Handball.pl - bilboard
Belka - przyjaciel recznej
Kadra męska
A A A
IO 2016: Chorwacja pokonana - Polacy zagrają o medale w Rio!
18.08.2016 04:44 Źródło: inf. własna/ZPPR
komentarzy 1

Polscy piłkarze ręczni awansowali do półfinału Igryska Olkimpijskich w Rio. W meczu ćwierćfinałowym ograli Chorwację 30:27, rewanżując sie tym samym za bolesną porażkę z EHF Euro 2016 w Polsce. Nasza reprezentacja

 

Piotr Wyszomirski zatrzymał Chorwację (Fot. IHF Media)
Podyskutuj z Handball.pl na Facebooku - zapraszamy!

 

Już od pierwszych minut widoczne było zaangażowanie oraz sportowa złość Polaków. Objęte prowadzenie sprawiło, że nabrali oni wiatru w żagle i efektywnie punktowali rywala. Głównymi aktorami byli Krzysztof Lijewski oraz Karol Bielecki, a dzięki współpracy z obrotowym swoje bramki dokładał też Kamil Syprzak.

 

Biało-czerwoni grali jak w transie, utrzymując stuprocentową skuteczność w ataku i za każdym razem pokonując chorwackiego bramkarza. Rywale, którzy byli faworytem do awansu, radzili sobie równie dobrze, choć momentami zderzali się z Piotrem Wyszomirskim, który po niespełna kwadransie zmienił Sławomira Szmala. Zadanie utrudnić miała im wysunięta i niezwykle aktywna defensywa Polaków.

 

W 18. minucie o czas poprosił trener Tałant Dujszebajew, a do jego zawodników należało poradzenie sobie z chorwacką obroną 3:2:1. Reakcja Biało-czerwonych była jednak perfekcyjna. Gra z dwoma obrotowymi, bomby „Lijka” i Adama Wiśniewskiego, a do tego odpowiednia postawa pod własną bramka, sprawiły, że Polacy powrócili na prowadzenie (11:12; 23 min.).

 

Zawodnikom znad Wisły wychodziło dosłownie wszystko, a ich gra niczym nie przypominała tego, co kibice widzieli w poprzednich spotkaniach. Rewelacyjna skuteczność rzutowa w połączeniu z szybkim, przemyślanym atakiem oraz dobra defensywa i interwencje Wyszomirskiego, pozwoliły Polakom zejść do szatni z czterema bramkami zaliczki.

 

Po powrocie na parkiet Biało-czerwoni kontynuowali swój koncert. Motorem napędowym polskiego ataku był Krzysztof Lijewski, natomiast w dalszym ciągu dobrą skutecznością, nawet przy rzucie karnym, popisywał się Wyszomirski (14:20; 33 min.). Chorwaci zdecydowali się więc na wprowadzenie dodatkowego zawodnika w ataku w miejsce Ivana Stevanovicia, co pozwoliło im nawiązać walkę z Polakami.

 

Manewr z przewagą liczebną w ataku wybił podopiecznych Dujszebajewa z właściwego rytmu. Dystans regularnie topniał, a po dwóch stratach pod chorwacką bramką, w 45. minucie zrobiło się już 20:21. Na szczęście nie do zatrzymania był Bielecki, a jego kolejne trafienia (w tym momencie już dziewiąte) utrzymały Polaków w grze.

 

Żadna z drużyn nie odpuszczała i nie była w stanie narzucić w pełni własnych warunków, dlatego też zapowiadała się niezwykle emocjonująca końcówka. W tym okresie gry fenomenalną skutecznością popisywał się „Kola”, co skutecznie wykorzystywali pozostali zawodnicy, wypracowując dla niego dogodne pozycje rzutowe.

 

W przeciągu dwóch minut obaj trenerzy poprosili o przerwę na żądanie, chcąc tym samym uspokoić swoich zawodników i przekazać im ostatnie, cenne wskazówki. Chorwaci mieli jednak problemy, bowiem najpierw karę dwóch minut otrzymał Luka Stepančić, a chwilę później czerwoną kartkę za uderzenie w twarz Bieleckiego otrzymał Slavko Gojun.

 

Po dobrej akcji Polaków oraz trafieniu Kamila Syprzaka, gdy przewaga Biało-czerwonych wynosiła już dwie bramki, o czas ponownie poprosił trener Chorwatów. Jego uwagi nie przyniosły efektu, a znakomicie spisujący się podopieczni Dujszebajewa wyprowadzili kontratak, który na bramkę zamienił Mateusz Jachlewski. Zwycięstwo było już niezagrożone.

 

W pozostałych ćwiercfinałach Francja pokonała Brazylię 34:27 (16:16), Niemcy rozbiły Katar 34:22 (16:12), a Dania, która będzie naszym rywalem, ograła pewnie Słowenię 37:30 (16:13). W drugim półfinale Niemcy zmierzą się z Francją.

 

Chorwacja - Polska  27:30 (14:18)

 

Chorwacja: Stevanović, Pesić – Duvnjak 5, Stepancić 7, Kopljar 1, Gojun, Horvat, Karacić, Strlek 4, Cupić 7, Mamić 1, Ślisković 1, Brozović 1, Kozina.

 

Polska: Szmal, Wyszomirski – Lijewski 7, Jachlewski 1, Krajewski, M. Jurecki, Bielecki 12, Wiśniewski 1, B. Jurecki 1, Jurkiewicz 2, Syprzak 2, Daszek 4, Kus, Szyba.

 

Sędziowali: Lars Geipel oraz Marcus Helbig (Niemcy).

 

 

  Handballowe_koszulki_640_2
oceń 0 (0 głosów)
 
podziel się artykułem
1
RIO
ps. | *.pl | 18.08.2016 11:58
Wspaniała gra całego zespołu.Karol Bielecki to najlepszy szczypiornista w historii polskiej , męskiej piłki ręcznej
akademia_300_369
Koszulka box 4 300 nad newsletter
Koszulka box 2 300 nad newsletter
Czy tegoroczny sezon PGNiG Superligi K i M z powodu koronawirusa odbędzie się zgodnie z planem?
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens