Handballowe zeszyty - apsek
Puchar EHF (M)
A A A
Gorzkie zwycięstwo Górnika - fińskie Koguty grają dalej (wideo)
27.11.2016 19:17 Źródło: inf. własna/Górnik Zabrze
komentarzy 0

Gorzki smak miało zwycięstwo Górnika Zabrze nad Riihimäen Cocks w Pucharze EHF. Zespół trenera Ryszarda Skutnika wygrał z fińskim zespołem 30:29, ale odppadł z rywalizacji, bo w pierwszym meczu w Finlandii dostał łomot 19:30.

 

Górnik wygrał, ale to fińskie Koguty grają dalej w pucharze EHF (Fot. NMC Górnik Zabrze)
Podyskutuj z Handball.pl na Facebooku - zapraszamy!

 

 

Spotkanie rozpoczęło się od solidnej wymiany ciosów obu zespołów. Nadziei dawał Sebastin Kicki, który odbił parę ważnych piłek. Po bramkach Rafała Glińskiego, Iso SLuijtersa, Michała Adamuszka i Saszy Buszkowa zabrzanie prowadzili nawet 4-1, ale rywale z Finlandii prędko zredukowali przewagę, a nawet wyprowadzili zespół na prowadzenie 4-5.

To był pierwszy z wielu takich przypadków, bo zabrzanie jeszcze kilkukrotnie wyprowadzali przewagę dwóch-trzech bramek, by potem przez błędy pozwalać gościom na ich odrabianie. Finowie prezentowali wyjątkowo sprawny kolektym, który wręcz automatycznie przepinał biegi pomiędzy różnymi sposobami rozegrań piłki na boisku.

Tymczasem NMC Górnik grał o wiele ładniej niż w trakcie meczu w Finlandii, ale jednak wciąż brakowało płynności, wykończenia i wzajemnej mobilizacji. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 14-13.

Wydawało się, że zabrzanie zdołali się zmotywować w drugiej połowie na tyle, by choć zminimalizować przewagę Cocks. Tym bardziej, że w bramce pojawił się Mateusz Kornecki (za Martina Galię) i prędko odbił siedem rzutów gości (w tym trzy z rzędu!).  Finowie jednak grając długim atakiem pozycyjnym wybijali zabrzan z rytmu.

 

Co więcej nawet gdy obrona Górnika radziła sobie z podchwytliwymi rzutami, ustawienie w obronie 6-0 nie pomagało w dynamicznej kontrze. Ale i te udawało się dość regularnie wykorzystywać. Z dobrej strony zaprezentował się też Andrzej Kryński, nieustępliwie walcząc i na skrzydle, i na kole.

 Nerwowo zrobiło się w końcówce spotkania, gdy dwubramkową przewagę zabrzan rywale prędko zredukowali, a kibice trwożnie spoglądali na mijający czas, czy aby… gospodarze jednak nie przegrają. Szczęśliwie Trójkolorowi doprowadzili korzystny wynik do samego końca. I choć wygrali 30:29, to było to jednak gorzkie zwycięstwo. 

 

[wideo] Górnik TV: Trójkolorowi po wygranej na otarcie łez

 

 

Górnik Zabrze - Riihimäen Cocks 30:29 (14:13)

 

Górnik: Kicki, Galia, Kornecki – Niedośpiał, Daćko 7, Tomczak 2, Kryński 5, Gromyko 1, Sluijters 3, Buszkow 3, Gliński 5, Tokaj, Ścigaj 1, Adamuszek 3

Cocks: Morozov, Shitsko - Tuominen 1, Valo, Morozov, Bachko 2, Safronii, Tamminen 6, Lukyanchuk 5, syrjala, Novoselov 3, Sjoman, Ronnberg 4, Nenita 4, Kaliarovich 1, Tsitou, Da Silva 3

 

Źródło: NMC Górnik Zabrze (handballzabrze.pl)

Koszulka box 4 300 nad newsletter
oceń 0 (0 głosów)
 
podziel się artykułem
0
Bransoletki 1 nad wynikami - reklama
Koszulka box 1 300 nad newsletter
Która pozycja na boisku piłki ręcznej najbardziej Ci odpowiada?
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens