Handballowe zeszyty - apsek
AMH 1
Puchar EHF (K)
A A A
MKS Selgros za burtą - zdecydował pechowy remis z Randers (wideo)
19.11.2016 21:19 Źródło: inf. własna/MKS Selgros Lublin/EHF
komentarzy 3

Piłkarki ręczne MKS-u Selgros Lublin nie awansowały do 4. rundy Pucharu EHF. W rewanżowym meczu zremisowały z duńskim Randers HK 23:23. Do fazy grupowej awansowały Dunki, które w pierwszym meczu wygrały z mistrzyniami Polski 28:27. O awansie tym samym zdecydowała zaledwie jedna bramka.

 

Monika Marzec już widziała zwycięską bramke dla MKS-u. Radość zamieniła się w rozpacz (Fot. MKS TV / YT)
Podyskutuj z Handball.pl na Facebooku - zapraszamy!

 

Jedna bramka i jedna akcja od szczęścia - tak można podsumować sobotnie starcie, które oglądało w hali Globus ok. 3,5 tysiąca kibiców.

 

- Nie sprowadzałbym tego do ostatniego rzutu. O tym, że odpadliśmy zadecydowało znacznie więcej rzeczy - tłumaczy trener MKS Neven Hrupec.

 

Ze szkoleniowcem można się zgadzać lub nie, ale faktem jest, że lublinianki mogą mówić o ogromnym pechu. Rzut Alesii Mihdaliovej po dobrze wypracowanej akcji zespołu był dobry, na jego drodze stanęła jednak rewelacyjna tego dnia Jovana Risović, parując piłkę na słupek, a chwilę później w hali Globus zabrzmiała ostatnia syrena.

Spotkanie było niezwykle emocjonujące nie tylko w ostatnich minutach. Co prawda Dunki prowadziły w meczu nawet trzema trafieniami, jednak MKS wszystkie straty potrafił zniwelować i dosłownie do ostatniej sekundy nic w tym meczu nie było pewne.

Znakomite zawody rozegrała dwójka Ivana Bozović - Joanna Drabik, która zdobyła łącznie 12 bramek. Rywalki znakomicie wyłączyły Martę Gęgę, ograniczając jej ofensywne poczynania. Dwa słowa należy poświęcić lubelskiej publiczności, która fantastycznie dopingowała nasze zawodniczki, a w końcówce zrobiła wszystko, aby zdeprymować rywalki. Fani robili to na tyle skutecznie, że Dunki miały duże problemy w ataku.

Niestety ostatecznie to przyjezdne awansowały, a lublinianki długo nie mogły dojść do siebie po ostatniej syrenie, należą im się jednak brawa za ambicję i podjętą walkę. Teraz pozostaje im skupić się na obronie mistrzostwa Polski oraz spróbować powalczyć o Champions League w kolejnym sezonie.

 

[wideo] MKS TV: pechowy remis MKS-u z Randers!

 


MKS Selgros Lublin - HK Randers 23:23 (11:13)


MKS: Gawlik, Januchta - Bozović 6, Charzyńska, Drabik 6, Gęga 1, Kowalska 2, Kozimur 1, Mihdaliova 3, Nocuń 1, Repelewska, Rola 1, Rosiak, Uzar, Skrzyniarz 1, Matuszczyk 1


Randers: Risović, Greve - Andersen 2, Dragenberg, Fisker 3, Gulmark, Gustin, Heindahl 3, Hojlund 6, Larsen Degn, Moen 3, Molid 7, Monti Danielsson, Nielsen Filtenborg, Vestergaard

 

Źródło: EHF (eurohndball.com), MKS Selgros Lublin (mks.lublin.pl) 

Handballowe_koszulki_640_1
oceń + 1 (1 głosów)
 
podziel się artykułem
3
Jedna bramka, to chyba...
suchy | *.pl | 20.11.2016 13:07
nic by nie dała... Z tego co się orientuję w przepisach, to gdyby nawet Mihdaliowa trafiła w ostatniej akcji i wynikiem 24:23, to Dunki u siebie rzuciły więcej, zatem przeszłyby dalej. Należało wygrać różnicą 2 bramek, a jeżeli jedną, to tylko w przypadku wyniku wyższego niż 28 bramek. Jest tu ktoś co się zna na tym?
licza się bramki na wyjeździe...
LUB | *.pl | 20.11.2016 13:18
awansowałby Montex, gdyby wygrały 24:23
suchy | *.pl | 20.11.2016 16:11
aaaa...
Tkaczyk - aurtobiografia
Box_Erima_Nowa_Po wynikami
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens