Handball.pl - bilboard
Belka - przyjaciel recznej
MŚ 2021 Egipt (M)
A A A
MŚ 2017: pierwsze zwycięstwo Polski - Japonia pokonana! (wideo)
17.01.2017 19:10 Źródło: inf. własna/ZPPR
komentarzy 3

Reprezentacja Polski odniosła pierwsze zwycięstwo na MŚ 2017 we Francji. Nasza kadra pokonała w 4. kolejce grupy A Japonię. Dzięki wygranej biało-czerwoni, którzy nie mają już szans na wyjście z grupy, będą rywalizować o 17-ste miejsce w turnieju. Duży wkład w wygraną naszego zespołu miał bramkarz Adam Morawski, który został MVP spotkania.

 

Paweł Paczkowski w otoczeniu japońskich defensorów (Fot. N.Barczyk / Pressfocus)
Podyskutuj z Handball.pl na Facebooku - zapraszamy!

 

Japończycy rozpoczęli z „wysokiego c”, szybko wyprowadzając kolejne ataki i rzucając trzy bramki, w tym jedną efektowną – po wrzutce. Odpowiedzią Polaków było trafienie Michała Daszka i gdyby nie dobra postawa w obronie oraz interwencje Adama Morawskiego, przewaga Azjatów byłaby wyższa. Biało-czerwoni potrzebowali pięciu minut, by wyrównać stan rywalizacji i powrócić do gry.

Zawodnicy obu zespołów nie ustrzegli się niewymuszonych błędów. Potrzebny był więc spokój i cierpliwość przy rozgrywaniu ataku pozycyjnego, by wypracować pewne sytuacje i narzucić własne warunki. Japończycy mieli natomiast problemy ze środkiem polskiej defensywy, gdzie znajdowali się Gębala, Daćko oraz Paczkowski.

Po przerwie, o którą poprosił trener Talant Dujszebajew, rzutem z podłoża popisał się Krzysztof Łyżwa, czym wyprowadził Polaków na pierwsze w meczu prowadzenie. To właśnie on, do spółki z Morawskim, utrzymywali biało-czerwonych na dobrej drodze, choć Japończycy ambitnie walczyli o każdą piłkę. Opłaciło się to i dzięki kilku skutecznym akcjom zeszli do szatni z przewagą dwóch bramek.

Druga połowa musiała zacząć się od pogoni za rywalem. Największe zagrożenie ze strony Azjatów stwarzał Hiroki Shida, który wziął na swoje barki odpowiedzialność za atak Japończyków. Na nic zdała się mozolna praca w obronie oraz kolejne interwencje Morawskiego, bowiem pod bramką przeciwnika Polakom brakowało tempa i skuteczności.

Na środku rozegrania, podobnie jak w końcówce meczu z Rosją, pojawił się Mateusz Jachlewski. Doświadczony nominalny skrzydłowy miał uporządkować grę zespołu i rozrzucić japońską defensywę. Ożywiło to poczynania Polaków, którzy przy okazji wyprowadzili dwa ważne kontrataki i powrócili na prowadzenie. Spotkało się to z reakcją Antonio Carlosa Ortegi.

Przebojowość Japończyków nie znała granic. Podopieczni Dujszebajewa, mimo trzybramkowej przewagi, wciąż musieli mieć się na baczności i nie mogli stracić koncentracji. Kibiców czekała emocjonująca walka aż do ostatniego gwizdka szwajcarskiej pary sędziów.

Na minutę przed końcem, przy stanie 26:25, Biało-czerwoni zanotowali stratę i rywale mieli szansę na doprowadzenie do remisu. Na całe szczęście na posterunku stał Morawski, a chwilę później o czas poprosił trener reprezentacji Polski. Biało-czerwoni nie oddali już piłki i wywalczyli pierwsze punkty w Mistrzostwach Świata.

 

Polska - Japonia 26:25 (9:11)

 

Polska: Malcher, Morawski – Daćko 2, Łyżwa 4, Jachlewski 1, Krajewski 3, Niewrzawa 1, Walczak 2, Moryto 1, Daszek 5, M. Gębala, Przybylski, Paczkowski 4, Gierak, T. Gębala 1, Chrapkowski 2.

Japonia: Kimura, Shimizu – Kochi 1, Kato 2, Watanabe 1, Komuro, Uegaki 2, Tokuda 4, Koshio, Shida 9, Motoki 2, Tamakawa 1, Agarie 3, Narita, Mekaru, Doi

Handballowe_zeszyty_3
oceń + 11 (11 głosów)
 
podziel się artykułem
3
polska-japonia
polkarka | *.pl | 17.01.2017 20:42
jachlewski na srodku i gra jakos wyglada. trener za czesto obraza sie na lyzwe dlaczego on dluzej dzis nie gral, nie zawsze duszybajew dobiera sklad nie mowiac o taktyce.
smak zwycięstwa
Kibic | *.pl | 18.01.2017 08:32
niedługo będziemy się cieszyć jak wygramy z Wyspami Owczymi, przecież Japończycy to półamatorzy. Więcej szacunku i wymagania w stosunku do siebie.
kadra
realista | *.pl | 18.01.2017 09:18
dlaczego Francja,Niemcy itd. ciągle są w czołówce światowej ,dlatego bo oni wymieniają zawodników stopniowo i dobrze wyszkolonych,a my dwudziestoparoletnich musimy uczyć od nowa. Poziom naszej ligi jest żenujący i tu jest problem.
akademia_300_369
Koszulka box 3 300 nad newsletter
Koszulka box 2 300 nad newsletter
Czy tegoroczny sezon PGNiG Superligi K i M z powodu koronawirusa odbędzie się zgodnie z planem?
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens