Handball.pl - bilboard
Belka - przyjaciel recznej
Kadra męska
A A A
Dujszebajew poza kadrą Polski - Kraśnicki przyjął jednak dymisję
12.05.2017 12:26 Źródło: inf. własna/ZPRP
komentarzy 5

Talant Dujszebajew nie będzie selekcjonerem reprezentacji Polski mężczyzn w piłce ręcznej. Andrzej Kraśnicki – prezes Związku Piłki Ręcznej w Polsce – przyjął dymisję trenera kadry narodowej. Wcześniej – zgodnie z zapowiedzią – prezes ZPRP spotkał się ze szkoleniowcem.
 

Talant Dusjzebajew pracował z kadrą Polski zaledwie 14 miesięcy (Fot. handball.pl / archiwum)
Podyskutuj z Handball.pl na Facebooku - zapraszamy!


Prezes Andrzej Kraśnicki i trener Talant Dujszebajew omówili dotychczasową współpracę: podsumowali osiągnięcia oraz przeanalizowali porażki. Trener podtrzymał swoją decyzję o rezygnacji z funkcji selekcjonera.

- Władzom Związku dziękuję za zaufanie. Drużynie i współpracownikom za ciężką pracę. Prowadzenie reprezentacji Polski było dla mnie – co zawsze podkreślam – dumą, wielkim zaszczytem i wyróżnieniem. Igrzyska olimpijskie i każdy nasz mecz przeżywałem jak Polak i miliony polskich kibiców.

 

Miałem przed sobą jasne cele. Jednym z nich było zakwalifikowanie się drużyny narodowej do mistrzostw Europy w 2018 roku. To się nie udało. Jestem człowiekiem honoru. Chcę być uczciwy wobec siebie i innych. Czuję się odpowiedzialny za brak awansu – dlatego  rezygnuję z funkcji trenera kadry narodowej - mówi Talant Dujszebajew.


Chcę być uczciwy wobec siebie i innych. Czuję się odpowiedzialny za brak awansu – dlatego rezygnuję z funkcji trenera kadry narodowej
Talant Dujszebajew, były trener reprezentacji Polski
Trener Dujszebajew zapewnia, że zdobyte doświadczenie i wiedzę przekaże swojemu następcy. Będzie też wspierał zawodników Vive Tauronu Kielce, którzy grają w reprezentacji.


- Dziękuję trenerowi za dotychczasową pracę i zaangażowanie. Szanuję i przyjmuję tę decyzję. Zgodnie z zapowiedzą robię to po osobistej rozmowie z trenerem, a nie w pomeczowych emocjach. To dla nas trudny okres – zmiana pokoleniowa w kadrze, budowa drużyny pod okiem nowego selekcjonera, kolejne mecze eliminacyjne.

 

Jestem przekonany, że wspólnym wysiłkiem zrealizujemy założone cele i znów – jak przez ostatnie lata –  będziemy osiągać sukcesy. Do tego potrzebne jest wsparcie systemowe, a także ciężka praca, zaangażowanie, spokój i cierpliwość - podkreśla Andrzej Kraśnicki, prezes ZPRP.


Związek Piłki Ręcznej będzie współpracować z trenerem Talantem  Dujszebajewem na zasadach eksperckich i korzystać z jego bogatego doświadczenia.  ZPRP prowadzi intensywne konsultacje i rozmowy w sprawie mianowania nowego selekcjonera reprezentacji Polski mężczyzn – tak by zapewnić ciągłość pracy drużyny narodowej.

Handballowe_zeszyty_3
oceń 0 (0 głosów)
 
podziel się artykułem
5
trener | *.pl | 12.05.2017 13:04
Niestety nie uczestniczył w szkoleniach Eliasza.
masz rację
Wasyl | *.pl | 12.05.2017 18:49
Wszystkiemu winien Pan Jurek z działu szkolenia - nie przekazał tej tajemnej wiedzy z kursów, które czynią polskich trenerów najlepszymi na swiecie. Oczywiście za kilka tysięcy złotych...
Trener
Wiem | *.pl | 12.05.2017 20:06
Niestety Pan Eliasz nie ma nic do powiedzenia przy wyborach trenerów głównych, to decyzje prezesów.
do Wiem
kingaKwidzyn | *.pl | 13.05.2017 09:45
to była tylko ironia :) do słynnych kursów organizowanych przez Pana Jerzego
trener | *.pl | 16.05.2017 09:58
Kmita: Miałeś... złoty róg Marian Kmita, Polsat Sport 2017-05-14, 19:10 I oto polska piłka ręczna zatoczyła koło i wylądowała na samym dnie. I cokolwiek powiedzą teraz działacze ZPRP, to tak właśnie jest - jesteśmy na dnie. Z chciwości, głupoty i braku elementarnej rzetelności - nie ma nas w turnieju Euro 2018. A na nieszczęście, to dopiero początek pikowania w przepaść. fot. Cyfrasport A wszystko wyglądało tak pięknie. Dziesięć lat temu - w roku 2007 roku, niespodziewanie dla wielu, pokolenie polskich graczy Bundesligi, zebrane przez Bogdana Wentę, zdobyło dla Polski w niemieckich MŚ srebrny medal. Widziałem to z bliska na własne oczy, siedząc pomiędzy kibicami niemieckimi i francuskimi w kolońskiej arenie. Byłem dumny, że ziścił się sen Jerzego Klempela, żeby Polska kiedyś wróciła do światowej elity. Wróciła i to nie na chwilę. Trzy medale MŚ, czwarte miejsce na Igrzyskach Olimpijskich i takież w Mistrzostwach Europy to nie przypadek, ale też lekcja pouczająca dla włodarzy każdej dziedziny sportu, bo zawsze trzeba myśleć o przyszłości. Troska o wynik paraliżuje, zniewala i odbiera rozum, każdemu kto kieruje się tylko dobrem własnym i sobie współczesnych. Właśnie, li tylko dla wyniku, wyciskano co się dało z pokolenia Lijewskich, Tkaczyków, Bieleckich, Szmalów i Jureckich. Wyciskano do cna. Trzysta procent normy. A już ostatnie powołania na mecz ostatniej szansy z Białorusią, przypomniały mi jak to Wielka Piłkarska Holandia na mecz o wszystko z Francją w eliminacjach do MŚ 1982, po raz ostatni powołała legendarnych graczy: Johana Neeskensa, Ruuda Krola i Johnny Repa. Na nic się to zdało, do Hiszpanii pojechała Francja. Brak rozsądku i wyobraźni i wtedy, i teraz skończył się katastrofą. "A po nas choćby potop" - jakże to uniwersalne memento, nie tylko dla Andrzeja Kraśnickiego - Prezesa ZPRP - i jego kolegów. Przeżyła to już polska koszykówka, hokej na lodzie, kto wie jak będzie z siatkówką. Polska piłka ręczna jeszcze dwa lata temu miała wszystko. Możnego sponsora, opiekę dwóch poważnych telewizji i piękne widoki na przyszłość. No ale jak to zazwyczaj bywa, dobre samopoczucie wprost prowadzi do zaburzeń w relacji z ziemską grawitacją. I działacze ZPRP z samozadowolenia unieśli się ponad ziemię. Zdawało im się, że mają już kurę co znosi złote jaja, i teraz wszystko co trzeba, to tylko ową kurę dobrze sprzedać. Tak więc wycenili dwie ligi pięć razy drożej niż do tej pory. W efekcie owej "przemyślanej" akcji liga męska trafiła do NC+ za połowę tego co płacił wcześniej Polsat, a żeńska... nie jest pokazywana do tej pory nigdzie. Mało tego, wyniki oglądalności w nowym środowisku spadły na łeb, jakieś kilkanaście razy w dół. Ba, zgodnie z tym trendem, ostatnio nawet mecze reprezentacji Polski nie były towarem, o który biły się telewizje w Polsce, bo tak to skutecznie związek pogmatwał sprawy ekspozycji swoich drużyn. Mecz o wszystko z Białorusią, dosłownie o przyszłość polskiej piłki ręcznej, choć trudno w to uwierzyć, oglądało w TVP2 tylko kilkaset tysięcy widzów. Jeszcze rok temu rzecz nie do wyobrażenia, a jednak. Jakaż więc przyszłość przed polskim handballem? Kto w ZPRP się zdrzemnął i na jak długo? Dlaczego na ponad trzy tysiące Orlików, jakie zbudowano w całej Polsce, jedynie 187 ma warunki do gry w pikę ręczną, i co z tego wynika, skąd mają się wziąć następcy Lijewskich i Jureckich? Kto na to odpowie? Tałant Dujszebajew już nie, bo go nie ma w ZPRP. Panie Prezesie Kraśnicki, "ostał ci się jeno sznur".
akademia_300_369
Koszulka box 4 300 nad newsletter
Koszulka box 2 300 nad newsletter
Czy tegoroczny sezon PGNiG Superligi K i M z powodu koronawirusa odbędzie się zgodnie z planem?
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens