Lajkonik Cup 2018
Kadra żeńska
A A A
MŚ 2017: Norwegia jedzie walcem - Holandia zagra o brąz (wideo)
15.12.2017 19:15 Źródło: inf. własna
komentarzy 0

Nie miały szans piłkarki Holandii w półfinałowej konfrontacji z obrońcą tytułu. Norwegia wygrała pewnie 32:23 i w niedzielę zagra w Hamburgu o kolejny złoty medal mistrzostw świata. Spotkanie obserwowało ponad 11 tysięcy widzów.

 

Norwegia jest ju w finale i znów powalczy o złoto (Fot: Zsolt Csikfalvi)
Podyskutuj z Handball.pl na Facebooku - zapraszamy!

 

Rok i dwa lata temu w grudniu walczyli ze sobą o złoto.  Tym razem trafili na siebie już w półfinale. Nora Mork czy Lois Abbingh? Łącznie  przed tym spotkaniem zdobyły 97 goli. Odpowiedź przyszła szybko. Znów zdecydowanie zbyt szybko dla neutralnych widzów, chcących obejrzeć starcie drużyn na podobnym poziomie.

 

Pierwsze minuty należały zdecydowanie do Norweżek, w czym duża zasługa Katrine Lunde oraz wspomnianej już Mork. Ta druga choć nie rzuciła karnego w początkowej fazie zawodów, w ciągu ośmiu minut trzykrotnie zdołała pokonać Tess Wester.

 

Obrończynie tytułu prowadziły 5:1, bo Holenderki dwukrotnie obiły słupki i poprzeczkę ich bramki, a Lunde wygrała nawet starcie sam na sam z Laurą van der Heijden.

 

3 błędy techniczne, 4 nieskuteczne rzuty i jeden gol – to bardzo znamienny bilans pierwszych ośmiu akcji Oranje. Wester, która kilka razy pokazała się ze świetnej strony, nie ukrywała wściekłości  na koleżanki. W 12. minucie, gdy było aż 8:1 dla Skandynawek, Helle Thomsen poprosiła o drugi już czas!  A gdyby nie Wester, przewaga Norweżek mogłaby być dwucyfrowa.

 

Nie minął kwadrans, gdy Thomsen wypluła nerwowo gumę do żucia, bo tego dnia jej drużyna nie mogła kompletnie znaleźć klucza do zamku przeciwniczek. O trzeci time-out nie mogła przecież poprosić. Najskuteczniejsza w poprzednich grach Abbingh na pierwsze trafienie czekała aż do 17. minuty, gdy wykorzystała rzut karny.  Cornelia „Nycke” Groot , najlepsza niedawno środkowa na świecie, po przebytej kontuzji jest cieniem samej siebie, zatem nie może napędzać ataków swej drużyny.

 

Przy stanie 13:6 o przerwę poprosił Thorir Hergeirsson. Powodów do niepokoju praktycznie nie miał, zespół przeciwny ani razy do tej pory nie zdołał zdobyć dwóch goli z rzędu, zatem przewaga Skandynawek cały czas oscylowała wokół 7-8 oczek. W drugim kwadransie jedynie leworęczna Laura van der Heijden dość łatwo przebijała się przez obronę Norweżek.

 

W konfrontacji z Veroniką Kristiansen czy Stine Oftedal wyglądała i tak blado, bo obrończynie tytułu nie miały choćby jednego słabszego punktu w drugiej linii. Laura zdobyła cztery gole w sześciu próbach, duet Kristiansen-Oftedal był natomiast  bezbłędny w siedmiu przypadkach na siedem.

 

Szybko po zmianie stron Holenderkom drugi raz w meczu udała się sztuka zdobycia dwóch goli z rzędu. Pomarańczowe starały się często grać przez koło, gdzie z pewnością mają nie gorsze piłkarki niż Kari Brattset.  By marzyć o czymś więcej, musiały przynajmniej zminimalizować liczbę błędów własnych, choć tego dnia wydawało się to zadaniem zbyt trudnym do wykonania. 

 

Zaryzykowałbym stwierdzenie, że Thomsen za długo zwlekała z posadzeniem na ławce Groot, którą trenowała przed lata w FC Midtjylland. Druga linia z Abbingh lub Estavaną Polman na środku prezentowała się nieco lepiej, a w 40. minucie po rzucie tej ostatniej Holenderki przegrywały „tylko” 16:22. Jedynym pocieszeniem było chyba jedynie to, że nie zanosiło się na taki pogrom, jak w ćwierćfinale Norwegia-Rosja w Magdeburgu.  Gromkie „Norge” niosło się po trybunach Barclaycard Areny w Hamburgu wypełnionej po brzegi kibicami.

 

Organizatorzy z dumą przyznawali, że sami fani z Norwegii wykupili trzy tysiące biletów. Kari Grimsbo czy Amanda Kurtović,  dobrze dysponowane zmienniczki w ekipie Hergeirssona, już na kwadrans przed końcową syreną mogły czuć wielki komfort. W 52.minucie inna rezerwowa – Emilie Arntzen wyprowadziła mistrzynie Europy na +10.

 

Pytanie, czy Norwegia utrzyma dwucyfrową przewagę było już jedynym, które sobie zadawaliśmy.  Karny Lois Abbingh i rzut poza światło bramki strzeżonej przez Grimsbo to natomiast najlepsze podsumowanie piątkowej niedyspozycji Holandii.

 

[wideo] - Lubimy się wszystkie - Sanna Solberg dla Handball.pl

 

 

[wideo] - Gra o medal to duże osiągnięcie - Lois Abbingh dla Handball.pl

 

 

Holandia – Norwegia  23:32 (10:17)

 

Holandia: Wester, Janković  –van der Heijden 5, Broch 4, Abbingh 4, Smeets 3, Snelder 3, Polman 2, Rozemalen 1, Malestein 1, Dulfer, Groot , Kramer, Bont, Knippenborg

 

Norwegia: Lunde, Grimsbo – Mork 8, Oftedal 6, Kristiansen 5, Kurtović 4, Herrem 2, Artnzen 1, Loke 3, Skogrand, Brattset 2, Solberg 1, Ingstad

 

Sędziowali: Mirza Kurtagić i Mattian Wetterwik (Szwecja)

 

Kary: Holandia – 4 minuty, Norwegia- 10 minut

 

Widzów: 11 261

 

MVP: Nora Mork

 

Z Hamburga Michał Pomorski 

Koszulka box 4 300 nad newsletter
oceń 0 (0 głosów)
 
podziel się artykułem
0
Koszulka box 1 300 nad newsletter
Box_Erima_Nowa_Po wynikami
Jak oceniasz sytuację w polskiej piłce ręcznej, biorąc pod uwagę jej pozycję, rozwój, poziom sportowy?
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens