Handball.pl - bilboard
Belka - przyjaciel recznej
MŚ 2021 Egipt (M)
A A A
MŚ 2017: Polska vs Japonia - "czuć wielki kamień, który spada z naszych serc"
17.01.2017 20:03 Źródło: inf. własna/ZPRP
komentarzy 1

Polscy piłkarze ręczni odnieśli pierwsze zwycięstwo na MŚ 2017 we Francji. W meczu 4. kolejki pokonali Japonię 26:25. Choć nasza reprezentacja nie awansuje do 1/8-ej finału, to wygrana cieszy, bo biało-czerwoni przełamali serię ponad 10-ciu meczów bez wygranej. 

 

Talant Dujszebajew ekspresyjnie tłumaczył zawodnikom co mają grać (Fot. St. Pillaud)
Podyskutuj z Handball.pl na Facebooku - zapraszamy!

 

Talant Dujszebajew (trener reprezentacji Polski): Oczywiście gratuluję Japonii za dobrą i mocną walkę przez całe sześćdziesiąt minut. Dla nas, dla mojego młodego zespołu, było to fantastyczne doświadczenie, by móc zwyciężyć w takim spotkaniu jedną bramką. Jest to dla nas ważne w kontekście przyszłości. Myślę, że oba zespoły zagrały fajną piłkę ręczną. Bramkarze popisali się wieloma skutecznymi interwencjami, jednak to my mieliśmy więcej szczęścia. Dziękuję moim zawodnikom i jestem bardzo szczęśliwy.

Piotr Chrapkowski (rozgrywający reprezentacji Polski):  Były nerwy, ale nawet gdy przegrywaliśmy w drugiej połowie, udało się odskoczyć na kilka bramek. Nie jest to może przeciwnik z najwyższej półki, ale dwa punkty cieszą i takie doświadczenie nam się przyda. Tak samo jak pierwsze spotkania, gdzie rywale byli w zasięgu, ale zagraliśmy na niższym poziomie. Dzisiaj była walka, błędy, ale rozstrzygnęliśmy to na własną korzyść. Zwycięstwo z Japonią na pewno było nam potrzebne, by odbudować morale w drużynie.

 

Styl był daleki od tego, jak byśmy sobie życzyli, ale mamy dwa punkty i w tym roku wygraliśmy po raz pierwszy. Mam nadzieję, że będzie ich coraz więcej. W pierwszej połowie było sporo strat, niski wynik i zagraliśmy nieco lepiej w obronie. W drugiej było już twardo, dzięki czemu wypracowaliśmy przewagę, ale Japończycy nas doszli. Całe szczęście zachowaliśmy zimne głowy i udało się zwyciężyć.

 

Na pewno są momenty, w których gramy super, ale nie mamy stabilności, nad czym musimy popracować. Z przestojami nie mamy czego szukać w meczach z najlepszymi zespołami. Z Francją na pewno będzie pełna hala, mobilizacja i dla wielu z nas fajne przeżycie. Musimy grać z całych sił o jak najlepszy wynik.

Paweł Paczkowski (rozgrywający reprezentacji Polski): Nikt nie spodziewał się łatwego spotkania, ale mogliśmy rozegrać je lepiej. Wielokrotnie popełnialiśmy proste błędy, które skutkowały kontratakami rywali. Może wynikało to z nerwowości i było to widać w naszych poczynaniach, szczególnie na początku. Cieszy pierwsze zwycięstwo, bo po poprzednich porażkach nie było łatwo. Czuć wielki kamień, który spada z naszych serc.

 

Mogliśmy zagrać o wiele lepiej, bo nie pokazaliśmy się z dobrej strony, ale wynik to dobry prognostyk na przyszłość. W drugiej połowie opanowaliśmy się i to był klucz. Gdy napędzamy się w ataku, tracimy błędy jak juniorzy. Naszym głównym problemem jest brak doświadczenia, by rozgrywać akcje z chłodną głową. W spotkaniu z Francją nie możemy się zestresować, bo to przyjemność zagrać z taką drużyną i nie mamy nic do stracenia.

 

Adam Morawski (bramkarz reprezentacji Polski, MVP meczu z Japonią): Najważniejsze, że udało nam się dowieźć zwycięstwo do końca, bo pierwsza połowa tego nie zapowiadała, zagraliśmy bardzo słabo. Wiedzieliśmy, że z Japonią czeka nas ciężki mecz, bo pokazali swoje umiejętności w poprzednich spotkaniach. W drugiej połowie mieliśmy więcej szczęścia i wyszliśmy bardziej skoncentrowani.

Piłka ręczna to gra błędów i obron bramkarzy. Gdybym nie odbił ostatniej piłki, na pewno nie byłby to udany wieczór. Potrzebowaliśmy tego zwycięstwa i dobrze, że się udało. Myślę, że da nam ono trochę sił. W szatni padają zarówno ciepłe jak i gorzkie słowa. Trener chce nam dużo powiedzieć, sami chcemy to usłyszeć, bo cały czas uczymy się gry na światowym poziomie. 

  Handballowe_koszulki_640_2
oceń 0 (0 głosów)
 
podziel się artykułem
1
Talant zadowolony.
hand. | *.pl | 17.01.2017 22:32
Panie Talant. Strzelaj Pan we własną stopę ale nie zawodników reprezentacji.Łyżwa zaczął grać jak w transie, wreszcie rzuca 4 bramki w 13 minut i "w nagrodę "zostaje odstawiony na ławę.Wchodzi Jachlewski po Gieraku,Niewrzawie,Łyżwie /to już 4-y środkowy rozgrywający w tych MS/Zaczyna się "bryndza "do końca meczu.
akademia_300_369
Koszulka box 3 300 nad newsletter
Koszulka box 2 300 nad newsletter
Czy tegoroczny sezon PGNiG Superligi K i M z powodu koronawirusa odbędzie się zgodnie z planem?
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens