Handballowe zeszyty - apsek
AMH 2
Liga Mistrzyń
A A A
LM: trzecia porażka Vistalu - łatwa wygrana Krimu (wideo)
25.10.2017 20:00 Źródło: inf. własna
komentarzy 0

Vistal Gdynia przegrał na własnym parkiecie z RK Krim Mercator 19:29 i po trzech kolejkach zajmuje ostatnie miejsce w grupie A EHF Ligi Mistrzyń. Tylko przez pierwsze trzydzieści minut gdynianki potrafiły nawiązać rywalizację z mistrzem Słowenii.

 

Vistal ma minimalne szanse na wyjście z grupy A EHF Ligi Mistrzyń (fot. Vistal Gdynia / FB)
Podyskutuj z Handball.pl na Facebooku - zapraszamy!

 

Spotkanie trzeciej kolejki EHF Ligi Mistrzyń nie przyniosło spodziewanych emocji. Wyżej notowana drużyna Krimu nie miała najmniejszych problemów z pokonaniem Vistalu. Na trybunach Gdynia Areny zasiadła garstka kibiców. Nie zabrakło kibiców drużyny gości, którzy sprawili, że podopieczne Urosa Bregara czuły się jak u siebie.

Wynik spotkania otworzyła silnym rzutem w okienko bramki Joanna Kozłowska. Początek meczu bardzo dobry w wykonaniu gdyńskiej defensywy wspieranej przez solidne interwencje Weroniki Kordowieckiej, która dziś rozpoczęła mecz jako pierwsza bramkarka.

Pięć minut trzeba było czekać na drugie trafienie w tym meczu. Pierwszą bramkę dla Krimu rzuciła Nina Zulić. Chwilę później ze skrzydła trafiła Polona Barić i goście objęły prowadzenie 2:1. Vistal nie potrafił odpowiedzieć, rzuty były zbyt lekkie, aby zaskoczyć Misę Marincek. Indywidualne próby sforsowania obrony Krimu podejmowane przez Kozłowską czy Zych nie przynosiły rezultatu.

Gospodyniom udało się wyrównać. Patrycja Kulwińska wywalczyła rzut karny, który na bramkę zamieniła Katarzyna Janiszewska. Agnieszka Truszyńska rotowała składem. Do obrony wchodziła Joanna Szarawaga, a w ataku pojawiała się Kulwińska.

Vistal dwukrotnie wychodził na prowadzenie 3:2 i 4:3. Krim za każdym razem doprowadzał do remisu. Szansę na kolejną bramkę zmarnowała Zych, która popełniła błąd kroków. Co prawda Janiszewska uratowała Vistal przed bezpośrednią kontrą, ale z ponowienia akcji ładną bramkę rzuciła Greczynka Lamprini Tsakalou.

W 16. minucie Patricia Matieli Machado wykorzystała miejsce, które zostawiła jej defensywa zespołu z Lubljany i rzuciła łatwą bramkę. Spotkanie było wyrównane, żadna z drużyn nie potrafiła wypracować przewagi większej niż jeden gol.

Dopiero bramka z koła Olgi Peredeiy wyprowadziła Krim na dwie bramki różnicy. Natychmiast zareagowała Agnieszka Truszyńska prosząc o przerwę. Jej drużyna nie wykorzystywała słabszej postawy obrony gości, a jakość rzutów pozostawiała wiele do życzenia.

Słowenki nie czuły się pewnie. W ataku popełniały dużo prostych, niewymuszonych błędów. Przyjezdnym brakowało także szczęścia. Na przykład w kontrze piłkę otrzymała Perederiy i miała tyle czasu, że mogła z nią zrobić wszystko, a trafiła tylko w słupek.

W 24. minucie Alicja Pękala ładnym rzutem wyrównała stan rywalizacji na 9:9. Rywalizacja nabrała rumieńców. Obie drużyny wyraźnie przyspieszyły, a kibice mieli możliwość zobaczenia kilku solidnych akcji na wysokim poziomie. Dużo ożywienia wniosła Elizabeth Omoregie. Urodzona w Grecji Bułgarka dynamicznymi akcjami ogrywała obronę Vistalu.

Gospodynie marnowały doskonałe sytuacje do zdobycia bramek. Minutę przed końcem pierwszej połowy źle kontrę zakończyła Janiszewska, a doświadczona drużyna Krimu nie pozwoliła już na zmianę rezultatu. Po trzydziestu minutach gry Vistal przegrywał 11:10.

Druga część gry, podobnie jak pierwsza rozpoczęła się od festiwalu błędów z obu stron parkietu. Po dwóch bramkach Polany Barić Krim prowadził już 13:10. Vistal stracił kolejną piłkę, tym razem po niefrasobliwym zagraniu Aleksandry Zych.

 

Chwilę później łatwej piłki nie złapała Janiszewska. Z taką grą trudno było myśleć o odrabianiu strat. Całe szczęście, że kilka piłek odbiła Weronika Kordowiecka. Należy podkreślić, że drużyna ze Słowenii nie grała dobrze i popełniała mnóstwo błędów.

Ponad dziesięć minut musiała czekać Agnieszka Truszyńska, aby jej zawodniczki zdobyły pierwszą bramkę w drugiej odsłonie gry. Cztery bramki w tym czasie rzucił zespół przyjezdny i spokojnie kontrolował przebieg wydarzeń na parkiecie utrzymując prowadzenie na poziomie pięciu bramek.

Zmienniczki wprowadzane przez trener Truszyńską niewiele wnosiły do gry. Przewaga gości systematycznie rosła. Gdynianki nie rzucały już nawet karnych (Zych i Kozłowska w słupek). Na niewiele ponad dziewięć minut przed końcową syreną o czas poprosił Uros Bregar. Mecz w zasadzie był już rozstrzygnięty, Krim prowadził 22:15.

Po kolejnych trzech bramkach skrzydłowych gości prowadzenie osiągnęła dziesięć oczek. Rozbity Vistal na ostatnie minuty nie miał absolutnie żadnych argumentów. Gdynianki czekały na końcową syrenę. Trener Truszyńska pozwoliła zagrać wszystkim zawodniczkom z pola. Jedyną, która nie posmakowała rywalizacji była kapitan – Małgorzata Gapska.

W ostatnich minutach kilka piłek odbiła młoda Oliwia Kamińska. Ostatni rzut meczu oddała Zych, ale piłkę spokojnie za lewy słupek sparowala Misa Marincek. Ostatecznie Vistal przegrał w swoim trzecim występie w tegorocznej edycji Ligi Mistrzyń 19:29.

Najlepszymi zawodniczkami zostały wybrane: Polona Barić (Krim) oraz Joanna Szarawaga (Vistal).

 

[wideo] Zobacz najładniejsze bramki 3. kolejki EHF Ligi Mistrzyń!

 


Powiedzieli po meczu:

 

Uros Bregar (trener Krimu Merkator Lubljana): Jestem szczęśliwy, że dziś wygraiśmy. Wiem, że Gdynianki miały trudny terminarz grając po dwa mecze w tygodniu. Do tego doszły kontuzje. Przygotowaliśmy się do meczu z Vistalem. Widzieliśmy ich mecze w Lidze Mistrzyń i w polskiej lidze. Moim zdaniem kluczem do zwycięstwa było zatrzymanie Katarzyny Janiszewskiej , Aleksandry Zych i obrotowej. Życzę Vistalowi punktów w Lidze Mistrzyń, ale nie w starciu z nami.

 

Tylko w pierwszej połowie udało się grać zgodnie z przedmeczowymi założeniami. Po przerwie zabrakło koncentracji.
Agnieszka Truszyńska (trener Vistalu Gdynia)
Polona Barić (lewoskrzydłowa Krimu Merkator Lubljana): Cieszę się bardzo ze zwycięstwa. Nie graliśmy dobrze w pierwszej połowie. Po przerwie udało się nam ułożyć grę, głównie w ataku i nasza gra zdecydowanie się poprawiła.

Agnieszka Truszyńska (trener Vistalu Gdynia): To był trudny mecz, ale również kolejne doświadczenie. Tylko w pierwszej połowie udało się grać zgodnie z przedmeczowymi założeniami. Po przerwie zabrakło koncentracji. Być może spowodowało to całkiem dobre pierwsze trzydzieści minut. Zabrakło rzutów z drugiej linii, skupiliśmy się na grze z skrzydłami i obrotową. Mieliśmy za dużo prostych błędów technicznych, które dały rywalowi możliwość łatwych bramek.

Weronika Kordowiecka (bramkarka Vistalu Gdynia): Trzymaliśmy się założeń taktycznych w pierwszej połowie. W drugiej części gry nie wiem co się stało. Zaczęłyśmy źle, chciałyśmy szybko odrobić straty, a to powodowało kolejne błędy i sprawiało że nie graliśmy dobrze.
 

[wideo] Zobacz najładniejsze obrony 3. kolejki EHF Ligi Mistrzyń!

 


Vistal Gdynia – RK Krim Mercator 19:29 (10:11) [wideo - cały mecz]

 

Vistal: Kordowiecka 27%, Kamińska 40% – Szarawaga 5/6 – 83%, Janiszewska 4/6 – 67%, Uścinowicz 3/7- 43%, Kozłowska 3/8 - 37%, Pękala 1/2 - 50%, Stanulewicz 1/1 – 100%, Matieli 1/1 – 100%, Zych 1/6 – 17%, Kulwińska 0/1, Błaszkowska, Gutkowska 0/2, Kowalczyk, Śliwińska

 

Krim: Marincek – Benko 2, Abina 4, Barić 6, Berganović 2, Stanko 3, Omoregie 2, Zulić 1, Koren 1, Gregorc, Adler 1, Tsakalou 2, Amon 2, Perederiy 3, Despotović

 

Z Gdyni Maciej Napiórkowski, Michał Pomorski

 

 

Koszulka box 2 300 nad newsletter
oceń 0 (0 głosów)
 
podziel się artykułem
0
Tkaczyk - aurtobiografia
Box_Erima_Nowa_Po wynikami
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens