Handballowe zeszyty - apsek
Puchar EHF (K)
A A A
GTPR bliski zwycięstwa - dwa punkty dla Kastamonu
09.02.2018 18:35 Źródło: inf. własna
komentarzy 0

W ostatnim spotkaniu w europejskich pucharach GTPR podejmował Turecki Kastamonu. Rywalizacja dotychczas najlepszej z najsłabszą drużyną grupy C zakończyła się zgodnie z przewidywaniami - jednobramkowym zwycięstwem drużyny z Turcji. Niespodzianką była dobra gra mistrza Polski, który niemal przez cały mecz prowadził. Dla gdynianek występy w międzynarodowych rozgrywkach zakończyły się fatalnie. Zarówno w Lidze Mistrzyń, jak i w Pucharze EHF mistrz Polski był najgorszą drużyną.
 

Aleksandra Zych po sezonie odejdzie z GTPR-u do francuskiego Metz (Fot. GTPR)
Podyskutuj z Handball.pl na Facebooku - zapraszamy!

 

Początkowe minuty były wyrównane. Jako pierwsza do bramki trafiła, odchodząca po sezonie do francuskiego Metz, Aleksandra Zych. Żadna z drużyn nie potrafiła odskoczyć na więcej niż jedną bramkę. Częściej o jedno trafienie były gospodynie. Szczypiornistki Kastamonu prowadziły raz, po trafieniu Elify Aydin (4:5).

W 15. minucie po skutecznym karnym Katarzyny Janiszewskiej GTPR po raz pierwszy objął dwubramkowe prowadzenie. Cztery minuty później ta sama zawodniczka jeszcze raz stanęła na linii rzutów karnych. Tym razem piłka po jej rzucie przeleciała wysoko nad bramką. Na 7:7 wyrównała Kristina Elez. Dla Kastamonu zaczął się trudny okres w ciągu minuty sędzie wykluczyły na dwie minuty Yeliz Yilmaz i Sepril Iskenderoglu.

Zawodniczki mistrza Polski wykorzystały okres gry w przewadze i po bramkach Zych i Janiszewskiej ponownie prowadziły 9:7, a chwilę później nawet 10:7. Agresywnie grające w obronie Turczynki ułatwiały grę gdyniankom. Podopieczne Olega Kamielina siedmiokrotnie w ciągu dwudziestu pięciu minut stawały na linii rzutów karnych.

Kiedy wydawało się, że wszystko układa się po myśli gospodyń karę 'złapała' Paulina Uścinowicz,a chwilę później, za utrudnianie gry, jej losy podzieliła Zych. Na szczęście Iskenderoglu przestrzeliła karnego. Do przerwy drużynie z Turcji udało się odrobić straty. Do szatni zespoły schodziły przy stanie 13:12.

W drugiej połowie między słupkami gdyńskiej drużyny pojawiła się Oliwia Kamińska. Był to dość niespodziewany ruch trenera Kamielina. Już na początku młoda bramkarka popisała się skuteczną interwencją. W ekipie Kastamonu dobrze na początku drugiej połowy prezentowała się Anastazja Sinicyna. Wysoka rozgrywająca rzuciła dwie ważne bramki i mocno pracowała w obronie.

W 37. minucie Natalia Kocina wykorzystała doskonałe podanie Iskenderoglu i doprowadziła do remisu 15:15. Gdynianki bez problemu utrzymywały wynik dzięki skutecznym karnym. Po kolejnym skutecznym rzucie z linii siódmego metra i bramce ze skrzydła Anety Łabudy na tablicy wyników zrobiło się 17:15. Chwilę później piłkę w ataku zgubiły przyjezdne, a kontrę efektownie zakończyła Zych.

Iskenderoglu rzuciła bramkę kontaktową, a gdynianki pogubiły się w ataku. Przed remisem uchroniła gdynianki Kamińska, która skutecznie odbiła rzut Yasemin Guler. Gra zaostrzyła się. Sędzie wykluczyły Kristinę Elez, dodatkowo kontuzji uległa kluczowa rozgrywająca Iskenderoglu. Na parkiecie zrobiło się nerwowo. Na placu gry pojawił się Hakan Gunal – szkoleniowiec Kastamonu. Za takie zachowanie i protesty ukarany został żółtą kartką.

Po bramce Joanny Kozłowskiej GTPR prowadziło 21:17. Niestety gdynianki po trzech kwadransach gry wyraźnie zwolniły, a precyzja rzutów pozostawiała wiele do życzenia. Żana Marić, szczypiornistka doskonale znana z występów w Zagłębiu Lubin dwukrotnie rzuciła bramkę kontaktową. Goście nie mogły doprowadzić do remisu aż do 53. minuty. Niepilnowana na kole Andrea Serić w dziecinny sposób oszukała Kamińską. Zrobiło się 23:23. Nerwowy atak GTPR zakończył się na rzucie w słupek. Do końca meczu pozostało niewiele ponad sześć i pół minuty.

Po przerwie na żądanie trenera Gunala na pierwsze prowadzenie od stanu (4:5) wyprowadziła swoje koleżanki Elez. Na wyrównanie nie trzeba było długo czekać. Aneta Łabuda wykorzystała podanie Kozłowskiej. Kolejne trafienie dorzuciła Zych. Niestety w obronie prawa rozgrywająca trafiła w twarz rywalkę za co otrzymała dwie minuty kary. Stan rywalizacji wyrównała Marić. Zych po raz kolejny stanęła na linii siódmego metra i zdobywając dziesiątą bramkę wyprowadziła GTPR na +1.

W odpowiedzi ze skrzydła trafiła Aydin. Do końca meczu pozostało 90 sekund. Łabuda w doskonałej sytuacji trafiła w poprzeczkę. Kastamonu grało w poprzek. Nie było widać chęci wzięcia na siebie rzutu, który mógłby przesądzić o końcowym rozstrzygnięciu. O kolejny czas poprosił Gunal.

Jana Uskova na skrzydle w dziecinny sposób ograła Kingę Gutkowską i z dużą łatwością pokonała Kamińską (26:27). Gdyniankom pozostało niespełna 20 sekund. Ostatni czas dla trenera Kamielina. Co miały zagrać gospodynie pozostanie tajemnicą. Zagęszczenie na lewej stronie, przerzucenie piłki na  prawe rozegranie do Zych. Defensywa Kastamonu była czujna. Szybko przerwana akcja sprawiła, że po wznowieniu została sekunda na rzut sytuacyjny. Piłkę w kierunku bramki gości posłała Matieli. Interwencja była niepotrzebna. Dwa punkty jadą do Turcji, a gdynianki pozostają bez punktu w tegorocznych meczach na arenie międzynarodowej.

GTPR Gdynia - Kastamonu Belediyesi GSK 26:27 (13:12)


GTPR: Kordowiecka, Kamińska – Gutkowska, Janiszewska 5, Kowalczyk, Kozłowska 4, Łabuda 5, Matieli Machado 1, Pękala, Śliwińska, Szarawaga 1, Uścinowicz, Zych 10
 

Kastamonu: Nenezic, Rombescu - Gueler 1, Seric 2, Yilmaz 1, Aydin 2, Kocina 1, Iskenderoglu 4, Elez 4, Uskova 5, Gomes Barbosa, Sinicyna 3, Marić 4

Sędzie: Rakjtina, Tkaczuk (Ukraina)
 

Widzów: 200  

 

Koszulka box 4 300 nad newsletter
oceń 0 (0 głosów)
 
podziel się artykułem
0
MP Kalisz
Box_Erima_Nowa_Po wynikami
Kto zdobędzie tytuł Mistrza Polski w PGNiG Superlidze piłkarzy ręcznych w sezonie 2017/2018?
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens