Handballowe zeszyty - apsek
AMH 2
Liga Mistrzów
A A A
LM: porażka Wisły - PSG za mocne (wideo)
05.03.2017 19:32 Źródło: inf. własna/EHF/Orlen Wisła Płock
komentarzy 1

Porażka Orlen Wisły Płock w EHF Lidze Mistrzów piłkarzy ręcznych. "Nafciarze" przegrali w 13. kolejce z PSG Handball 25:29, a to oznacza, że sprawa awansu do 1/8 finału nie jest juz taka pewna. Płocczanie w ostatniej kolejce grają na wyjeździe z Barceloną.

 

Wisła nie sprostała bogaczom z Paryża (FOt. SPR Wisła Płock)
Podyskutuj z Handball.pl na Facebooku - zapraszamy!

 

Od początku temu spotkaniu towarzyszyła wysoka stawka, co było widać nie tylko po pełnych trybunach, ale również w postawie naszej drużyny na boisku. Nafciarze starali się narzucić swoje tempo rozgrywania akcji, a szybkie środki i kontrataki miały zmusić przyjezdnych do błędów.

 

W płockiej bramce znakomicie spisywał się Rodrigo Corrales i tylko trochę więcej zimnej krwi w wykańczaniu akcji ofensywnych brakowało, aby szybko odskoczyć PSG na kilka bramek. Udało się to wreszcie w 13.min. kiedy po dwóch bramkach Lovro Mihicia tablica pokazała stan 6:4.

 

Chwilę później po trafieniach Jensena Mollgaarda i Adama Wiśniewskiego trener Noka Serdarusić poprosił o czas. Po powrocie zespołów na boisko mecz się na chwilę wyrównał, ale w 18.min. swoją obecność na boisku potężnym rzutem z drugiej linii zaznaczył Tomek Gębala (8:6). Dobry okres gry gospodarzy przerwały kary dwóch minut – najpierw dla Miljana Pušicy, a następnie dla Dmitry Zhitnikova.

 

Nafciarze okres ponad trzech minut gry w osłabieniu zremisowali 1:1, a duża w tym zasługa Rodrigo, którego formę sprawdzili Luc Abalo i Nikola Karabatić. W 23.min. kapitalnym rzutem z biodra na 11:9 popisał się Marko Tarabochia, ale od tego momentu zaczęły się problemy Wiślaków w ataku pozycyjnym.

 

Nieudane akcje były natychmiast kontrowane i kolejne pięć bramek było już autorstwa przyjezdnych (11:14). Posypały się kolejne kary dwóch minut dla naszych zawodników i sytuacja ORLEN Wisły w końcowym okresie pierwszej połowy była trudna. Więcej bramek jednak nie padło i po przerwie Nafciarzy czekała ciężka walka o odrobienie strat.


Dwa bramki zdobyte zaraz po przerwie dały wszystkim jasny sygnał, że Nafciarze jeszcze nie powiedzieli w tym meczu ostatniego słowa. W 35.min. znakomicie na kole znalazł się Michał Daszek i mecz rozpoczął się na nowo (15:15).

 

Niemniej Wiślacy musieli mieć się cały czas na baczności, gdyż każdy błąd kosztował ich stratę bramki. Gracze PSG swoją zabójczą skuteczność zaprezentowali w kolejnych akcjach, w których zapisali na swoim koncie trzy trafienia. Znakomita szansa na odrobienie strat pojawiła się, gdy na ławce kar usiedli Stepancić i Karabatić. Do bramki Thierry Omeyera trafił Mihić i Maciek Gębala i obie ekipy dzieliła już tylko jedna bramka (18:19).

 

Gdy PSG było już w komplecie ponownie oskoczyło ORLEN Wiśle na trzy oczka, ale nasi gracze nie zmierzali się poddawać. Warto zwrócić uwagę na ekstremalnie szybkie tempo meczu. Bramkarze po straconych bramkach natychmiast posyłali piłki na środek boiska, aby przeciwnik nie zdążył zorganizować szyków obronnych. Niestety większą skuteczność w tym elemencie przejawiali przyjezdni, którzy w 47.min. wyszli na prowadzenie 24:20.

 

Od razu o czas poprosił trener Piotr Przybecki, ale po powrocie na boisko 25. trafienie zdobyli mistrzowie Francji. Na ostatnie akcje meczu szkoleniowiec płocczan zdejmował bramkarza, aby uzyskać przewagę liczebną w ataku, ale niestety ten manewr nie przyniósł pożądanych efektów.

 

PSG utrzymało swoją przewagę do końcowej syreny i ostatecznie zwyciężyło 29:25. Kwestia awansu wciąż pozostaje w rękach Nafciarzy, ale za tydzień na wyjeździe muszą urwać przynajmniej punkt Barcelonie Lassa.

 

Powiedzieli po meczu:

 

Noka Serdarusić (trener Paris Saint-Germain Handball): To był dla nas trudny mecz tak jak się spodziewałem. Wiedzieliśmy, że ostatni pojedynek ORLEN Wisła gra na wyjeździe z Barceloną i może być taka sytuacja, że nie wyjdzie z grupy. Mimo że nasza sytuacja była korzystniejsza, bo mimo przegranych dzisiaj i za tydzień pozostalibyśmy na drugim miejscu, to jako trener liczyłem na sukces i przy jednoczesnym zwycięstwie Barcelony w Kilonii chciałem zachować szanse na pierwsze miejsce. Jak widać obie drużyny miały dzisiaj o co grać i to było widać od pierwszych minut na boisku.

Xavier Barachet (Paris Saint-Germain Handball): Jestem bardzo dumny z tego zwycięstwa. Spodziewaliśmy się trudnego meczu tym bardziej, że wiele klasowych drużyn straciło już tutaj punkty, lub miały bardzo trudne zadanie. Do samego końca spotkanie było bardzo wyrównane tak, jak się spodziewaliśmy. Jestem zadowolony, bo ciężko walczyliśmy przez całe spotkanie, czego brakowało w ostatnim naszym pojedynku. Naszym celem wciąż pozostaje pierwsze miejsce w grupie.

Piotr Przybecki (trener ORLEN Wisły Płock): Myślę, że PSG zasłużyło na zwycięstwo. Chcieliśmy zacząć to spotkanie z determinacją, sercem do walki i w pierwszych dwudziestu minutach widzieliśmy jedną z najlepszych naszych obron. Nie utrzymaliśmy jednak tego poziomu do końca pierwszej połowy i PSG wyszło na prowadzenie, zdobywając pięć kolejnych bramek. Oczywiście oglądaliśmy ostatni występ PSG i muszę przyznać, że dzisiaj oglądaliśmy zupełnie inne oblicze tej drużyny. Jestem smutny z powodu wyniku, ale mamy jeszcze jedną szansę przed sobą. Nie jedziemy do Barcelony żeby przegrać, tylko szukać swojej szansy na punkty. To nie będzie łatwe, ale wciąż wierzymy. Dzisiaj jestem zadowolony z części naszego występu, ale jednocześnie popełniliśmy kilka prostych błędów, na przykład podczas powrotu z ataku do obrony i zmianach, co wykorzystało PSG stosując „szybkie środki” i kontry.

Dan-Emil Racoțea (ORLEN Wisła Płock): Walczyliśmy przez cały mecz, ale jednocześnie popełniliśmy proste błędy. Oczywiście nie możemy cieszyć się z wyniku. Od poniedziałku przygotowujemy się do następnego meczu. To Liga Mistrzów i tutaj trudno przewidzieć końcowy wynik. Jeśli tylko pojawi się szansa na zwycięstwo w Barcelonie, na pewno ją wykorzystamy

 

[wideo] EHF TV: zobacz najładniejsze gole 13. kolejki!

 

 

Orlen Wisła Płock - PSG Handball 25:29 (11:14)

 

Wisła: Corrales, Wichary - Kwiatkowski, Daszek 2, Duarte 3, Wiśniewski 1, Racotea, Ghionea 1, Rocha 1, Gębala 2, Ivić 6, Tarabochia 2, M. Gębala,2 Pusica, Mihić 3, Żhytnikow 2


PSG: Omeyer, Skof - Abalo 4, Gensheimer 7, Mollgaard, Accambray, Stepancic 2, Barachet 4, L.Karabatic 6, Hansen 2, Narcisse 2, N.Kabaratic 2

 

Źródło: Orlen Wisła Płock (sprwislaplock.pl), EHF (ehfcl.com)

  Handballowe_koszulki_640_2
oceń 0 (0 głosów)
 
podziel się artykułem
1
Kibic | *.pl | 06.03.2017 00:10
O awansie do 1/8 zadecyduje ostatnia kolejka - o wygrana w Barcelonie bedzie bardzo trudno, ale moze Kadetten zagraja dla Plocka i urwia punkty w Silkeborg. Jezeli Orlen nie wyjdzie z grupy moze to oznaczac, ze w przyszlym sezonie nie zagra w grupach A/B tylko C/D.
Tkaczyk - aurtobiografia
Box_Erima_Nowa_Po wynikami
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens