie punktów w tym pojedynku. Naszymi głównymi problemami były dzisiaj przestrzelone okazje w ataku i zbyt wolny powrót do obrony. Początek drugiej połowy był z naszej strony wyjątkowo słaby.

 

To był naprawdę trudny mecz, wielkie emocje na boisku i uważam, że jest to sprawiedliwy rezultat.
Piotr Przybecki (trener Orlen Wisły Płock)
Moją intencją było dać Stipe Mandaliniciovi oraz Josipowi Valciciovi odpocząć i mieć ich świeżych na koniec meczu. W ich miejsce okazję do pokazania się dostali Bicanić i Mrakovcić. Niemniej Mrakovcić nie zaprezentował oczekiwanego przeze mnie poziomu i w tym czasie przeciwnik powiększył swoją przewagę. Ostatecznie udało nam się zdobyć punkt, ale nie możemy być w pełni ustatysfakcjonowani, gdyż naszym celem było dzisiaj wygrać.

Lovro Mihić (Orlen Wisły Płock): Na pewno z pewnych względów mam mieszane uczucia. Jestem oczywiście zadowolony z jednego punktu, bo pokazaliśmy się z naszej lepszej strony, mimo wielu kłopotów zdrowotnych w drużynie. Dzisiaj daliśmy z siebie wszystko, pokazaliśmy ducha walki i na końcu zdobyliśmy bardzo ważny punkt. Wydaje mi się, że był to sprawiedliwy rezultat.

Mario Vuglac (RK Zagrzeb): Wiedzieliśmy, że nie będzie łatwo, ale walczyliśmy do samego końca. Pierwsza połowa była naprawdę dobra w naszym wykonaniu jeśli chodzi o atak, ale początek drugiej części to ponownie jakiś rodzaj "mroku" z naszej strony. Na pewno żałuję, że nie udało się wygrać, ale taki jest sport. Chciałbym pogratulować Wiśle meczu stojącego na wysokim poziomie.

 

[wideo] EHF TV: zobacz najlepszą siódemkę 4. kolejki Ligi Mistrzów - jest Polak!
 

 

RK Zagrzeb - ORLEN Wisła Płock 28:28 (18:16) [wideo - cały mecz]
 

RK:Skok - Kastelic 1, Mrakovčić 1, Božić, Pavletić, Kontrec, Vori 3, Marković 4, Horvat 1, Šušnja, J. Valčić, T. Valčić, Mandalinić 10, Ravnić, Hrstić, Vuglač 7, Bičanić 2


Wisła: Wichary, Morawski – Mihić 5, Duarte 5, Obradović 2, Ivić 4, Ghionea 3(1k), M.Gębala 3, Krajewski 4, Toledo, Gębala T., Daszek 1, Źabić 1

Źrodło: Orlen Wisła Płock (sprwislaplock.pl), EHF (ehfcl.com)
 

 

Koszulka box 2 300 nad newsletter
oceń 0 (0 głosów)
 
podziel się artykułem
0
Koszulka box 3 300 nad newsletter
Box_Erima_Nowa_Po wynikami
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens