Liga Mistrzów
A A A
Vranjes: należał nam się karny na koniec meczu (wideo, foto)
27.04.2016 21:58 Źródło: inf. własna/EHF/VTK/ZPRP
komentarzy 3

Mecz Vive - Flensburg paradoksalnie toczył się jeszcze na pomeczowej konferencji prasowej. Najwięcej do powiedzenia miał trener gości Ljubomir Vranjes, który miał pretensje do arbitrów, a potem do tajemniczego mężczyzny w garniturze, który - jego zdaniem - obraził zawodników z Flensburga.
 

Ljubomir Vranjes uważa, że jego drużynie należał się rzut karny na koniec meczu (Fot. FB)
Podyskutuj z Handball.pl na Facebooku - zapraszamy!


Ljubomir Vranjes (trener SG Flensburg Handewitt): Zasłużyliśmy na awans do Final Four. Zagraliśmy bardzo dobrze w meczu w Kielcach. Taki jest jednak sport, jeden musiał wygrać, druygi musiał przegrać. Dziś lepsza była ekipa z Kielc.

Jest kilka rzeczy, z których nie jestem zadowolony. Kiedy graliśmy w przewadze, powinniśmy zmienić obraz gry. Graliśmy 5 x 6 nie wiem ile razy.

Jeśli miałbym policzyć to były 2-3 minuty ,kiedy nie dotknęliśmy zawodników z Kielce. To nie jest dla nas łatwe do zaakceptowania w takim meczu.

Nie mam pretensji do Kielc, gratuluję im, bo zagrali na 100%, to nie jest mój "Kielce problem"

Chciałbym pogratulować Tałantowi Dujszebajewowi za te dwa mecze. Życzę Kielcom wszystkiego najlepszego w Kolonii. Może tym razem uda się wygrać całe zawody.
Ljubomir Vranjes (trener SG Flensburg Handewitt)
Nie mogłem dostrzec z mojej pozycji z racji mojego wzrostu, ale w ostatniej sytuacji, co pokazały powtórki telewizyjne, to powinien być stuprocentowo rzut karny.

Nie może być takich decyzji w koncówce w takich meczach. Chciałbym pogratulować Tałantowi Dujszebajewowi za te dwa mecze. Życzę Kielcom wszystkiego najlepszego w Kolonii. Może tym razem uda się wygrać całe zawody.

Po meczu kilku naszych zawodników chciało porozmawiać z sędziami, ale podszedł do nas jakiś mężczyzna w garniturze i nie był miły. Powiedział kilka słów za dużo do nas. Bez szacunku do moich zawodników.

Matias Andersson (bramkarz Flenburga): Trener już powiedział wszystko, graliśmy jako drużyna przez 60 minut. Porażka bardzo boli, ale musimy o tym zapomnieć. To były dwa wspaniałe mecze piłki ręcznej.

Tałant Dujszebajew (trener Vive Tauron Kielce): Jesteśmy bardzo zadowoleni z awansu. Grały dwa zespoły, z których każdy mogł awansować do FF. My dziś mieliśmy więcej szczęścia. Mam wielki szacunek do trenera Vranjesa, ale zobaczcie sobie całe 120 minut. Trzeba zobaczyć każdy atak we Flensburgu i w Kielcach.

 

[wideo] Dujszebajew: taki zespół jak Vive walczy do końca
 


Marin Sego (bramkarz Vive): Nie będę mówić o sędziach, ale o meczu. Jestem szcześliwy z awansu. Flensburg to niesamowity zespół, ale to my mieliśmy więcej szcześcia, bo wygraliśmy zaledwie jedną bramką.  

 

Krzysztof Lijewski (rozgrywający Vive): Spotkanie mogło się podobać kibicom.  Po meczu na szybko analizowaliśmy, że bramkarz gości Mattias Andersson wygrał szesnaście pojedynków "sam na sam" z nami. Gdybyśmy chociaż dziesięć z tych sytuacji zaminieli na bramki, to każdy może sobie policzyć jaki byłby wynik. Teraz jednak łatwo się mówi, jak jest już po wszystkim. Jestem dumny z mojej drużyny, ponieważ pokazaliśmy wielkie serducho na parkiecie, pomimo problemów i czasami zbyt "gorącej" głowy.

 

Przy wsparciu naszych wspaniałych kibiców udało się w końcówce odskoczyć na jedną, ale jakże ważną bramkę i dowieźć zwycięstwo do końca. Nie było momentów zwątpienia, trener ostrzegał nas przed meczem, że w trakcie spotkania wynik może być różny, pięć goli do przodu lub taka sama ilość na minus, ale zawsze gra się do ostatniej minuty. Obojętnie jakie będą wydarzenia na boisku trzeba szybko reagować i wydaję mi się, że ten egzamin zdaliśmy. Wystarczy na mnie spojrzeć, żeby zobaczyć ile sił kosztował nas ten mecz. Ledwo oddycham i ciężko mi zebrać myśli. Jesteśmy bardzo zmęczeni, ale również bardzo szczęśliwi.

 

[wideo] Lijewski: pokazaliśmy wielkie serducho

 

Michał Jurecki (rozgrywający Vive): Jesteśmy bardzo zmęczeni, ale energia na radość po takim ciężkim boju zawsze się znajdzie. Mecz był bardzo wyrównany. W pewnym momencie udało nam się odskoczyć na trzy gole, ale Flensburg szybko nas dogonił. Spotkanie toczyło się do ostatnich sekund.

 

oceń + 5 (5 głosów)
 
podziel się artykułem
3
Vranjses
vicky | *.pl | 27.04.2016 22:50
niedość ze mały, to jeszcze mały mentalnie...
mały
anonim | *.pl | 30.04.2016 00:46
sam jestes mały, vranjes był wielkim zawodnikiem i teraz jest równie wspaniałym trenerem,a karny był na 200 procent
Moze i byl
Eva | *.pl | 01.05.2016 12:15
Flensburg stracil awnas do F4 juz w Flensburgu, bo majac dwubramkowa przewage, nie potrafil jej utrzymac. Co do karnego, to faktycznie powinien byc, ale sedziowie w tym meczu popelnili tyle bledow, ze teza o zabraniu Flenburgowi zwyciestwa jest absurdalna. Najwiekszym bledem bylo nie ukaranie Anderssona czerwona kartka za faul na Jachlewskim - tu przepisy ds jednoznaczne. Dlaczego Vranjes pomija ta akcje milczeniem?
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens