Handballowe zeszyty - apsek
Challenge Cup (K)
A A A
Rocasa zatrzymana na "Kanarach" - cenny remis MKS-u (wideo)
06.05.2018 15:44 Źródło: inf. własna/MKS Perła Lublin/ZPRP
komentarzy 0

W pierwszym meczu finałowym Challenge Cup piłkarki ręczne MKS-u Perła Lublin zremisowały na wyjeździe z Rocasa Gran Canaria 22:22. Rewanż za tydzień w Lublinie, w kórym to gospodynie będą w nieco lepszej sytuacji.

 

Marta Gęga rzuca na bramkę rywalek (Fot. MKS Perła Lublin)
Podyskutuj z Handball.pl na Facebooku - zapraszamy!

 

Na początku starcia w Telde żadna z drużyn nie potrafiła dłużej utrzymać prowadzenia. W szeregach miejscowych bardzo groźna była młodziutka Seynabou Mbengue Rodriguez, ledwie 19-letnia rozgrywająca raz po raz trafiała do lubelskiej bramki po mocnych rzutach z dystansu.

Zawodniczki Roberta Lisa cały czas utrzymywały jednak kontakt z Hiszpankami. W 27. minucie znakomitą interwencją popisała się Weronika Gawlik, bramkarka wręcz nakryła rękami hiszpańską lewoskrzydłową i nie dała jej szans przy próbie rzutu.

Po chwili po drugiej stronie boiska zobaczyliśmy dynamiczną akcję w wykonaniu Aleksandry Rosiak, rozgrywająca obróciła się na środkowej bloku rywalek i zdobyła bramkę po rzucie w dolny, długi róg.

Polski zespół wygrywał wtedy różnicą dwóch trafień (7:9), ale błędy w końcówce dały gospodyniom okazje do kontr i na przerwę do szatni obie ekipy schodziły przy remisie po dziesięć.

Start drugiej połowy spotkania to przede wszystkim znakomita gra Joanny Drabik, dwa gole obrotowej przyniosły rezultat 10:12. Zawodniczki z Wysp Kanaryjskich nie pozwoliły jednak Lubliniankom odskoczyć i na kwadrans przed zakończeniem meczu było 15:15.

Kiedy mistrzynie Polski ponownie wypracowały minimalną przewagę, do akcji wkroczyła Silvia Navaroo – słynna hiszpańska bramkarka odbiła trzy rzuty z rzędu (18:18).

To jest mój osobisty sukces, że stworzył się taki potwór w tej ekipie
Robert Lis (trener MKS-u Perła Lublin)
Pierwsza odsłona finału Challenge Cup rozstrzygnęła się więc w ostatnich minutach. Początkowo obie drużyny grały bramka za bramkę, do momentu w którym zawodniczki MKS Perły popełniły trzy proste błędy w ofensywie.

To pozwoliło miejscowym odskoczyć na dwa oczka (22:20), ale na szczęście ostatnie słowo należało do Lublinianek. Najpierw trafiła Kinga Achruk, a  w następnej akcji, na sekundy przed ostatnim gwizdkiem, do wyrównania doprowadziła Marta Gęga.   

 

- To jest dwumecz, który rządzi się swoimi prawami, a rewanż mamy u siebie. Jeśli chodzi o sam przebieg spotkania, mam lekki niedosyt, ale nie ma co narzekać.  Najważniejsze jest to, że drużyna pokazała nieprawdopodobny charakter. To jest to, nad czym pracujemy cały sezon. Dziewczyny nie zwątpiły nawet przez chwilę, nawet w końcówce gdy przegrywaliśmy już dwiema bramkami. Nie było zwieszania głowy, była za to chęć, by wyszarpać jednego, drugiego gola i doprowadzić do remisu. To jest mój osobisty sukces, że stworzył się taki potwór w tej ekipie - powiedział po spotkaniu Robert Lis w rozmowie z Michałem Pomorskim na oficjanej stronie klubowej MKS Perła Lublin.

 

Rocasa Gran Canaria - MKS Perła Lublin 22:22 (10:10) [wideo - cały mecz]


Rocasa: Navarro – Mbengue 8, de Macedo 5, Rodriguez 4, Trojaola 2, Pizzo 2, Toscano 1, Mendez, Falcon, Perez, Schuster
 

MKS: Gawlik – Drabik 5, Rosiak 5, Achruk 5, Rola 2, Gęga 2, Mihdaliova 2, Stasiak 1, Matuszczyk, Repelewska, Nocuń

 

Źródło: MKS Lublin (mks.lublin.pl), ZPRP (zprp.pl)

Koszulka box 4 300 nad newsletter
oceń + 1 (1 głosów)
 
podziel się artykułem
0
Box_Erima_Nowa_Po wynikami
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens