Handballowe zeszyty - apsek
AMH 1
MŚ Francja 2017 (M)
A A A
MŚ 2017: Norwegia w finale - dramatyczna porażka Chorwatów (wideo), foto)
27.01.2017 22:36 Źródło: inf. własna/IHF
komentarzy 0

Reprezentacja Norwegii po dramatycznym meczu z Chorwacją awansowała do finału MŚ 2017. Zespół ze Skandynawii wygrał po dogrywce 28:25, choć po regulaminowym czasie gry bliżej awansu byli... Chorwaci. Oba zespoły stworzyły w paryskiej hali Bercy wspaniałe widowisko, a każda z drużyn była godna, by zagrać w niedzielę z Francją o złoto...

 

Bjarte Myrhol walczy z chorwackimi obrońcami (Fot. St. Pillaud)
Podyskutuj z Handball.pl na Facebooku - zapraszamy!

 

Spotkanie lepiej rozpoczęła Chorwacja, zaprawiona w meczach o wysoką stawkę. W 12-stej minucie było 4:1 dla faworyta meczu. Jednak z biegiem czasu do głosu dochodziła młoda ekipa ze Skandynawii, która dzięki ofiarnej grze w obronie, zdobywała łatwe bramki z kontrataków.

W 17-stej miucie po serii czterech goli (2xHansen i 2xBjornsen) Norwegia wyszła pierwszy raz na prowadzenie 7:6. Chorwaci tylko na chwilę odzyskali inicjatwę w pierwszej połowie za sprawą bramek bardzo silnego Musy oraz Stepancicia. W 19-stej minucie było 8:7.

Jednak Norwegowie znów zaprezentowali szalony, ale skuteczny handball. W ataku norwescy rozgrywający byli bardzo waleczni, co skutkowało bramkami. Kolejna seria czterech trafień i zespół trenera Christiana Berge prowadził już 11:8.

Chorwacja to zespół, który zawsze gra swoje i się nigdy nie poddaje. Ekipa z Bałkanów za sprawą Horvata i niespodziewanie włączonego po kontuzji kostki do składu Sebeticia złapała kontakt bramkowy w 29 minucie. Przegrywała tylko 10:11, ale bramkę do szatni dla Norwegów zdobył jeszcze Gullerud.

Po zmianie stron Chorwacja szybko wyrównała. Mamić i Horvat dali remis 12:12. Pierwszy kwadrans bez wątpienia należał też do ekipy spod znaku biało-czerownej szachownicy.

W 45-tej minicie to "Hrvatska" prowadziła już 18:16. Ale zespół z Norwegii pokazał, że nieprzypadkowo znalazł się w strefie medalowej. Znów zaliczył serię trzech trafień z rzędu i wyszedł na prowadzenie 19:18. Była 51 minuta spotkania.

Jednak wtedy Chorwaci zagrali znakomicie kolejne akcje. Grali świetnie nawet w osłabieiu, a często wycofywali bramkarza, by zyskać przewagę w polu. Te manewry taktyczne zespołu z Bałkanów przyniosły wymierny skutek, bo w 56-ej minucie to Chorwacja była bliżej wielkiego finału - prowadziła 22:20.

Za wczesnie jednak zespół chorwacki zaczął cieszyć się z awansu. Norwegowie jeszcze wzmoncili obronę i zdołali w 60-tej minucie doprowadzić do remisu po rzutach Bjornsena i Sagosena.

Chorwacja miała jeszcze pół minuty, by zapewnić sobie gola na wagę zwycięstwa. W ostatniej akcji podstawowego czasu gry Duvnjak zagrał do Musy, który został sfaulowany w 59:59 minucie przez O'Sullivana.

Czescy arbitrzy - Novotny i Horacek - w takim momencie nie mieli wątpliwości o podyktowali rzut karny, do którego podszedł doświadczony prawoskrzydłowy Zlatko Horvat.

Przed "siódemką" do norweskiego bramkarza Torbjorna Bergeruda podszedł najbardziej doświadczony norweski zawodnik Bjarte Myrhol, by dodać mu sił. Ten drugi raz w tym meczu obronił karnego, wykonywanego przez Horvata, który z niedowiarzania ukrył twarz w dłoniach.

Tym samym Norwegia uciekła katu spod topora, a sędziowie zarzadzili dogrywkę, którą lepiej - mimo niepowodzenia w 60tej minice - rozpoczęła Chorwacja. Bramki Mamicia i Horvata dały jej prowadzenie 24:22

Norwegia odpowedziała szybko trzema golami i prowadziła 25:24. Wtedy do siatki Skandynawów trafił Musa i znów był remis. Kiedy wszyscy kibice myśleli po cichu o drugiej dogrywce i ewentualnych karnych Norwegia włączyła szósty bieg.

Dwa gole (Tangen i Tonnesen) sprawiły, że Chorwaci bezradnie rozkładali ręce. Dobił ich  na sam koniec Myrhol, który przypieczętował historyczny awans Norwegii do finału MŚ.

Trener Skanynawów z niedowierzaniem kręcił głową, że jego młoda, ale ambitna i waleczna drużyna potrafiła ograć wielką Chorwację.

 

W niedzielnym finale Norwegia zagra z gospodarzem turnieju - Francją, a Chorwatów czeka w sobotni wieczór walka ze Słowenią w bałkańskich derby. Stawką tego spotkania z wieloma lokalnymi podtekstami jest brązowy medal MŚ 2017.

 

Chorwacja - Norwegia 25:28 (10:12, 22:22)

 

Chorwacja: Pesić, Stevanović - Mihić, Duvnjak 3, Stepancic 3, Gojun, Matulic, Horvat 6, Kontrec 2, Mandalinić, Strlek 2, Musa 3, Jotć, Mamić 5, Sebetić 1, Cindrić

Norwegia: Bergerud, Christensen - Sagosen 4, Hykkerud, Myrhol 6, Overby, Tonnesen 2, Jondal 2, Bjornsen 5, Lindboe, Gullerud 2, Rod, O'Sullivan, Tangen, Johannessen, Hansen 3.

Przebieg meczu: 2:0, 4:1, 6:3, 6;7, 8:7, 8:11, 10:12 ; druga połowa - 12:12, 13:15, 16:15, 16:16, 18:16, 18:19,  19:19, 19:20, 22:20, 22:22; dogrywka - 24:22, 24:25, 25:25, 25:28.

Kary: Chorwacja - 12 min (czerwona kartka dla Stepancicia z gradacji kar), Norwegia - 8 min

Sędziowie: V.Horacek, J.Novotny (Czechy)

Widzów: 10 tys.
 

Zobacz statystyki IHF z meczu Chorwacja - Norwegia!

Koszulka box 2 300 nad newsletter
oceń 0 (0 głosów)
 
podziel się artykułem
0
Tkaczyk - aurtobiografia
Box_Erima_Nowa_Po wynikami
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens