Handballowe zeszyty - apsek
AMH 2
Liga Mistrzów
A A A
LM: porażka Wisły z Barceloną - "Nafciarze" bez awansu
11.03.2017 21:40 Źródło: inf. własna/Orlen Wisła Płock/EHF
komentarzy 2

Orlen Wisła Płock nie awansuje do 1/8 finału Ligi Mistrzów. "Nafciarze" przegrali na wyjeździe z Barceloną 28:36. Porażkę "Nafciarzy" wykorzystali szczypiorniści Bjerringbro-Silkeborg, którzy pokonali Kadetten Schaffhausen 37:32. 

 

Wisła nie jest pewna awansu do 1/8 finału LM (Fot. Orlen Wisła Płock)
Podyskutuj z Handball.pl na Facebooku - zapraszamy!


 

Pierwsze dziesięć minut meczu Nafciarzy z Barceloną to okres wyrównanej gry. Choć obie drużyny nie ustrzegły się błędów, to kibice nie mogli narzekać na brak efektownych akcji i ładnych bramek. Goście od początku stanęli mocno w obronie, którą udanie wspierał w bramce Rodrigo Corrales.

 

Dłużny nie pozostawał także Gonzalo Perez de Vargas i między innymi dzięki niemu zaczęła zarysowywać się delikatna przewaga Dumy Katalonii, która w 12.min. wyszła na prowadzenie 7:5. Na szczęście podopieczni Piotra Przybeckiego zdołali utrzymać kontakt z gospodarzami.

 

W 15.min. na ławkę kar usiadł Dika Mem i Wiślacy stanęli przed idealną szansą na odrobienie strat. Niestety piłka po podaniu Dimy Zhinitkova nie znalazła Sime Ivicia i po kontrze Barcy wynik brzmiał 9:6. Tym razem jednak w porę skutecznie odpowiedzieli Tiago Rocha i Michał Daszek. Wiślacy mieli szansę nawet na doprowadzenie do remisu, ale stracili piłkę przy wyprowadzeniu kontrataku.

 

Gdy siły na boisku się wyrównały, ponownie do głosu doszli mistrzowie Hiszpanii, którzy zapisali na swoim koncie dwa kolejne trafienia (11:8). Płocczanie nie pierwszy raz w tym spotkaniu skutecznie dogonili rywala i w 21. min. gola kontaktowego zdobył niezawodny dzisiaj Tiago Rocha. Natychmiast o czas poprosił trener Xavi Pasqual i po wznowieniu gry gospodarze zapisali na swoim koncie dwunaste trafienie.

 

Płocczanie byli bardzo blisko doprowadzenia do remisu, ale dwie nieskuteczne akcje ofensywne skutkowały dwiema zabójczymi kontrami wykończonymi Kirila Lazarova. Ostatecznie pierwsza połowa zakończyła się stanem 17:15 i mecz pozostawał wciąż otwarty.

Początek drugiej połowy należał już zdecydowanie do Barcelony, ale z pomocą naszej drużynie przychodził Marcin Wichary, który zaraz po wejściu na boisku zaliczył kilka znakomitych interwencji. Niestety do jego formy nie dostosowali się pozostali gracze i po serii błędów w ataku przewaga Barcelony w 37. min. urosła do sześciu oczek.

 

Jak się okazało, były to niestety kluczowe dla losów spotkania wydarzenia na boisku. Przez dwanaście minut drugiej połowy Wiślacy zdobyli tylko dwie bramki, a to przy takim przeciwniku jak Barcelona nie mogło pozostać bez konsekwencji.

 

W 45.min. tablica świetlna pokazała stan 27:17, co już praktycznie zakończyło emocje w tym pojedynku. Barca grała szybko i skutecznie, na co nie mogliśmy znaleźć recepty. Do końca pojedynku Duma Katalonii kontrolowała już wydarzenia na boisku, a Wiśle pozostała walka o kosmetykę wyniku.

 

Wisła przegrała 28:36 i awans do 1/8 Ligi Mistrzów zależał już tylko od wyniku meczu Bjerringbro-Silkeborg z Kadetten Schaffhausen. Zwycięstwo Duńczyków ze Szwajcarami wyeliminowało płocką drużynę z dalszych gier.

 

- Nasza grupa była ekstremalnie ciężka, ale planem minimum był awans. Wierzyłem i nadal wierzę, że gdybyśmy dostali się do TOP16, to walczylibyśmy o awans do ćwierćfinału - powiedział prezes SPR Wisły Płock Artur Zieliński

 

- Było blisko, ale tak to w piłce ręcznej jest, że piekło od nieba może dzielić jedna bramka, jeden punkt. Rok temu szczęście było po naszej stronie, tym razem musimy przełknąć tę gorzką pigułkę i dalej walczyć w rozgrywkach krajowych.

 

- Nie chciałbym jednoznacznie wskazywać, który mecz przesądził o tym, że nie wyszliśmy z grupy – kontynuuje prezes Artur Zieliński. - Oczywiście teoretycznie powinniśmy wygrać w Schaffhausen i wielu powie, że to właśnie tutaj przegraliśmy awans. Po części tak było, gdyż w naszych założeniach przedsezonowych traktowaliśmy ten pojedynek jako jeden z najważniejszych. Dzisiaj wiemy, że o braku awansu zdecydował gorszy bilans bramkowy w bezpośrednich starciach z Bjerringbro-Silkeborg. Na pewno w tych dwóch meczach drużyna zagrała poniżej swoich możliwości i to nas dużo kosztowało. Równie dobrze jednak mogliśmy postarać o jeszcze jakąś niespodziankę i urwać punkty tym największym. Niestety tak się nie stało. Nie zrealizujemy jednego z naszych celów, ale walczymy dalej, aby w tym sezonie mieć jeszcze powody do radości. Trener Piotr Przybecki ma pełne moje wsparcie, którego nie zmienia brak awansu do TOP16 - zakończył włodarz "Nafciarzy"

 

FC Barcelona Lassa - Orlen Wisła Płock 36:28 (17:15)

 

Barcelona: Perez de Vargas, Ristovski - Noddesbo, Tomas 7 Entrerrios 2, Sorhaindo 3, Andersson 1, Arino 5, Rvera 5, N'guessan 1, Syprzak 2, Mem, Morros, Jicha, Jallouz 4, Lazarov 6

Wisła: Wichary, Corrales - Kwiatkowski, Daszek 2, Duarte 2, Rcotea, Wiśniewski 1, Ghionea 3, Rocha 4, T.Gębala 4, Ivić 7, Trabochia 1, M.Gębala , Pusica 2, Mihić, Zytnikow 2

 

Źródło: EHF (eurohandball.com), Orlen Wisła Płock (sprwislaplock.pl)

Handballowe_koszulki_640_1
oceń 0 (0 głosów)
 
podziel się artykułem
2
Ciekawe
kibic | *.pl | 13.03.2017 23:26
A Panas nadal milczy? Gdzie jego zlote mysli i wychwalanie pod niebiosa kunsztu trenerskiego Piotra Przybeckiego?
Szczesciara | *.pl | 15.03.2017 09:51
do Ciekawe"Nie wywoluj wilka z lasu" bo za chwile pan Panas moze wyskoczyc z trzema felietonami i" genialnymi" przemysleniami.
Koszulka box 4 300 nad newsletter
Box_Erima_Nowa_Po wynikami
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens