Handballowe zeszyty - apsek
kadry
A A A
Puchar Karpat: Rumunia druga - Brazylijki pokonane
26.11.2017 16:58 Źródło: inf. własna
komentarzy 0

To miał być wielki finał turnieju w Krajowie. Nie był, bo szyki organizatorom  pokrzyżowały Polki, wygrywając  z Rumunkami i Brazylijkami, co już w sobotę zapewniło naszej drużynie triumf w Trofeul Carpati. 

 

Rumunia po zażartym boju pokonała Brazylię i zajęła 2. miejsce w Pucharze Karpat (Fot. M.Pomorski)
Podyskutuj z Handball.pl na Facebooku - zapraszamy!

 

Mimo nieco niższej stawki spotkania, oglądało się je z największą przyjemnością, tym bardziej, iż nareszcie "odpaliła" znakomita Ana Paula Rodrigues, a gospodynie pokazały, że ich druga linia to nie tylko Cristina Neagu. Świetnie mecz rozpoczęła leworęczna Ana Maria Dragut, która w ciągu `dziesięciu  minut zdobyła cztery z pięciu goli miejscowych.

 

To jednak mistrzynie z 2013 roku jako pierwsze tego dnia wyszły na +2, stało się to w połowie drugiego kwadransa, gdy piłkarka Rostowa nad Donem rzuciła kapitalnie na 10:12. Ta sama piłkarka niedługo przed zmianą stron sfinalizowała skutecznie akcję z lewego skrzydła i zrobiło się 12:15. Wynik przed zejściem do szatni wypolerowała jeszcze masywna kołowa Crina Pintea z francuskiego Issy.


Mecz nabrał jeszcze większych emocji po kwadransie na odpoczynek. Rumunki za sprawą dwóch trafień Neagu doprowadziły do remisu, potem swoje pięć minut miały bramkarki Arenhart i Dedu, a źli na węgierskich sędziów byli obaj selekcjonerzy. Jeszcze w pierwszej połowie Jorge Duenas powiedział zresztą do delegata "wolałbym już nawet rumuńskich arbitrów w takim spotkaniu". 

 

W 42.minucie Jessica Quintino, która przez dwa dni widniała w protokole jako Ribeiro, a w niedzielę dostała od fatalnie pracujących organizatorów nazwisko Quinto  rzuciła pięknie na 16:18.  Niedługo potem jej identyczna akcja z prawego skrzydła przyniosła stan 17:19.

 

Odpowiadała głównie Pintea, kończąc doskonałe nagrania na obrót. Jej vis a vis Tamires Araujo, znana z występów w Larviku, a wcześniej w Gyor, nie chciała być gorsza. Na początku czwartego kwadransa rzuciła sytuacyjnie zza pleców obok zaskoczonej Denisy Dedu. 

 

W 50. minucie mecz można było rozpoczynać na nowo, było bowiem 20:20. G gospodynie obroniły się dzięki Dedu nawet przy grze w podwójnym osłabieniu liczebnym. Trzy minuty później  Rumunia, po ósmym już golu Neagu, była znów na +1. Snajperki CSM Bukareszt wprost nie dało się zatrzymać. A że Dedu odbiła dwie trudne piłki przy stanie 23:22 dla miejscowych, te były bliższe drugiego miejsca w turnieju. Gospodyniom wystarczał bowiem remis.


Nie pomógł czas wzięty za 47 sekund przed końcową syreną przez Duenasa. Dedu zbiła bowiem przerzutkę Quintino na słupek, a prawie komplet publiczności mógł świętować symboliczną wygraną Rumunii.

 

Rumunia – Brazylia 24:23 (13:15)


Rumunia: Dumanska, Dedu – Neagu 8, Pintea 5, Dragut 4, Buceschi 4 ,Ardean Elisei 2, Tatar 1, Zamfirescu, Geiger, Laslo,Berbece


Brazylia: Arenhart 1, Pessoa – Rodrigues 7, Amorim 5, Quintino 3, Rocha 2, Araujo 2, Silva 2, M.Costa 1
 

Sędziowali: P.Horvath i B.Marton (Węgry)

 

Międzynarodowy towarzyski turniej piłkarek ręcznych Krajowa 2017 - tabela końcowa
  Kraj M Z R P BRAMKI BILANS PUNKTY
1 Polska 3 3 0 0 88:64 24 6
2 Rumunia 3 2 0 1 76:68 8 4
3 Brazylia 3 1 0 2 73:72 1 2
4 Macedonia 3 0 0 3 62:82  -40 0

 

Z Krajowy  Michał Pomorski 

oceń 0 (0 głosów)
 
podziel się artykułem
0
akademia_300_369
Bransoletki 1 nad wynikami - reklama
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens