Kadra męska
A A A
Wenta: dziękuję chłopakom po meczu walki
05.11.2011 08:35 Źródło: Inf. własna
komentarzy 0
Na konferencij prasowej po meczu Polska - Austria selekcjoner rywali - Patrekur Johannesson pomimo porażki był zadowolony z występuj swoich podopiecznych. Trener Bogdan Wenta gratulował biało-czerwonym walki i zwycięstwa, ale miał i sporo uwag do piątkowego występu na gdyńskim turnieju.
 
Selekcjoner Bogdan Wenta w rozmowie z Karolem Bieleckim (fot. Magdalena Struszyńska)
Dołącz do nas na Facebooku!
 
Patrekur Johannesson (selekcjoner reprezentacji Austrii): - Cieszę się, że mój debiut w roli trenera reprezentacji Austrii był przeciwko reprezentacji Polski. Naturalnie przed meczem zakładaliśmy, że to będzie trudne spotkanie. Nawiązaliśmy walkę i jestem bardzo zadowolony z gry mojego zespołu. Graliśmy bardzo dobrze w obronie, która była zmienna.
 
- Jestem naprawdę bardzo zadowolony z podejścia moich zawodników i ich zaciętości. Popełniliśmy w newralgicznych punktach tego spotkania ważne błędy, ale w spotkaniu z takim zespołem są one wliczone w grę. Dziękuję za tak dobry mecz, za atmosferę. Życzę reprezentacji Polski powodzenia.
 
Bogdan Wenta (selekcjoner reprezentacji Polski): - Austria postawiła nam trudne warunki. Popełniliśmy bardzo dużo błędów. Według wstępnych informacji było siedemnaście błędów technicznych. Z taką ilością wygranie meczu jest praktycznie niemożliwe, jeżeli zespół przeciwnika reprezentuje wysoki poziom. 
 
- W następnych dwóch meczach musimy poprawić skuteczność w czystych sytuacjach. Zaczęliśmy mecz od siedmiu niewykostrzystanych sytuacji, nie licząc błędów technicznych. Abstrahując od tego jaki jest bramkarz, czy jaki jest przeciwnik, należy takie sytuacje skończyć, a to nie zadziałało należycie. 
 
- Graliśmy też inną obroną, praktycznie po raz pierwszy. Szukamy zamienników, ale będziemy bazować na tym, że mamy swoją strefę, stabilną obronę 6-0 i w tym się czujemy najlepiej. Mimo tego próbujemy mieć inny wariant, by zmusić przeciwnika do błędów. To momentami funkcjonowało. Gratuluję chłopakom po meczu walki i dziękuję przeciwnikom, za twarde, ale fair spotkanie.
 
- Pozwoliliśmy na dużo przy prostych błędach w grze w ataku. Jednak należy pochwalić Adama Wiśniewskiego, to nowy-stary członek reprezentacji. Po roli jaką spełnia w swoim klubie, roli obrońcy, stwarza możliwość współpracy z Karolem Bieleckim. I to dało oczekiwany skutek w pierwszej połowie. 
 
- Jestem zaskoczony nierówną grą naszego zespołu. Wejście Tomka Rosińskiego ruszyło nasz zespół, natomiast nierówno grał Michał Jurecki, miał fazy prostych błędów, ale i efektownych bramek. Musimy znaleźć więcej stabilności. 
 
- Całkiem nieźle zagrał Zbigniew Kwiatkowski, był bardzo zaangażowany, zresztą tak jak zawsze i jest to dla nas bardzo dobry argument, no i Mariusz Jurkiewicz, który zagrał tak, jak w swoim klubie, jako zawodnik wysunięty w obronie. Należy pamiętać, że ćwiczymy to dopiero od trzech treningów i mam nadzieję, że przy kolejnych przeciwnikach będzie lepiej funkcjonowała nasza obrona. W niedzielę, w meczu z Rosją jest to niezbędne, by wygrać.
 
- Początki obu połów zostały przegrane. Myślę, że to był po prostu brak koncentracji. Mecz towarzyski, turniej, fajna atmosfera - to wszystko jest piękne. Ale sport jest prosty, trzeba wyjść, zagrać z zaciętością, a wtedy to wszystko wychodzi dużo łatwiej. Na początku to było widać. Tomek Tłuczyński, który jest regularnym strzelcem i z karnych i ze skrzydła był "spalony". To są tak doświadczeni zawodnicy, że wiedzą, że mają dużo więcej do poprawienia, ale wiem, że potrafią grać dużo lepiej. Gdybym nie wierzył w nich, nie byłoby ich tutaj. 
 
- Niektórzy, choćby Karol Bielecki, w swoim klubie w ostatnim czasie miał dużo mniej występów. Tempo, które narzucił w pierwszej połowie, dało nam bardzo fajny efekt, ale w drugiej te siły opadły. Karolowi potrzebne jest wsparcie z naszej strony, ale także więcej obycia. Tak jak z pracą silnika, im dłużej pracujesz, tym szybciej wszystko się dociera. Ruszył mocnym tempem, to wyglądało imponująco, ale to chcielibyśmy utrzymać przez cały mecz. 
 
- W sobotę gramy z Białorusią. Po wyniku ich meczu z Rosją, można ocenić, że będzie to łatwe spotkanie, ale to zawsze zależy od tego, na ile nam pozwoli przeciwnik i na ile my pozwolimy przeciwnikowi. 
 
Notowała: Beata Czekalska
oceń + 2 (2 głosów)
 
podziel się artykułem
0
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens