Handballowe zeszyty - apsek
Kadra męska
A A A
Udany rewanż Polaków - jest wygrana z Czechami
07.04.2018 21:21 Źródło: inf. własna/ZPRP
komentarzy 0

W meczu towarzyskim reprezentacja Polski wygrała w czeskim Zubri z gospodarzami 37:36 (20:19). Biało-czerwoni zagrali zdecydowanie skuteczniej niż przed dwoma dniami i zrewanżowali się naszym południowym sąsiadom za porażkę w katowickim Spodku.
 

Polacy wygrali na wyjeździe w towarzyskim meczu z Czechami (Fot. Czech Handball Facebook)
Podyskutuj z Handball.pl na Facebooku - zapraszamy!


W początkowym fragmencie spotkania obie drużyny nie forsowały zbytnio tempa. Po kwadransie gry było 7:7, a wyrównującą bramkę zdobył Arkadiusz Moryto z rzutu karnego. W następnych minutach oglądaliśmy kilka błędnych decyzji po obu stronach parkietu, ze strzeleckiej niemocy szybciej otrząsnęli się Czesi, którzy objęli prowadzenie 12:10.

Biało-czerwoni zareagowali mocniejszą grą w defensywie, dzięki czemu szybko zniwelowali straty, a nawet odskoczyli miejscowym na dystans dwóch bramek (18:20). Gospodarze zdążyli jeszcze skutecznie zaatakować i pierwsza połowa zakończyła się wysokim wynikiem 20:19 dla polskiego zespołu.

Druga odsłona rozpoczęła się od mocnego uderzenia Biało-czerwonych, którzy odskoczyli na trzy bramki (19:22). Skutecznie grali nasi rozgrywający – zarówno Tomasz Gębala, jak i Paweł Paczkowski, nie bali się wchodzić w strefę defensywną rywali.

Uważna  gra zawodników Piotra Przybeckiego w kolejnych minutach przyniosła im wymierną korzyść w postaci pięciu trafień przewagi (23:28). Nasi południowi sąsiedzi nie zamierzali jednak odpuszczać i nieco zmniejszyli dystans (28:30 w 45 min.).

Niestety seria złych decyzji po polskiej stronie została bezlitośnie wykorzystana przez gospodarzy i na dwanaście minut przed końcem ponownie był remis (30:30). Końcówka meczu była bardzo emocjonująca, a kibice w nowo oddanej do użytku hali w Zubri zobaczyli kilka przedniej urody bramek z dystansu.

Kiedy do ostatniego gwizdka pozostawała niecała minuta na boisku zapanował chaos – obie ekipy w prosty sposób straciły piłkę. O wygranej Polaków przesądził gol Paczkowskiego, który zrehabilitował się za pudło w sytuacji sam na sam kilka sekund wcześniej. 

Rozgrywający Motoru Zaporoże zdobył w całym spotkaniu osiem bramek, młodszy z braci Gębalów również zakończył zawody z ośmioma golami na swoim koncie, a aż dziesięć trafień uzbierał skrzydłowy Arkadiusz Moryto.

Wśród gospodarzy klasę potwierdził Ondrej Zdrahala – król strzelców EHF EURO 2018, a od nowego sezonu zawodnik Orlen Wisły Płock, ośmiokrotnie pokonał polskich bramkarzy. Podobnym wyczynem popisał się też Stanislav Kasparek.

Czechy - Polska 36:37 (19:20)

Czechy: Galia, Adamik – Zdrahala 8, Babak 5, Becvar, Cip 2, Hanisch, Horak 1, Hrstka 1, Jurka 2, Kasparek 8, Kotrc 1, Mubeznem 1, Petrovsky 3, Skvaril 1, Slachta 3, Zeman

Polska: Malcher, Morawski, Kornecki – Daćko 1, Krajewski 2, Walczak, Nogowski, Łangowski, Genda 1, Potoczny 1, Moryto 10, Daszek, Bąk, Przybylski 2, Paczkowski 8, Gierak, T. Gębala 8, Chrapkowski 4

Sędziowali: Premysl Fukala – Radek Mohyla (Czechy)

Koszulka box 4 300 nad newsletter
oceń 0 (0 głosów)
 
podziel się artykułem
0
MP Kalisz
Box_Erima_Nowa_Po wynikami
Kto zdobędzie tytuł Mistrza Polski w PGNiG Superlidze piłkarzy ręcznych w sezonie 2017/2018?
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens