MHA - belka nowa
Liga Mistrzyń
A A A
LM znów bez polskich piłkarek ręcznych - już osiem lat posuchy! (wideo)
24.09.2012 22:12 Źródło: inf. własna/Black TV
komentarzy 7

Tak jak dla polskich piłkarzy nożnych Liga Mistrzów jest nieosiągalna od wielu lat, tak dla polskich szczypiornistek wrota do EHF Ligi Mistrzyń także od długiego czasu pozostają zamknięte. Jako ostatni swojego szczęścia próbował Vistal Łączpol Gdynia, ale też musiał obejść się smakiem. Dlaczego polskiego zespołu ósmy raz z rzędu zabraknie w najważniejszych żeńskich rozgrywkach klubowych w Europie? Jest kilka odpowiedzi na to pytanie…

 

Vistal Łączpol Gdynia z dobrej strony zaprezentował się w Viborgu (Fot. Vistal Łączpol Gdynia)
Handball.pl jest na Facebooku - dołącz do nas!


Vistalowi zabrakło wydawałoby się niewiele. W półfinale turnieju eliminacyjnego mistrzynie Polski pokonały hiszpańskie BM Bera Bera 31:22. W finale gdynianki toczyły wyrównany bój z faworyzowanym gospodarzem zawodów - duńskim Viborgiem, który był jednak mocno osłabiony. Vistal przegrał 22:26, ale trener Andrzej Niewrzawa wierzy, że ta "duńska lekcja" przyniesie w przyszłości korzyści.


- Mam nadzieję, że ten turniej w Viborgu pozwoli moim zawodniczkom uwierzyć w siebie. Są duże rezerwy w głowach naszych piłkarek ręcznych i te rezerwy należałoby uruchomić jak najszybciej - podsumował szkoleniowiec Vistalu.


"Przegląd Sportowy" napisał w poniedziałkowym wydaniu, że Vistal przegrał decydujący mecz, ale i tak odniósł mały sukces, bo przegrał z Viborgiem najniżej z dotychczasowych rywali Dunek w tym sezonie. Stracił cztery bramki mniej. Takie podejście do porażki może być jednak niebezpiecznie mentalnie. Porażka zawsze pozostaje porażką. W sporcie zawodowym chodzi przecież o zwycięstwa. Tego zwycięstwa znów nie było, choć była rzeczywiście wyrównana walka.


- Niestety to jest złożony problem. Duży wpływ na nasze kluby ma reprezentacja, która w ostatnich latach, mówiąc delikatnie, nie jest uważana za silną, bo nie ma wyników na arenie międzynarodowej. Dotyczy to także naszych reprezentacji na poziomie juniorskim, które też nie mają sukcesów.

 

Kiedy nie masz sukcesów w karierze, to potem w decydujących meczach trudno przełamać niemoc i nagle wygrywać. Mentalność zwycięzcy buduje się przez wiele lat - mówi Handball.pl Jerzy Ciepliński, były trener kadry Polski, który z Natą AZS AWFiS Gdańsk także nie dostał się do EHF Ligi Mistrzyń.


Mentalność zwycięzcy buduje się przez wiele lat
Jerzy Ciepliński, były trener kadry Polski
Liga Mistrzyń najzwyczajniej uciekła polskim zespołom - takie opinie od lat można usłyszeć w polskim środowisku piłki ręcznej. Ostatni mecz w fazie grupowej Ligi Mistrzyń rozegrał SPR Lublin, który w lutym 2004 roku, występując jeszcze jako Bystrzyca Lublin, przegrał minimalnie w fazie grupowej z FTC Budapeszt.


- Niestety różnica między polskimi zespołami, a tymi z innych lig nie jest może duża, ale jednak widoczna. Nasza żeńska PGNiG Superliga jest słabsza od większości lig zagranicznych, a to się niestety przekłada potem na wyniki - uważa Iwona Nabożna, niegdyś gwiazda wielkiego Montexu Lublin, a obecnie asystentka trenera kadry Polski piłkarek ręcznych Kima Rasmussena.


Kolejne lata to próby przebicia się do klubowej elity żeńskiego szczypiorniaka. Za każdym razem próby nieudane. O Ligę Mistrzyń biły się bezskutecznie NATA AZS AWFiS Gdańsk, kilkakrotnie SPR Lublin, przed rokiem KGHM Zagłębie Lubin i ostatnio Vistal Łączpol Gdynia. Za każdym razem polski zespół odpadał z rywalizacji z przedbiegach.


- Jeśli chodzi o Ligę Mistrzyń, to mamy bardzo mało okazji, by grać z tymi zespołami i zobaczyć jaki poziom reprezentują. Przedsezonowe turnieje polskich drużyn, które grają najczęściej ze średnimi ekipami, to niestety za mało, by na tej bazie dobrze przygotować się do meczów o taką stawkę jak w EHF Lidze Mistrzyń. Najzwyczajniej w świecie brakuje naszym zespołom ogrania, bo potencjał jest i to ogromny - dodaje w rozmowie z Handball.pl Iwona Nabożna.


Kandydatów na grę w EHF Lidze Mistrzyń wydaje się w tej chwili trzech. To wracający na falę wznoszącą SPR Lublin, broniący tytułu Vistal Łączpol Gdynia, a może także borykające się z kłopotami kadrowymi Zagłębie Lubin. Muszą jednak spełnić kilka podstawowych warunków.


- Nasze żeńskie kluby stać na grę w tych elitarnych rozgrywkach, ale muszą złapać stabilizację kadrową. Ten skład zawodniczek powinien być w miarę stały, by te piłkarki ręczne znały się jak łyse konie. Do tego potrzebne są także nakłady finansowe, bo polskie żeńskie kluby, marzące o Lidze Mistrzyń, powinny iść śladem dwóch potentatów w męskiej ekstraklasy.

 

Mam tu na myśli Vive Targi Kielce i Orlen Wisłę Płock, w  których polscy piłkarze ręczni są wspierani przez zagraniczne gwiazdy. Jeśli byśmy zastosowali taki model drużyny, to sądzę, że o sukces w postaci awansu byłoby zdecydowanie łatwiej - uważa Jerzy Ciepliński.


Za rok przed nowym mistrzem Polski piłkarek ręcznych kolejna szansa na dostanie się do elity. Być może szczęściu trzeba pomóc przede wszystkim mentalnie.

 

- Trzeba mieć nadzieję na dobre wyniki. Stać nas na powrót do Ligi Mistrzyń - kończy Iwona Nabożna, którzy przy okazji liczy na powrót reprezentacji Polski na europejskie i światowe salony.


Czy uważacie, że Mistrza Polski piłkarek ręcznych stać na grę w Lidze Mistrzyń? Zapraszamy do dyskusji… 

 

Koszulka box 4 300 nad newsletter
oceń + 7 (7 głosów)
 
podziel się artykułem
7
polska zenska piłka ręczna umiera
michau - lublin | *.pl | 24.09.2012 22:30
niestety problem jest jeszcze szerszy - brakuje mocno ksy a na widowiska w szkole podstawowej przychodzimac 350 osób = czego wy oczekujecie?
Viborg był mocno osłabiony - to fakt
niewrzwa fan | *.pl | 25.09.2012 09:10
ale to się nie liczy - tylko to co było na boisku, a na boisku nie wyglądało to źle. mam nadzieję że Niewrzawa tak jak w reprezentacji popchnie te ekipę do przodu.
cudotwórca - trener
german man | *.pl | 25.09.2012 09:13
za wczesnie młodzi koledzy z Black Telewizja by tak mówić, Niewrzawa na razie z tą ekipa nic nie osiągnął, na razie tylko coś pokazał - jakiś potencjał. Efekt na razie taki sam od ośmiu lat. Polskiej ekipy nie ma w LM
cytat z artykułu prawdziwy do bólu...
vostu | *.pl | 25.09.2012 09:21
Liga Mistrzyń najzwyczajniej uciekła polskim zespołom - takie opinie od lat można usłyszeć w polskim środowisku piłki ręcznej - nic dodać nic ując. Na razie siedzimy w poczekalni, nie wiedząc ze pociąg z napisem LM nie przyjedzie....
liga mistrzyń
mk | *.pl | 25.09.2012 13:16
żeńska liga piłki ręcznej , oraz reprezentacja od kilku dobrych lat podążają śladem naszych kopaczy,
łatwo wypaść z elity, trudniej sie do niej dostać
wiertło prawe | *.pl | 25.09.2012 17:34
polskie kluby żenskioej ekstraklasy, które wymieniliście, sa nieprzygotowane na grę w LM. Zagłębie brak hali, SPR podnosi sie po kolejnym kryzysie, Vistal - klub praktycznie bez kibiców - ewenement na skalę kraju. Gdynie nie ma marketingu żadnego przemyslanego. O pozostałych klubach, które ledwo wiążą koniec z końcem, szkoda w kontekscie LM w ogóle wspominać...
i
kamil8419 | *.pl | 25.09.2012 21:10
w związku piłki ręcznej nić nie robią.Weźmy męską dyscyplinę -było pokolenie zdobywało medale i się skończyło.W Polskiej lidze przeważają dwa zespoły Vive i Wisła,i to dla tego że polityka w tych dwóch klubach jest bardzo dobra,a nie dzięki Polskiemu związkowi
Wapol
Nowa Erima
Polskie szczypiornistki w grudniowych ME Europy we Francji zmierzą się w grupie A z Serbią, Danią i Szwecją. Czy wyjdą z grupy i zajmą co najmniej trzecie miejsce?
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
Bransoletki 1 nad wynikami - reklama
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens