Kadra żeńska
A A A
Porażka Polek z Rosją - wciąż szansa na historyczny awans do IO (wideo)
18.03.2016 17:09 Źródło: inf. własna/ZPPR/IHF
komentarzy 1

Polskie piłkarki ręczne przegrały z Rosją po zaciętej walce w pierwszym meczu kwalifikacyjnego turnieju w Astrachaniu. Zespół trenera Kima Rasmussena nie stracił szans na historyczny awans, ale musi wygrać dwa kolejne mecze: ze Szwecją i Meksykiem.

 

Polska przegrała z Rosją pierwszy mecz kwalifikacji olimpijskich (Fot. Archiwum / N.Barczyk / Pressfocus)
Podyskutuj z Handball.pl na Facebooku - zapraszamy!

 

Pierwsze akcje obu drużyn nie przyniosły zdobyczy bramkowej. Wynik mogła otworzyć Marta Gęga, ale nie wykorzystała rzutu karnego. W odpowiedzi Anna Wiaczirewa przedarła się przez polską defensywę i pokonała Annę Wysokińską. Ta sama zawodniczka po chwili podwyższyła na 2:0.  Pierwsze trafienie dla naszych barw w 5 min. zaliczyła Katarzyna Kołodziejska.

Od początku spotkania w hali „Zwiezdnyj” panował ogłuszający doping, wspomagany grupą bębniarzy. Polki doszły na jedną bramkę. Miały okazję na doprowadzenie do remisu, ale Agnieszka Kocela posłała piłkę w poprzeczkę.  Nasza skrzydłowa szybko naprawiła błąd i po kontrze było już 4:4.

 

Dobrze funkcjonował polski blok a i Anna Wysokińska dzielnie broniła bramki. Biało-czerwone na krótkie prowadzenie wypromowała z 7 metrów Karolina Kudłacz-Gloc. Trzy bramki z rzędu Rosjanek wywołały aplauz na widowni.

Kara Marty Gęgi skutkowała stratą tylko jednego gola. Za bramkarkę w tym okresie na boisko weszła Małgorzata Stasiak. Po chwili to Biało-czerwone grały w przewadze, ale nie miało to przełożenia na wynik. W dalszym ciągu utrzymywała się nieznaczna przewaga rywalek.


Kolejny remis (9:9) to zasługa zespołowej gry Polek, a także kontry Gęgi. Trzecie trafienie dynamicznej Moniki Kobylińskiej dało chwilowe prowadzenie. Chwilowe, gdyż gospodynie turnieju szybko dwukrotnie znalazły sposób na Wysokińską. Gol z koła Patrycji Kulwińskiej, tuż przed syreną ogłaszającą koniec polowy, ponownie wyrównał stan rywalizacji.

Polki drugą część gry rozpoczęły z wysokiego C. Karolina Zalewska z trudnej pozycji przechytrzyła Annę Sedojkinę. Dwa stracone gole nakazały trenerowi Kimowi Rasmussowi wzięcie czasu na żądanie. Kolejne minuty nie przynosiły rozstrzygnięć w postaci wypracowania większej przewagi przez jedną z drużyn. Zmiana nastąpiła około 40 minuty kiedy to Rosjanki objęły najwyższe prowadzenie w meczu (18:15). Zmęczoną Wysokińską zastąpiła Weronika Gawlik.

Biało-czerwone zminimalizowały straty do jednego trafienia. W tym momencie do końca meczu pozostawało niespełna 10 minut. Zalewska ponownie trafiła i tablica wskazała remis 22:22. Kontrę skutecznie zakończyła Kobylińska i trener Jewgienij Trefiłow musiał prosić o czas. Udany rzut karny Moniki Stachowskiej jeszcze bardziej podgrzał atmosferę w hali.

 

Nasza obrotowa po chwili musiała usiąść na ławce kar. W dramatycznej końcówce sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie. Na 1:13 min był remis 25:25. Stachowska niepilnowana trafiła z koła w …bramkarkę. Wiaczerewa dała prowadzenie Rosji, a Jochymek w odpowiedzi trafiała w poprzeczkę. Kolejny gol dla gospodyń dopełnił czary goryczy porażki, która nie musiała się wydarzyć.

 

[wideo] IHF TV: skrót meczu Polska - Rosja

 

 

O końcowym wyniku zadecydowały dosłownie detale. Przy stanie 25:24 mieliśmy piłkę i tego nie wykorzystaliśmy.
Kim Rasmussen (trener reprezentacji Polski)
Powiedzieli po meczu:

 

Jewgienij Trefiłow (trener reprezentacji Rosji): Wasza bramkarka wielokrotnie wychodziła obronną ręką w sytuacjach jeden na jeden. Wówczas wszystkie ręce opadają, bo przecież powinien być gol. Za dużo popełniliśmy też błędów w obronie. Mój zespół grał bardzo niestabilnie. Chwała, że wygrał. U niektórych skrzydłowych procent skuteczności oscylował wokół 50 procent. To zdecydowanie za mało.

Kim Rasmussen (trener reprezentacji Polski): W końcówce powinniśmy lepiej rozwiązywać sytuacje jeden na jeden. Niestety nasze rzuty nie kończyły się zmianą wyniku. Nie wiem dlaczego, ale w drugiej połowie zdarzały się nam przestoje w obronie. Momentami za dużo swobody miała zawodniczka nr 13 Anna Wiachiewa. O końcowym wyniku zadecydowały dosłownie detale. Przy stanie 25:24 mieliśmy piłkę i tego nie wykorzystaliśmy. Jak powiedziałem zabrakło nam mądrości. Zwycięstwo zaczęło się od nas oddalać. Ten mecz kosztował nas wiele sił, ale już myślimy o walce ze Szwecją. Mój zespół jest dobrze przygotowany, więc nie obawiam się tego, że może nam zabraknąć sił. Chcemy wygrać. Każde spotkanie jest tu ważne. Szwecja na koniec może pokonać Rosję. Sobotni mecz może okazać się w końcowy rachunku bardzo dla nas radosny.

 

[wideo] Wysokińska: Tak blisko, a tak daleko

- Anna Sedojkina zagrała w bramce rewelacyjne spotkanie. Mecz był bardzo szybki. Mógł się podobać kibicom. Jutro gramy ze Szwecją. Obydwie drużyny będą chciały wygrać i awansować. Zwycięży ten zespół, który zrobi o jeden błąd mniej - mówi Anna Wysokińska po porażce z Rosjankami.

 

 

[wideo] Kocela: było blisko, dałyśmy z siebie wszystko

- Byłyśmy bardzo blisko zwycięstwa. Na gorąco nie powiem, co zadecydowało o tym, że przegrałyśmy z Rosją. Nie składamy broni. Walczymy dalej. To są nasze marzenia. Chcemy je spełnić – deklaruje Agnieszka Kocela po przegranej z Rosją, a przed meczem ze Szwedkami.

 

 

Polska - Rosja 25:27 (11:11) 

 

Polska: Gawlik, Wysokińska - Achruk, Drabik, Gęga 1, Jochymek 2, Kobylińska 5,  Kocela 2, Kudłacz-Gloc 2, Kołodziejska 1, Kulwińska 4,  Siódmiak 3,Stachowska1, Stasiak 2, Zalewska 2, Zych.

Rosja: Sedojkina, Jerochina, Kalinina - Gorszkowa 1, Postnowa 3, Dmitrewa 4, Sen 2, Akopian 3, Wiaczirewa 7, Bobrownikowa 2, Marennikowa 1, Bliznowa 2, Ilina 2, Sliwinskaja, Petrowa, Atkowa.

Sędziowali: Bon-Ok Ko, Seok Lee (Korea Południowa)


Widzowie: 5000 osób

 

Szwecja - Meksyk 41:20 (21:9)

 

Turniej kwalifikacyjny w Astrachaniu - tabela po 1. dniu
    M Z R P BRAMKI BILANS PUNKTY
1. Szwecja 1 1 0 0 41:20 21 2
2. Rosja 1 1 0 0 27:25 2 2
3. Polska 1 0 0 1 25:27 -2 0
4. Meksyk 1 0 0 1 20:41 -21 0

 

Źródło: IHF (ihf.info), ZPRP

oceń 0 (0 głosów)
 
podziel się artykułem
1
CISZA?!
rudynieczerwony | *.pl | 19.03.2016 11:52
w komentarzach o meczu na forum cisza ,czy to świadczy o zainteresowaniu kobiecym handballem w Polsce !?
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens