Liga Mistrzów
A A A
Vive pierwszy raz w ćwierćfinale LM - Pick wyeliminowany! (wideo)
24.03.2013 18:34 Źródło: inf. własna/vivetargi.pl
komentarzy 9

Piłkarze ręczni Vive Targi Kielce pierwszy raz w historii awansowali do ćwierćfinału EHF Ligi Mistrzów. Zespół trenera Bogdana Wenty wygrał w rewanżowym meczu 1/8-ej finału z Pick Szeged 32:27, odrabiając tym samym z dużą nawiązką jednobramkową stratę z pierwszego spotkania na Węgrzech. Losowanie ćwierćfinałów już we wtorek w Wiedniu.

 

Vive w dwumeczu okazało się lepsze od Pick Szeged (Fot. P.Ptak / VTK Media Team)
Handball.pl jest na Facebooku - dołącz do nas!

 

Ogłuszający doping kieleckich kibiców miał poprowadzić szczypiornistów Vive Targów Kielce do historycznego, pierwszego w dziejach klubu awansu do ćwierćfinału ligi mistrzów. Zawodnicy wzięli sobie do serca starania fanów, gdyż od samego początku ostro ruszyli na gości z Węgier, aby jak najszybciej odrobić jedno-bramkową stratę poniesioną na wyjeździe.


Już w pierwszej akcji gospodarze trafili do siatki za sprawą Krzysztofa Lijewskiego, w dodatku odsyłając na ławkę kar Gabora Ancsina. Niestety w kolejnych akcjach pomimo dobrej gry obronnej kielczanie popełniali błędy w ataku i zamiast odskakiwać rywalom, pozwolili wyjść im na prowadzenie.

 

Długo w bramkę Madziarów nie mógł się wstrzelić Grzegorz Tkaczyk, którego rzuty w świetnym stylu bronił bramkarz gości. Dość szybko bo już w 9. minucie przy stanie 2:4 trener Bogdan Wenta zdenerwowany nieporadnością w ataku swoich podopiecznych poprosił o czas. Chwilę później po trafieniu ze skrzydła Olafssona był już remis.

 

Dobrze w bramce zaczął spisywać się Sławomir Szmal, jednak koledzy z pola nie potrafili w pełni wykorzystać jego interwencji. W 14. minucie trener gości wziął czas przy stanie 6:6. Nie pomogło to, gdyż jego gracze stracili piłkę oraz gola. Mecz był w dalszym ciągu wyrównany jednak powoli zarysowywała się przewaga „żółto-biało-niebieskich”, co z
biegiem czasu miało odzwierciedlenie w wyniku.

 

W końcówce pierwszej części gry kontuzji doznał Tkaczyk, który zszedł z parkietu o własnych siłach. Niestety kontuzja nie pozwoliła mu jednak grać dalej. Ostatecznie na przerwę zawodnicy schodzili do szatni z wynikiem 14:11 dla
Vive. Zarówno mistrzowie Polski jak i Węgrzy popełnili sporo niewymuszonych błędów, co miało wpływ na wynik spotkana.

Drugą połowę Vive rozpoczęło z animuszem, co zmusiło szkoleniowca Pick do wzięcia czasu w 36. minucie (gol Stojkovicia – 19:14). Kielczanie grali twardo w obronie, dzięki czemu mogli wyprowadzać skuteczne kontry, które wzorowo wykańczał Olafsson. Wydawać by się mogło, iż gospodarze będą pilnować wypracowanej zaliczki, jednak przy częstych osłabieniach w drugiej połowie, trener Bogdan Wenta wycofywał bramkarza i wprowadzał
dodatkowego gracza na parkiet, zazwyczaj Zormana, aby wyrównać szansę gry w polu.

 

Zdawało to egzamin, gdyż Vive zdobywało ważne bramki. Gdy nawet stracili piłkę i goście mieli przed sobą pustą bramkę to nie potrafili powtórzyć pamiętnego rzutu Artura Siódmiaka z meczu reprezentacji Polski przeciwko Norwegii. Ostatnie kilka minut to było świętowanie na trybunach historycznego awansu mistrzów Polski do dalszej fazy rozgrywek. Gospodarze mieli mecz pod kontrolą i ostatecznie pokonali Pick Szeged 32:27, tym samym odrabiając z nawiązką straty poniesione na Węgrzech.

Vive pozna swojego ćwierćfinałowego rywala we wtorkowym losowaniu. Kielecki klub może trafić na: SG Flensburg-Handewitt, HC Metalurg Skpje, BM Atletico Madryt oraz THW Kiel. Niezależnie od tego kogo wylosują, podopieczni trenera Bogdana Wenty muszą poprawić grę w ataku. Choć nie było najgorzej, to na wyżej wymienionych rywali taka gra może nie wystarczyć.

 

Powiedzieli po meczu:

Mieliśmy chyba za dużo energii i nie potrafiliśmy jej odpowiednio wykorzystać, ona nas roznosiła i to był nasz problem.
Bogdan Wenta, trener Vive


Laszlo Skaliczky (trener Picku): Drużyna gospodarzy narzuciła nam warunki. Graliśmy dość mądrze w obronie, odcinaliśmy kołowego od piłek. Trudno grało się przeciwko obronie 5-1, trudno było nam narzucić swoje warunki gry. Walczyliśmy całym sercem i doszliśmy na cztery bramki ale na więcej nam się nie udało. Kielczanie w 100% zasługują na awans do dalszej rundy.

Bogdan Wenta (trener Vive): Mieliśmy chyba za dużo energii i nie potrafiliśmy jej odpowiednio wykorzystać, ona nas roznosiła i to był nasz problem. Dobrze bronili bramkarze Pick, których niektórzy znają z meczy reprezentacji. Spotkanie było bardzo emocjonujące, cały dwumecz był zresztą emocjonujący. Atmosfera w hali jest kapitalna i powoli brakuje w niej miejsca. Jesteśmy w najlepszej „8” i myślę, że jeszcze parę lat temu nikt o tym nie myślał.

Jozsef Czina (Pick Szeged)
: To był ciężki mecz przeciwko mocnej drużynie. Mieliśmy swoje problemy z kontuzjami ale myślę, że nie zagraliśmy najgorzej. Grało się tutaj fantastycznie przy tej publiczności. Życzę powodzenia w kolejnej rundzie.

Manuel Strlek (Vive Targi Kielce): Trochę za dużo kontr było po stronie Węgrów ale nie miało to na szczęście wpływu na wynik spotkania. Mamy najlepszy doping w Europie i  gramy dalej.

 

 

Vive Targi Kielce - Pick Szeged 32:27 (14:11)

 

Vive: Szmal, Losert - Olafsson 8, Jurecki 6, Lijewski 4, Stojković 4, Zorman 4, Jachlewski 3, Bielecki 1, Buntic 1, Grabarczyk 1, Tkaczyk 1, Musa, Tomczak, Rosiński, Strlek.

 

Pick: Mikler, Tatai, Toth - Larholm 8, Balogh 3, Ancsin 2, Kekezović 2, Pribanić 2, Buday 1, Vadkerti 1, Zubai 1, Czina, Hegedus, Lasica, Nagy

 

Kary: 8 min - Vive, 6 min - Pick

 

Sędziowie: Nikolaj Volodkov i Evgenij Zotin (Rosja)

 

Przebieg meczu: 1:0, 1:1, 2:1, 2:4, 4:4, 4:5, 5:5, 5:6, 7:6, 7:8, 9:8, 9:9, 11:9, 11:10, 13:10, 13:11, 14:11, druga połowa - 15:11, 15:12, 16:12, 16:13, 18:13, 18:14, 19:14, 19:16, 20:16, 20:17, 21:17, 21:19, 23:19, 23:20, 26:20, 26:21, 26:22, 27:22, 27:23, 29:23, 29:25, 31:25, 31:26, 32:26, 32:27.

 

Z Kielc Marcin Salamon

oceń + 2 (2 głosów)
 
podziel się artykułem
9
brawo Vive - teraz awans do FF!
mech | *.pl | 24.03.2013 18:48
rywal niewygodnie, ale do przejścia i to było widać szczególnie w drugiej połowie! Dzidziuś wyskakiwał chyba na 1. piętro!
Czy ktos zauważył, że wygraliśmy?
Kris | *.pl | 24.03.2013 19:44
Glowne wydanie Sportu na TVN o 19:30: 1. Wiadomosc dnia, jako pierwsza to "polscy pilkarze NOZNI (dupy a nie pilkarze) przygotowuja sie do meczu z San Marino (buhahaha - to trzeba sie przygotowawac do takiego meczu z mini państwem z amatorska drużyną?????) 2. Pozniej cos o skokach, cos o tenisie... Druzyna VIVE jest w ósemce Ligi Mistrzów, a nie bylo o tym ani słowa! Nadal ZERO promocji piłki ręcznej mimo sukcesów. A te łajzy Lewandowskie-Błaszczykowskie mimo, że przygrywają to i tak o nich mówią. Więc powtórzę - Promocji tego sportu nadal BRAK!
wiadomości
gość | *.pl | 24.03.2013 20:43
Na TVP o 20:00 mówili o tym sukcesie przez jakieś 4 sekundy
racja
KIBIC VTK | *.pl | 24.03.2013 21:02
Racja o wygranej VIVE mówili 4sek.a o cieniasach z piłki nożnej mówia do dzis "POLSKA BORUSIA":-)SMIECH NA SALI
racja
KIBIC VTK | *.pl | 24.03.2013 21:03
Racja o wygranej VIVE mówili 4sek.a o cieniasach z piłki nożnej mówia do dzis "POLSKA BORUSIA":-)SMIECH NA SALI
Vive górą
bennywln | *.pl | 25.03.2013 08:25
nie ma to jak promować patałachów od nożnej , a jak szypiorniacy osiągają sukcesy na szczeblu światowym to nawet o tym się nie wspomina. Ale my jesteśmy z nich dumni z naszych "Scyzoryków"
Vive górą
bennywln | *.pl | 25.03.2013 08:25
nie ma to jak promować patałachów od nożnej , a jak szypiorniacy osiągają sukcesy na szczeblu światowym to nawet o tym się nie wspomina. Ale my jesteśmy z nich dumni z naszych "Scyzoryków"
wiadomości
mk | *.pl | 25.03.2013 09:37
awans polskiego klubu do ćwierćfinału ligi mistrzów - poświęcono w tv 4 sekundy , porażka naszych kopaczy(nie piszę w "" bo tak trzeba ich nazywać normalnie)od piątku codziennie w tv , ile tv poświęci czasu kopaczom jeżeli uda im się wygrać z San Marino , przez dwa tygodnie będzie to rozpamiętywane , no ale trzeba jeszcze wygrać z San Marino!
w 8
szczypior ek pl | *.pl | 25.03.2013 23:30
Grtulacje z Płocka. Zespół pokazał klasę i to się chwali. Naprawdę jestem pod wrażeniem takiego sukcesu dla polskiej piłki ręcznej. Powodzenia w losowaniu i wygrajcie tą LM ;-) to byłoby najpiękniejsze, choć chyba nie realne. Ale raz jeszcze gratulacje... Strach pomyśleć co będzie w meczu z naszą ekipą ;-(
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens