Liga Mistrzów
A A A
LM: twierdza Kielce obroniona - Vive wygrało z Montpellier (wideo)
26.09.2015 18:55 Źródło: inf. własna
komentarzy 0

Piłkarze ręczni Vive Tauronu Kielce wygrali pierwszy mecz w tegorocznej EHF Lidze Mistrzów. W spotkaniu 2. kolejki pokonali u siebie francuskie Montpellier 30:23.

 

Karol Bielecki zdobywa 30-stą bramkę dla Vive (Fot. Eleven Sports)
Podziel się tą informacją na Facebooku - już teraz!

 

Mecz rozpoczął się od dwóch nieudanych prób rzutowych. Po stronie gości Marina Sego próbował pokonać Diego Simonet. Z drugiej strony szansę na zdobycie bramki zmarnował Michał Jurecki. Spotkanie golem w trzeciej minucie otworzył Krzysztof Lijewski.

 

Podopieczni trenera Patrice'a Canayera odpowiadali bramką na bramkę. Od pierwszych minut niesieni głośnym dopingiem kielczanie świetnie spisywali się w defensywie, z której ciągnęli szybkie ataki.

Już w 7 minucie naszemu zespołowi udało się wypracować przewagę 4:2. Mistrzowie Polski w kolejnych minutach nie zwalniali tempa - szczególnie jeśli chodzi o poczynania w defensywie. Bezradność w ataku swojej drużyny zauważył szkoleniowiec Montpellier, który już w 11-ej minucie poprosił o czas przy stanie 6:2 dla Kielc.

Po kilku minutach bez bramki strzelecką niemoc gości przerwał Baptiste Bonnefond, który w 14-ej minucie uzyskał trzecie trafienie dla Montpellier. Gol francuskiego rozgrywającego dał impuls zespołowi gości do odrabiania strat i kolejne dwa trafienia w meczu padły łupem wicemistrzów Francji.

Na boiskowe wydarzenie szybko reagował trener Talant Dujszebajew, który w 19-ej minucie poprosił o czas. Chwilę po przerwie na żądnie szkoleniowca "żółto-biało-niebieskich” bramkarza gości pokonał Krzysztof Lijewski. Nie minęła minuta i kapitalne trafienie uzyskał skrzydłowy Tobias Reichmann, a kielczanie prowadzili w 20-ej minucie 9:5.

Montpellier nie zamierzało się jednak poddawać i goście ambitnie próbowali odrabiać straty. Na trzy minuty przed końcem pierwszej odsłony zmniejszyli straty do dwóch goli. Dobrze w ataku dości spisywał się powracający po urazie Jure Dolenec. Do przerwy mistrzowie Polski prowadzili tylko 12:11.

Druga odsłona meczu rozpoczęła się od szybkich goli z obu stron. Nadal to jednak kielczanie utrzymywali przewagę w spotkaniu. Od początku drugiej połowy rzutami zza linii dziewiątego metra zaskakiwał obronę Montpellier - Karol Bielecki. Po dziewięciu minutach drugiej połowy mistrzowie Polski prowadzili 18:15. Przewaga mistrzów Polski znów zaczęła rosnąć w 41 minucie spotkania, kiedy kielecki zespół wyszedł na prowadzenie 20:16. Taka różnica bramkowa utrzymywała się przez kolejne minuty meczu.

Kielczanie postawili szczelną obronę, której sforsowanie było dla zawodników Montpellier dużym problemem. Dobra defensywa pozwoliła Vive na powiększenie przewagi do pięciu goli na dziesięć minut przed zakończeniem meczu - 22:17.

Kolejne minuty to świetna gra kieleckiego teamu. Zespołowe akcje dały podopiecznym trenera Talanta Dujszebajewa kolejne gole i powiększenie przewagi – 25:18. Większość z tych sytuacji wykańczał obrotowy Julen Aginagalde. Ostateczni kielczanie pokonali wicemistrzów Francji 30:23, a zwycięstwo przypieczętował golem z drugiej linii najskuteczniejszy w ekipie gospodarzy Karol Bielecki.

 

Gospodarze bardzo dobrze grali w defensywie, głównie w drugiej połowie. Dlatego takim wynikiem zakończył się mecz.
Patrice Canayer, trener Montpellier
Powiedzieli po meczu:

 

Patrice Canayer (trener Montpellier): Gratuluję drużynie z Kielc zwycięstwa i arbitrom, którzy bardzo dobrze prowadzili mecz. Gospodarze bardzo dobrze grali w defensywie, głównie w drugiej połowie. Dlatego takim wynikiem zakończył się mecz. Zmartwiło mnie to, że nie potrafiliśmy utrzymać rytmu w tym spotkaniu jaki sobie w pewnym momencie narzuciliśmy, żeby utrzymać dobry rezultat. Drużyna Vive Tauron Kielce zasłużenie wygrała spotkanie.

Talant Dujszebajew (trener Vive Tauron Kielce): Jak dotąd to nasz najlepszy mecz w tym sezonie. Chcę pogratulować moim zawodnikom, którzy rozegrali bardzo dobre spotkanie. Szczególnie jeśli chodzi o defensywę. Zagraliśmy z zespołem, który jako jedyny w zeszłym sezonie wygrał w Kielcach. Dlatego mamy do tej drużyny dużo szacunku.

Manuel Strlek (Vive Tauron Kielce): Chciałbym podziękować kibicom, którzy świetnie nas wspierali i kolegom z drużyny za dobry mecz. Pokazaliśmy się z dobrej strony przed własną publicznością, który kapitalnie nas dopingowała. Nowa formuła Ligi Mistrzów jest bardzo trudna. Za kilka dni czeka nas już bardzo trudny pojedynek w Mannheim z Rhein Neckar Lowen. Musimy się bardzo dobrze przygotować do tego meczu.

Arnaud Siffert (Montpellier): Wiedzieliśmy, że w Kielcach czeka nas trudne spotkanie. Zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że kielczanie postawią twardą obronę i będzie nam trudno grać w ataku. Próbowaliśmy dotrzymywać kroku gospodarzom, ale niesetety nie udawało się. Z meczu na mecz w Lidze Mistrzów musimy czerpać więcej doświadczenia dla zespołu.

Michał Jurecki (Vive Tauron Kielce): To był mecz walki. Udało nam się narzucić swoje tempo w tym meczu. Trochę słabiej zagraliśmy w drugiej części pierwszej połowy. Spotkanie wygraliśmy dzięki twardej defensywie. Broniliśmy bardzo szczelnie i gracze z Francji mieli problemy ze zdobyciem dobrej pozycji rzutowej. W drugiej połowie wyprowadziliśmy kilka kontrataków, które dały nam łatwe bramki. Wiedzieliśmy, że potrzebujemy zacieśnić środek obrony i to dobrze realizowaliśmy.

 

[wideo] Latający Tobias Reichmann zdobywa gola dla Vive!

 

 

Vive Tauron Kielce - Montpellier HB 30:23 (12:11) [wideo - cały mecz]

 

Vive: Sego, Szmal - Bielecki 7, Lijewski 5, Cupić 4, Jurecki 3, Aguinagalde 3,  Reichman 3, Buntić 2, Tkaczyk 1, Jachlewski 1, Strlek 1, Zorman, Vujović

Montpellier: Gerrard, Siffet, Bellahcene - Dolenec 6, Bonnefond 5, Gougou 4, Toumi 3, Fabregas 3, Gajić 1, Mackovsek 1, Costa, Borges, Bauschet, Gaber,  Simonet, Esteki

 

Źródło: EHF, Eleven Sports, Vive Tauron Kielce

oceń + 4 (4 głosów)
 
podziel się artykułem
0
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens