MHA - belka
MŚ Dania / Niemcy 2019 (M)
A A A
El. MŚ: Kosowo wysoko pokonane - pierwszy krok Polski
12.01.2018 19:36 Źródło: inf. własna/ZPRP/IHF
komentarzy 0

Polscy piłkarze ręczni wygrali pierwszy mecz w prekwalifikacjach do MŚ 2019, które rozgrywane są w portugalskim kurorcie Povoa de Varzim. Nasz zespół pewnie pokonał Kosowo 30:19. W sobotę drugim rywalem biało-czerwonych będzie inny egzotyczny rywal - Cypr.  

 

Polacy grają w Portugalii o przepustkę do głównych kwalifikacji MŚ 2019 (Fot. archiwum)
Podyskutuj z Handball.pl na Facebooku - zapraszamy!

 

Pierwsze spotkanie rozgrywane podczas turnieju w Portugalii nie rozpoczęło się po myśli Polaków. Przed meczem spodziewać można było się, że podopieczni Piotra Przybeckiego szybko narzucą własne warunki i będą dyktować tempo. Rywale nie zamierzali jednak odpuścić i pokazali się z dobrej strony. Ambicja oraz walka o każdą piłkę sprawiła, że Kosowo wypracowało dwie bramki przewagi.

Trener Przybecki poprosił o czas, chcąc nadać odpowiedni rytm gry. Jego uwagi nie przyniosły pożądanego efektu, bowiem dystans utrzymywał się. Kluczowym zawodnikiem w reprezentacji Polski był Arkadiusz Moryto, choć do jego dobrej postawy nawiązać musieli pozostali gracze. Znakomity debiut po stronie Kosowa notował natomiast Endrit Abdullahi.

Wynik wciąż oscylował wokół remisu, a Polaków zaskakiwać mogła mocna i aktywna defensywa rywali. Mimo popełnianych przez nich błędów w ataku Biało-czerwoni nie potrafili skorzystać z danych sytuacji. Nie wpływało to jednak na ich postawę, wciąż zachowywali spokój i pewność, że w drugiej połowie poprawią swoją grę.

Przerwa podziałała mobilizująco na zespół Przybeckiego o tyle, że wypracowali trzy bramki przewagi. W dalszym ciągu początkowo brakowało jednak odpowiedniego tempa i powtarzalności, która pozwoliłaby dyktować warunki. Całe szczęście czas działał na korzyść Polaków.

Kosowianie coraz częściej patrzyli na zegar, wyczekując końca spotkania. Poprawie uległa defensywa, częściej współpracowano również z obrotowym. Pewne było, że zwycięstwo padnie łupem biało-czerwonych.

 

Optymizmem, w perspektywie kolejnych pojedynków, nie napawała jednak postawa i skuteczność. Po pierwszym spotkaniu w turnieju Polacy mogli być zadowoleni tylko z wyniku i fragmentów rozegranych w drugiej połowie.

 

Rozpoczęliśmy tak, jak byśmy zostawili głowy w hotelu. Na szczęście krok po kroku doszliśmy do rywali i ustawiliśmy mecz.
Adam Morawski (bramkarz reprezentacji Polski):
Powiedzieli po meczu:

 

Piotr Przybecki (trener kadry Polski): Wysokie zwycięstwo cieszy, ale na pewno nie można być zadowolonym ze stylu. Pierwsza polowa była nerwowa, nie za dobrze weszliśmy w mecz. Dobrą zmianę dał Adam Morawski, choć w dalszym ciągu widoczna była nerwowość. Spodziewaliśmy się jej, bo zaczynamy turniej o stawkę. Nie znaliśmy też przeciwnika, który zaskoczył chociażby rzutami z podłoża.

 

W drugiej połowie wyciągnęliśmy z tego wnioski, wyprowadziliśmy kontrataki i wypracowaliśmy przewagę. Dobrze, że współpracowaliśmy z Kamilem Syprzakiem, choć często był faulowany i czekałem na dwuminutowe kary. Paweł Paczkowski naciągnął pachwinę, kilku chłopaków też ma problemy z tą nawierzchnią, z którą nie mamy do czynienia na co dzień w Europie
 

Piotr Chrapkowski (kapitan, rozgrywający kadry Polski): Szczególnie przed przerwą widać było zdenerwowanie. Niepotrzebnie wdaliśmy się w chaotyczną grę, oddaliśmy dużo rzutów zza obrońców. Teraz musimy zagrać z Cyprem tak, jak dzisiaj w drugiej połowie. Reprezentacja Kosowa to niscy zawodnicy, dlatego często starali się grać z obrotowym, co przynosiło im efekt. Musimy poprawić swoją grę, żeby myśleć o zwycięstwie w kolejnych meczach.

 

Adam Morawski (bramkarz reprezentacji Polski): Rozpoczęliśmy tak, jak byśmy zostawili głowy w hotelu. Na szczęście krok po kroku doszliśmy do rywali i ustawiliśmy mecz. W naszej grze widocznych było dużo mankamentów, ale najważniejsza jest wygrana. Teraz przygotowujemy się do jutrzejszego meczu.Warunki fizyczne zawodników z Kosowa sprawiły, że byli szybcy, oddawali rzuty z zaskakujących pozycji.

 

Utrudniało nam to współpracę pomiędzy bramkarzem a obroną. Analizowaliśmy ten element w przerwie i jak widać przyniosło to efekt. Rywale zaczęli mocno i w przeciwieństwie do nas byli mocno zaangażowani. Graliśmy nerwowo, każdą piłkę chcieliśmy zachować, dlatego nie było tylu kontrataków. Staraliśmy się rozegrać akcje w ataku pozycyjnym, aby nie popełniać prostych i szybkich błędów. Wiemy co zrobiliśmy źle, ale były tez dobre momenty. Wiedzieliśmy, że musimy wyjść i wykonać swoją pracę.

 

Polska - Kosowo 30:19 (13:12)

 

Polska: Wyszomirski, Morawski – Makowiejew 1, Krajewski, Walczak, Nogowski 3, Genda 2, Syprzak 4/1, Moryto 10/2, M. Gębala, Przybylski 5, Paczkowski 1, Gierak 1, Krieger, T. Gębala 2, Chrapkowski 1

 

Kosowo: Gerbeschi, Berisha – Abdullahi, Ahmeti, Beshiri, Dedaj, Hohxa, Jupa, Krasniqi, Quni, Ramosaj, Dre. Tahirukaj, Dri. Tahirukaj, Terziqi, Xhafolli, Zherka.

 

Sędziowali: Lukas Frieser oraz Radoslav Kavulić (Czechy).

 

Widzów: 150

 

Portugalia - Cypr 47:16 (22:07)

 

Prekwalifikacje MŚ 2019 - Tabela po 1. dniu
    M Z R P BRAMKI BILANS PUNKTY
1. Portugalia 1 1 0 0 47:16 31 2
2. Polska 1 1 0 0 30:19 11 2
3. Kosowo 1 0 0 1 19:30 -11 0
4. Cypr 1 0 0 1 16:47 -31 0

 

Kolejne mecze (13.01.2018r.):

Kosowo - Portugalia (godz. 19:00)

Cypr - Polska (godz. 21:30)

 

Koszulka box 4 300 nad newsletter
oceń 0 (0 głosów)
 
podziel się artykułem
0
Wapol
Nowa Erima
Polskie szczypiornistki w grudniowych ME Europy we Francji zmierzą się w grupie A z Serbią, Danią i Szwecją. Czy wyjdą z grupy i zajmą co najmniej trzecie miejsce?
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
Bransoletki 1 nad wynikami - reklama
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens