Handballowe zeszyty - apsek
AMH 1
MŚ Francja 2017 (M)
A A A
MŚ 2017: Chorwacja w półfinale - dramat Hiszpanii (wideo, foto)
24.01.2017 22:26 Źródło: inf. własna
komentarzy 1

W najbardziej zaciętym i wyrównanym meczu ćweircfinałwym MŚ 2017 Chorwacja minimalnie pokonała Hiszpanię. Obie ekipy do końca walczyły o awnas do czołowej czówrki turnieju we Francji. Końcówkę lepiej rozegrail Chorwaci, a Hiszpanie, choć mogli doprowadzić do dogrywki, nie wykorzystali prawie minuty na doprowadzenie do remisu.

 

  

Ćwierćfinał w Montpellier był niezwykle wyrównany i emocjonujący. Hiszpanie rozpoczęli od szybkich bramek. Dwa błędy w ataku Chorwatów wykorzystał po kontrze Balaguer. Zespół z Bałkanów równie szybko wyrównał i po pięciu minutach był remis 2:2.

 

Słowo "remis" najczęściej pojawiało się w głowach wszystkich kibiców, bo drużyny mocno pilnowały wyniku. W pierwszej połowie pech spotkał natomiast Chorwatów, bo rozgrywający Luka Sebetić - naciskany w ataku przez Virrana Morrosa - skręcił kostkę i prawdopodobnie nie zagra do końca MŚ.

Ale Chorwaci mają w swoich szeregach wielu utalentowanych zawodników, którzy potrafią wziąć ciężar gry na swoje barki. Takim szczypiornistą jest z pewnością Marko Mamić, który zdobył w pierwszych trzydziestu minutach aż osiem goli.

 

W szeregach Hiszpanii błyszczał natomiast Angel Fernandez, zdobył sześć bramek w pierwszej połowie z ośmiu w całym meczu. Po pierwszej bardzo wyrównanej połowie Chorwacja prowadziła 17:15.

Drugą odsłonę od trafienia Goniego zaczęli Hiszpanie i złapali bramkowy kontakt (16:17), ale to wtedy Chorwacja - za sprawą dobrze grającego w ataku Żeljko Musy oraz zlatko Horvata i Luki Stepancicia zdobyła cztery gole z rzędu. W 35 minucie zrobiła się największa przewaga w meczu dla Chorwatów. Było 21:16.

Hiszpanie nie zrezygnowali z walki. Gole skrzydłowego Victora Tomasa, rozgrywającego Joana Canellasa i koncertowa gra na prawym rozegraniu Alexa Dujszebajewa (cztery gole z rzędu) sprawiły, że w 45 mniucie "Hispanos" przegrywali tylko 24:25.

Jednak Chorwacja grała w tym meczu bardzo równo. Znów do bramki trafili Horvat i znakomicie grający w ataku Cindrić. Było 27:24 (47 min). Hiszpanie jednak nie odpuszczali i po długiej pogoni w 54-tej minucie doprowadzil do remisu 28:28. Mecz zaczął się od nowa...

Zaczęła się też gra nerwów, którą lepiej wytrzymali Chorwaci. Do hiszpańskiej siatki trafili środkowy rozgrywający - Domagoj Duvnjak i bezbłędnie rzucający skrzydłowy Horvat. W 58-ej minucie Hiszpania przegrywała więc dwiema bramkami. Chwilę później kontaktowego gola zdobył Rivera. Chorwaci mogli dobić rywala w w ostatnich 60-ciu sekundach, ale stracili piłkę.

 

Hiszpania miała prawie minutę na wyrównanie i nie oddała skutecznego rzutu. Oddał go co prawda tyłem do bramki bezradny kołowy Julen Aguinagalde, ale piłka zatrzymała się na rosłych chorwackich obrońcach. Wyglądało to tak,  jakby żaden hiszpański rozgrywający nie chciał najwyraźniej wziąć odpowiedzialności za rzut, który mogłby doprowadzić do dogrywki.

Chorwacja wygrała 30:29 i eksplodowała z radości, a Hiszpanie ze spuszczonymi głowami powędrowali do szatni, bo nie byli z pewnością w tym spotkaniu gorszą stroną. Przegrali w nieporadny sposób końcówkę meczu.

 

Hiszpania - Chorwacja 29:30 (15:17)

 

Hiszpania: Perez de Vargas, Corrales - Gurbindo 1, Fernandez 7, Rivera 3, Tomas 3, Entrerrios, Dujszebajew 5, Sarmiento 1, Aguinagalde 1, Canellas 2, Morros, Guardiola 1, Goni, Balaguer 3, Figueras

Chorwacja: Stevanović, Pesić - Mihić, Duvnjak 3, Stepancic 2, Gojun 1, Matulic, Horvat 4, Kontrec 2, Mandalinić, Strlek, Musa 3, Jotić, Mamić 9, Sebetić 1, Cindrić 5

 

Więcej o meczach 1/4 finału!

 

Zobacz statystyki IHF z meczu Hiszpania - Chorwacja! 

  Handballowe_koszulki_640_2
oceń 0 (0 głosów)
 
podziel się artykułem
1
Fałszerze historii
KISS | *.pl | 25.01.2017 21:05
Zastraszające są dwa ostatnie zdania tego tekstu redakcji (inf. wł.). Okulary!! Fałszerze historii. Hiszpanie nie byli gorsi. No, nie przegrali, więc byli lepsi. Hiszpanie, nic się nie stało. Byliście lepsi. I oczywiście wszystko przez nieporadnie rozegraną końcówkę. Ludzie, czy wyście do końca zgłupieli. Albo uwielbiacie Hiszpanów, pewnie z Kirgizo-Hiszpanem na czele, nie lubicie zaś dwukrotnych mistrzów olimpijskich. FAKTY. W 38. minucie 23:18 dla Hi... nie dla Chorwacji. W 58. min. 30:28 dla Hi...nie dla Chorwacji. Cały mecz, poza początkowym 2:0, Hiszpanie gonili. I jeszcze coś ważnego. Chorwaci mają w sztabie trenerskim Metliczicia a szefem sztabu jest Ivano Balić, najlepszy rozgrywający w historii, wirtuoz. Chorwaci grają najlepiej taktycznie i tak będą niedługo grac wszyscy, chyba że się zmienią przepisy. Czyli grają 7 na 6 w polu. Zapamiętajcie, tak się będzie grać wszędzie, nawet w Lubinie i Wrocławiu. Oczekiwałbym od portalu odrobiny fachowości, nie zaś fałszowania - niemal jak PiS - historii. Pisanie, że ktoś nie był gorszy, lecz przegrał to dziecinada. Argentyńczycy byli lepsi od Polaków, naprawdę. I co z tego. Frajersko przegrali.
Tkaczyk - aurtobiografia
Box_Erima_Nowa_Po wynikami
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens