Handballowe zeszyty - apsek
Puchar EHF (K)
A A A
GTPR przegrywa w Pucharze EHF - Byasen wyraźnie lepsze (wideo)
05.01.2018 20:29 Źródło: inf. własna
komentarzy 0

Nie udała się mistrzyniom Polski inauguracja w tegorocznej edycji pucharu EHF. GTPR przegrał z norweskim Byasen 22:24. Niewiele pomogło imponujące 12 bramek Aleksandry Zych i wyśmienita forma w bramce Weroniki Kordowieckiej. Wynik spotkania nie oddaje przewagi Norweżek, które pierwszą połowę zakończyły siedmiobramkowym prowadzeniem.

 

 

GTPR przegrał na inagurację fazy grupowej pucharu EHF (Fot. GTPR / FB)
Podyskutuj z Handball.pl na Facebooku - zapraszamy!

  

Dla kibica który nie śledzi bieżących informacji z gdyńskiego klubu wizyta w Gdynia Arenie mogła być dużą niespodzianką. W drużynie mistrza Polski nastąpiła rewolucja. Sponsor tytularny, firma Vistal, utraciła płynność finansową i zniknęła z nazwy.

 

W składzie nie ma Małgorzaty Gapskiej, która zakończyła sportową karierę. W zestawieniu meczowym zabrakło również Patrycji Kulwińskiej, która czasowo zawiesiła treningi. Na ławce nie ma również Agnieszki Truszyńskiej, której klub podziękował za współpracę. Jej miejsce zajął Gienadij Kamielin.

 

Polityka informacyjna klubu pozostawia wiele do życzenia i o prawdziwych powodach zmian dowiemy się pewnie za jakiś czas. Jedynie powód absencji Joanny Szarawagi jest znany. Obrotowa z Gdyni podczas grudniowych mistrzostw świata nabawiła się urazu oka w spotkaniu z Angolą.


Kamielin do rywalizacji z norweskim Byasen przystąpił tylko z jedną nominalną obrotową – dwudziestoletnią Martą Śliwińską. W ostatniej chwili ze składu 'wypadła' Martyna Borysławska. Biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności drużyna GTPR, która rozpoczynała mecz w pucharze EHF w niczym nie przypominała ekipy, która rozpoczynała sezon 2017/18.

 

Początek spotkania to duże nerwy po obu stronach, co przełożyło się bezpośrednio na niską skuteczność drużyn. Jako pierwsza do bramki trafiła Katarzyna Janiszewska, która wykorzystała rzut karny wywalczony przez nową kapitan drużyny – Magdalenę Stanulewicz.

 

[wideo] GTPR Gdynia - Byasen Trondheim - cz. 1

 

 

Odpowiedziała natychmiast Moa Högdahl. Chwilę później Kristin Venn podwyższyła na 2:1 przy okazji wykluczając na dwie minuty Janiszewską. Zawodniczki Vistalu kompletnie nie radziły sobie z wysoką obroną Norweżek. Co prawda Zych wyrównała na 2:2. Ale była to już trzecia z rzędu akcja ofensywna GTPR przy której sędziowie sygnalizowali grę pasywną.

 

Gospodynie miały sporo szczęścia, kiedy w słupek z karnego rzuciła Marit Jacobsen. Jednak kompletne rozkojarzone gdynianki pozwoliły zebrać piłkę Venn i na tablicy wyników było już 2:4. Mistrzynie Polski po raz kolejny grały w osłabieniu. Tym razem dwie minuty otrzymała Zych. Goście przyspieszyły grę, ale przewaga jednej zawodniczki w polu tym razem nie przełożyła się na zmianę wyniku. Po kwadransie gry o czas poprosił Gienadij Kamielin. Jego drużyna przegrywała już 4:8.

 

Słabo grały szczypiornistki Byasen. Chociaż znajdowanie pozycji rzutowych przychodziło nad wyraz łatwo to rzuty pozostawiały wiele do życzenia. Nieźle w bramce spisywała się Weronika Kordowiecka. GTPR zmniejszył straty do trzech goli. Kiedy Högdahl przyspieszała nikt w szeregach gospodyń nie był w stanie jej zatrzymać. Środkowa rozgrywająca Byasen w pierwszej połowie rzuciła pięć bramek. Kolejne pięć trafień zanotowała Marit Jacobsen.

 

Ostatnie minuty pierwszej części gry należały do gości. Odrobinę poprawiona skuteczność zaowocowała powiększeniem przewagi do siedmiu bramek. Rzut wolny po syrenie oznaczającej koniec pierwszej połowy wykonywała Aleksandra Zych. Piłka wysoko minęła poprzeczkę bramki Tonje Lerstad. Do szatni zespoły schodziły przy prowadzeniu Byasen 15:8.

 

[wideo] GTPR Gdynia - Byasen Trondheim - cz. 2

 

 

Druga część gry rozpoczęła się od wyśmienitych interwencji Kordowieckiej. Szkoda, że w ataku gdynianki na cztery szanse wykorzystały tylko jedną. Trzy bramki z rzędu Zych pobudziły gospodynie do walki. Po kolejnym trafieniu leworęcznej rozgrywającej z Gdyni było już 14:18, a chwilę później 15:19. Indywidualnie Zych po czterdziestu minutach gry miała na koncie dziewięć bramek.

 

Słabszy okres gry Byasen i dwa wykluczenia jedno po drugim dla Hanny Yttereng spowodowały, że Roger Kvannli poprosił o czas. Kiedy Norweżkom szło gorzej za rzucanie bramek brała się Högdahl, która dwukrotnie pokonała Kordowiecką. Prowadzenie gości pozostawało niezagrożone i utrzymywało się na poziomie pięciu bramek.

 

W ostatnich minutach gry gospodynie odrobiły kilka bramek do stanu 21:24. Na niespełna 90 sekund przed końcem meczu o ostatnią przysługującą przerwę poprosił Kamielin. Paulina Uścinowicz rzuciła 22 bramkę i ustaliła wynik meczu na 22:24.

 

[wideo] GTPR Gdynia - Byasen Trondheim - cz. 3

 

 

GTPR Gdynia - Byasen Trondheim 22:24 (8:15)

 

GTPR: Kordowiecka –  Janiszewska 3, Pękała, Stanulewicz 2, Zych 12, Kozłowska 1, Gutkowska, Śliwińska, Matieli Machado 1, Uścinowicz 2, Błaszkowska, Kowalczyk 1


Byasen: Pedersen, Lerstad –  Aardahl 3, Yttereng , Venn 3 , Högdahl 8, Waade 1, Tomac 1, Jacobsen 7, Hernes 1, Uthus

 

Kary 6 min - 10 min


Sędziowali: Matan Lindenbaum i Dor Laron (Izrael)

 

Widzów: 300

  

Viborg HK - Kastamonu 26:28 (13:15)

 

Puchar EHF - faza grupowa - grupa C
    M Z R P BRAMKI BILANS PUNKTY
1 Kastamonu 1 1 0 0 28:26 2 2
2 Byasen Trondheim 1 1 0 0 24:22 2 2
3 Viborg HK 1 0 0 1 26:28 -2 0
4 GTPR Gdynia 1 0 0 1 22:24 -2 0

 

 

Koszulka box 4 300 nad newsletter
oceń + 1 (1 głosów)
 
podziel się artykułem
0
Koszulka box 1 300 nad newsletter
Box_Erima_Nowa_Po wynikami
Jak oceniasz sytuację w polskiej piłce ręcznej, biorąc pod uwagę jej pozycję, rozwój, poziom sportowy?
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens