Lajkonik Cup 2018
Wegrzy
Liga Mistrzyń
A A A
LM: CSM nie obroni tytułu - Vardar w wielkim finale (wideo)
06.05.2017 19:32 Źródło: inf. własna
komentarzy 0

Po raczej jednostronnym półfinale, w którym Gyori Audi ETO pokonało nadspodziewanie łatwo Buducnost liczyliśmy, że drugie sobotnie spotkanie przyniesie większe emocje. Vardar w trzech poprzednich edycjach Final4 zajmował zawsze trzecie miejsce, natomiast „Cze-se-me” zadebiutowało w imprezie rok temu i wygrało ją w wielkim stylu po sportowym thrillerze i rzutach karnych. Skończyło się na płonnych nadziejach.

 

Vardar awansował do wielkiego finału F4 (Fot. YT / EHF TV)
Podyskutuj z Handball.pl na Facebooku - zapraszamy!

 

Mistrz  Rumunii, bez choćby jednej Rumunki w wyjściowej siódemce przegrywał już 0:2 po 50 sekundach widowiska. Mistrz Macedonii, z jedną Macedonką wpisaną do protokołu(sic!) zaczął więc popisowo, mimo zdecydowanie większego wsparcia z trybun dla drużyny z Bukaresztu.

 

Pod koniec czwartej minuty zrobiło się już 1:4, a gdy aktywna Jovanka Radicević podwyższyła przewagę zespołu ze Skopje, o czas poprosił szwedzki trener CSM Per Johansson. To zresztą trzeci szkoleniowiec obrończyń tytułu w tym sezonie, a przecież latem drużynę przejmie Helle Thomsen. Podobny brak stabilizacji panuje w Vardarze, gdzie trudno mówić o komforcie pracy.

 

Bałkańska mieszanka była w pierwszym fragmencie meczu mieszanką wybuchową, bo prowadzenia 9:3 po 10 minutach gry nie przewidzieliby nawet najwięksi optymiści wśród fanów zespołu Iriny Diribowej. A dla CSM długo trafiała tylko Isabelle Gullden. Impuls nominalnym gospodyniom dały  wprowadzone z ławki Rumunki – Paula Ungureanu, Aurelia Bradeanu i Oana Manea.

 

Przewaga Vardaru nie spadła jednak ani razu do mniej niż czterech oczek. Spora w tym zasługa rezerwowej Inny Susliny, która odbiła dwa karne wykonywane przez Gullden i Carmen Martin. W 18 minucie drużyna ze stolicy Macedonii wyszła na +7, a dwie akcje później po czwartym golu Camilli Herrem było już 8:16!

 

Niedługo potem po raz drugi interweniował trener Johansson, bo jego podopieczne przegrywały 8:17, nie wiedząc za bardzo, co dzieje się na parkiecie Papp Laszlo Areny.  Dibirova (bardziej znana pod panieńskim nazwiskiem Połtoracka) mogła spokojnie rotować składem, bo każda jej piłkarka spisywała się na medal.

 

Suslina odbiła trzeciego karnego z rzędu, choć na linii siódmego metra znów stanęła wybitna w tym elemencie Gullden. Po 25 minutach Vardar miał na koncie tyle trafień, ile Buducnost po całym meczu z Gyor.  Dopiero w końcówce pierwszej połowy CSM wzięło się do odrabiania strat.

 

Jedyne emocje były po golu Martin na 13:21. Hiszpanka była faulowana przez Tatianę Chmyrową przed rzutem, a analiza video dokonana przez rosyjskie sędzie pozwoliła na pokazanie ich rodaczce czerwonej kartki.    

 

Drugą połowę od piłki zaczął mistrz Rumunii, lecz doświadczona Mehmedović trafiła ze skrzydła w twarz ofiarnie broniącej Leynaud. Vardar odpowiedział dwoma golami przy grze w osłabieniu, więc absolutnie nic nie zapowiadało jakiegoś zwrotu akcji. Plejada gwiazd CSM  musiałaby wznieść się na wyżyny umiejętności, by Bukareszt wrócił do walki do wygraną.

 

Czasami podopieczne Johanssona potrafiły kapitalnie wykorzystać swe wyszkolenie techniczne, ale że praktycznie nie broniły, nie miały jak odrobić strat.  Zapowiadało się, że Vardar może zdobyć nawet 40 bramek.  Nie minęły bowiem nawet trzy kwadranse, gdy piłkarki ze stolicy Macedonii miały na koncie 31 oczek. Mistrz Rumunii nie potrafił nawet wykorzystać opuszczonego stanowiska przez Leynaud, bo zbyt niski rzut Breadeanu zdołała złapać przez linią szóstego metra jedna z rywalek.

 

Ten i wiele innych obrazków świetnie obrazowały jednostronny przebieg spotkania, w którym tzw. kosmetyka wyniku zaczęła się tuż po przerwie. Vardar przerwał więc świecką tradycję występów w meczach o trzeciego miejsce turnieju w Budapeszcie i w niedzielę stanie do walki o pierwsze trofeum w historii.  15 lat temu Ligę Mistrzyń wedle innej formuły wygrała inna drużyna ze Skopje – Kometal. CSM rywalizować będzie z Buducnostią o najniższy stopień na podium.

 

Jovanka Radicević (Vardar): Jestem przeszczęśliwa, ale nie ma czasu na celebrowanie wygranej, bo trzeba jak najszybciej zregenerować się przed niedzielnym finałem. Jestem bardzo dumna z mojej drużyny, która chyba potrzebowała trzech lat doświadczeń w takim turnieju, by awansować do spotkania o główne trofeum. Od samego początku meczu pokazałyśmy, jak bardzo nam zależy, jak wielką motywację mamy, dlatego awansowaliśmy, mimo wielkich indywidualności po stronie rywala. Dla mnie każdy przyjazd do Budapesztu jest czymś wielkim, grałam przez dwa sezony w Gyor, ale w niedzielę odłożę te emocje na bok, bo liczy się tylko wygrana. 
 

Kim Rasmussen (były trener kadry Polski): Jeśli Gyor wygrało zasłużenie, co powiedzieć o wygranej Vardaru?  NIe zgodzę się z Jovanką, że drużyna potrzebuje trzech lat doświadczenia, dobrym piłkarkom wystarczy zwykle sześć miesięcy, by się zgrać, ale jest dużo innych czynników, które decydują o powodzeniu. Mam taką tezę, że grasz tak dobrze, na ile pozwala ci rywal. Gyor zamknęło Buducnost, błędem moim zdaniem Podgoricy było podjęcie walki fizycznej, bo Yvette Broch, która jest jednym z najlepszych obrońców, takie starcia wygra. Trzeba szukać słabszych stron Gyor, spróbować rozrzucić obronę, dlatego jestem bardzo ciekaw finału z powodów taktycznych. Moim faworytem są Węgierki, to głównie na nie zwracam uwagę, z wiadomych względów, a widać, że są fizycznie najmocniejsze i najmądrzejsze w grze taktycznej. Vardar ma znakomite skrzydłowe, potrafi grać przez koło, zobaczymy, co w niedzielę uda się osiągnąć. Poziom sędziowania? Trzeba powstrzymać symulowanie fauli ofensywnych, ale nie rozumiem tej kary dla Tomori. Nie obwiniam rumuńskich sędzi, obwiniam tych, którzy pozwolili im prowadzić ten mecz.

 

[wideo] EHV TV: skrót meczu CSM - Vardar!

 

 

CSM Bukareszt – Vardar Skopje 32:38 (13:21)

 

CSM: Grubisić, Ungureanu –  Niombla 8, Torstensson 5, Gullden 4, Martin 4, Łobach 3, Mehmedović 2, Curea 2,  Manea 1, Bradeanu 1, Bazaliu 1, Ayglon Saurina 1

 

Vardar: Leynaud, Suslina –  Radicević 7, Penezić 7, Lekić 6, Lacrabere 5, Herrem 4, Cović 3, Damnjanović 2, Lazović 2, Althaus 1, Chmyrowa 1, Mavsar, Klikovac

 

Sędziowały: Wiktoria Alpajdze i Tatiana Bereżkina

 

Z Budapesztu Michał Pomorski

Koszulka box 4 300 nad newsletter
oceń 0 (0 głosów)
 
podziel się artykułem
0
Koszulka box 1 300 nad newsletter
Box_Erima_Nowa_Po wynikami
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens