Handballowe zeszyty - apsek
Kadra męska
A A A
4 Nations Cup: Białoruś pokonana - Polska z pucharem! (wideo)
29.12.2017 20:00 Źródło: inf. własna
komentarzy 3

Polska pokonała Białoruś 26:22 w finale Pucharu Czterech Narodów rozgrywanego w gdańskiej Ergo Arenie. Turniej jest pierwszym etapem przygotowań drużyny Piotra Przybeckiego przed eliminacjami do mistrzostw świata. W spotkaniu o trzecie miejsce 4 Nations Cup rozgrywanego w gdańskiej Ergo Arenie Bahrajn pokonał Japonię 37:22.

 

Polska wygrała 4 Nations Cup - na zdjeciu bramkarz kadry Polski Adam Morawski (Fot. archiwum)
Podyskutuj z Handball.pl na Facebooku - zapraszamy!

  

Mecz potężnym rzutem rozpoczął Tomasz Gębala. W kolejnych sytuacjach skuteczność Polaków przypominała wczorajszy, bardzo słaby występ biało-czerwonych. Po dwóch bramkach z rzędu na prowadzenie wyszła Białoruś. Gospodarze wyrównali dzięki skutecznemu rzutowi karnemu Przemysława Krajewskiego.

 

Polska defensywa nie pilnowała obrotowego. Artsem Karalek miał dużo swobody co przełożyło się na dwie bramki w pierwszych dziesięciu minutach. Przed trzecią uratował nas Piotr Wyszomirski.

 

Bramkarz TBV Lemgo grał jak natchniony. Jego fenomenalne interwencje pozwoliły na kontry Daszka i uzyskanie dwubramkowego prowadzenia (5:3). Różnica mogła być większa, ale biało-czerwoni nadal niemiłosiernie pudłowali.

 

W 14. minucie szóstą bramkę dla gospodarzy pięknym, technicznym rzutem zdobył Stanisław Makowiejew. Kolejną piłkę odbił Wyszomirski. Gra podopiecznych Piotra Przybeckiego zaczynała się układać. Maxim Babiczew przerwał serię pięciu trafień z rzędu naszej drużyny.

 

W 20. minucie polski golkiper obronił karnego rzucanego przez Mikitę Wajłupowa. Po przerwie na żądanie o którą poprosił Przybecki niespodziewanie lepiej zaczęła grać Białoruś. Dwie bramki Vadima Gajduczenki i trafienie z własnej połowy Dzianisa Rutenki pozwoliły odrobić straty. Na tablicy wyników zrobiło się 8:7 dla Polski.

 

Ostatnie minuty pierwszej połowy ponownie należały do biało-czerwonych. Trochę pomagali nam rywale. Zgubioną w ataku piłkę przejął Krajewski i nie miał problemu z rzutem na pustą bramkę. Wyszomirski obronił drugiego karnego. Tym razem w pojedynku na linii siódmego metra gorszy okazał się Barys Puchowski. Po trzydziestu minutach Polska prowadziła 12:7.

 

W drugiej połowie między słupkami polskiej bramki pojawił się Mateusz Kornecki. Gospodarze zaczęli dobrze, od dwóch bramek. Zadanie mieli nieco ułatwione, gdyż Bochan i Karalek odpoczywali na karach. Do kontry biegał, najlepszy we wczorajszym meczu, Arkadiusz Moryto. Przewaga gospodarzy rosła (19:10).

 

Polska miała kolejny przestój. Nie pomógł czas wzięty przez Przybeckiego. W ataku pojawiły się koszmary z początku pierwszej połowy czyli brak skuteczności. Białorusini odrobili dwie bramki. Na linii siódmego metra skuteczny był Moryto, ale kolejne dwa trafienia padły łupem gości. Przewaga stopniała do sześciu bramek. Poprawa gry defensywnej zaowocowała dwoma przechwytami i łatwymi bramkami Paczkowskiego i Daćki.

 

Na ostatnie dziesięć minut do bramki wszedł Adam Morawski. Polacy znów zaczęli popełniać proste błędy, które wykorzystywali rywale. Biało-czerwoni mieli problemy z przełamaniem defensywy Białorusi. Sędziowie często musieli wskazywać grę pasywną, a pośpieszne rzuty nie były skuteczne. Dopiero kontry Kriegera i Daćki dały nam kolejne trafienia. Oczywiście przewaga reprezentacji Polski była bezdyskusyjna i nigdy nie spadła poniżej pięciu trafień.

 

W ostatnich minutach gry dużą ambicją i walecznością zaimponował Mikołaj Alochin, który dwukrotnie, na dużej szybkości minął polską obronę jak slalomowe tyczki i dwukrotnie pokonał Morawskiego. Ostatecznie Polska pokonała Białoruś 26:22 i zdobyła Puchar Czterech Narodów.

 

Najlepszymi zawodnikami zostali uznani: Borys Puchowski (Białoruś) i Piotr Wyszomirski (Polska).

 

W pierwszym spotkaniu drugiego dnia turnieju, ktorego stawką było 3. miejsce, zmierzyły się dwie drużyny z Azji. Bahrajn pokonał Japonię 37:22.

 

[wideo] Wyszomirski: nasze morale rośnie

 

 

[wideo] Daćko: te dwa zwyciestwa cieszą

 

 

[wideo] Przybecki: widzę postęp w grze kadry Polski

 

 

Polska – Białoruś 26:22 (12:7)

 

Polska: Wyszomirski, Kornecki, Morawski – Daćko 2, Makowiejew 3, Krajewski 3, Wróbel, Walczak 2, Nogowski 1, Genda, Syprzak 1, Moryto 5, Daszek 2, M. Gębala 1, Paczkowski 2, Krieger 1, T.Gębala 3, Chrapkowski

 

Białoruś: Mackiewicz 1, Padaszinow – Kulesz, Babiczew 1, Puchowski 3, Rutenka 1, Gajduczenko 4, Jurynok 4, Karwacki, Wajłupow, Padszywałow, Karalek 4, Titow, Bochan, Harbuz, Alochin 4

 

Kary: 10 miin - 10 min

 

Sędziowali: Jerlecki - Łabuń (Polska)

 

Widzów: 1100

  

Bahrajn - Japonia 37:22 (19:10)

 

Bahrajn: Husain 1, Khamis - Al Sayyad 5, Quader 5, Mahfoodh 4, Jalal 3, Almaqabi 3, Habib 3, Alsalatna 2, Alfardan 2, Ali 2, Eid 2, Saad 2, Abdulquader 1, Merza 1,  Madan 1
 

Japonia: Kai, Sasaki - Motoki 3, Baig 3, Tokuda 3, Tamakawa 3, Shida 2, Narita 2, Watanabe 2, Miyazaki 1, Kasahara 1, Kadoyama 1, Doi 1, Sakai, Ogano
 

Kary: 4 min - 6 min. .
 

Sędziowali: Baranowski, Lemanowicz 

Koszulka box 4 300 nad newsletter
oceń 0 (0 głosów)
 
podziel się artykułem
3
Uwagi
AK | *.pl | 30.12.2017 22:04
Może Piotrek Przybecki domyśli się,że Chrabkowski to materiał na wybitne środkowe rozegranie.Ogólnie jest potencjał ale właśnie teraz wizja trenera jest decydująca jak ma to być poukładane ,czy zaskoczy-bo wtedy dopiero drużyna nabierze zaufania do trenera i zrobią rzeczy niewiarygodne!
OWP | *.pl | 31.12.2017 13:41
Jezeli kadra ma grac tak jak Wisla (a tak to jak na razie wyglada), to na dluzsza mete nic z tego nie bedzie. Bramkarze w kazdym meczu nie beda trzymac wyniku a co wtedy bez ataku pozycyjnego.
Niesamowity sukces
JK | *.pl | 01.01.2018 16:20
ale tylko takie teraz będą
Koszulka box 1 300 nad newsletter
Box_Erima_Nowa_Po wynikami
Jak oceniasz sytuację w polskiej piłce ręcznej, biorąc pod uwagę jej pozycję, rozwój, poziom sportowy?
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens