MHA - belka nowa
ME2018 Francja (K)
A A A
EL. ME: Baty od Czarnogóry - "wierzymy w awans Polski" (wideo)
24.03.2018 18:29 Źródło: inf. własna/ZPRP
komentarzy 0

Czarnogóra to wciąż dla Polski za wysoka półka. Nasze piłkarki ręczne w meczu 4. kolejki eliminacji ME 2018 przegrały wyraźnie na wyjeździe 24:33. Mimo porażki Polska zachowała drugą pozycję w grupie i szanse na awans, ale biało-czerwone punktowo dogoniła Słowacja, z którą stoczymy decydujący o awansie mecz na koniec kwalifikacji.

   

Polskie piłkarki ręczne tuż przed meczem el. ME z Czarnogórą (Fot. EHF TV)
Podyskutuj z Handball.pl na Facebooku - zapraszamy!

 

Początek był niezwykle chaotyczny, dość powiedzieć, że dopiero ósmy atak w meczu przyniósł powodzenie – środkowa Milena Raičević rzuciła sprytnie na 1:0 dla miejscowych.  Niedługo potem po błędzie podania Zych, kontrę na drugą bramkę zamieniła prawoskrzydłowa Jovanka Radičević. W szóstej minucie po karnym Lisewskiej zanotowano remis 2:2, wcześniej bowiem na listę strzelczyń wpisała się Grzyb.

Niestety, kolejny fragment zawodów to głównie popis duetu Katarina Bulatović – Radičević, to gole tych utytułowanych piłkarek sprawiły, że już w 13’ zespół Montenegro prowadził aż 8:3! Zresztą upłynął ledwie kwadrans zawodów, gdy  popularna „Joka”, skutecznie egzekwująca karne, miała na swym koncie aż 7 oczek, o dwa więcej niż cała nasza drużyna.

Przy stanie 10:5 o przerwę poprosił trener Leszek Krowicki, który chwilę wcześniej wprowadził na boisko Ewę Urtnowską oraz Romanę Roszak. Reprymenda wyraźnie pomogła. Naszej bramki strzegła już Weronika Kordowiecka, a niekorzystny wynik znacznie poprawiły dwa gole z rzędu aktywnej lewoskrzydłowej Grzyb. Szkoda tylko dwóch słupków obitych przez nasz zespół w tej fazie zawodów i błędu podania Urtnowskiej, bo już wtedy bylibyśmy bliscy remisu.

Grająca przez 50 sekund w podwójnym osłabieniu Czarnogóra straciła ósmego gola za sprawą dobrze dysponowanej Roszak. A że gospodynie całkowicie zacięły się w ataku, nie dziwił czas na żądanie Johanssona w 24’, gdy jego drużyna prowadziła już tylko 10:9. Dopiero karny Radičević zakończył tę długą passę bez gola byłych wicemistrzyń olimpijskich.

Polki nie zamierzały jednak statystować na boisku, w 28’ czwarte trafienie Kingi Grzyb oznaczało gola kontaktowego na 11:12. Minutę później zanotowano remis, bo nasza rekordzistka pod względem liczby występów w kadrze sfinalizowała kontrę na 13:13.  Wynik przed zmianą stron zmieniła jeszcze kołowa Bobana Klikovac, choć to nasze panie miały jako ostatnie piłkę i znów mogły wyrównać stan rywalizacji.

Po przerwie znów długo czekaliśmy na bramkę jednej ze stron. Dopiero w 35’ miejscowe przeprowadziły skuteczny atak zakończony trafieniem środkowej Raičević. Na kolejne gole Czarnogórek udanie ripostowała dwukrotnie Joanna Drabik.

Przy stanie 18:15 dla gospodyń, o drugi time-out poprosił trener Krowicki, desygnując z powrotem między słupki Adriannę Płaczek. Nasze rodaczki, grając w przewadze po karze dla Andjeli Bulatović, zremisowały ten okres 1:1, mimo dwóch dobrych szans na powodzenie. Przy wyniku 21:17 w ciągu kilkunastu sekund słupek bramki Ljubicy Nenezić obiły kolejno Joanna Kozłowska i niezmordowana Grzyb.

Kapitalnie natomiast wyglądały rzuty Sylwii Lisewskiej, po których Polki doszły na moment rywalki na  -2 trafienia. Miejscowe mogły zaś w tym okresie liczyć na Jelenę Despotović i jak zwykle Radičević (11 goli w 45 minut!).

Można się zastanawiać, co byłoby, gdyby charakterna Romana Roszak wybrała na początku ostatniego kwadransa bezpieczniejsze rozwiązanie niż przerzutka w sytuacji sam na sam. Nenezić zbiła piłkę na słupek, ale proste błędy były też dziełem Czarnogórek, utrzymujących w miarę bezpieczne prowadzenie.

Gol Djurdjiny Jauković na 27:22 (51’) przybliżał miejscowe do czwartego grupowego zwycięstwa i awansu do turnieju mistrzostw Europy. Bombardierka Buducnosti włączyła się z rzutem, gdy Polki były już wyczerpane trudami rywalizacji. Końcówka była w wykonaniu naszego zespołu nieudana.

Biało-czerwone mimo ostatecznie wysokiej porażki zaprezentowały się  lepiej niż w Gdyni. Trzy punkty w dwóch ostatnich kolejkach zapewnią naszej drużynie start w grudniowym czempionacie Starego Kontynentu. Najpierw, 31 maja zmierzymy się w okolicach Pescary z Włoszkami, a trzy dni później podejmiemy w Koszalinie Słowaczki.  Te ostatnie pokonały dziś w bólach Italię 20:17, zrównując się w tabeli z Polską.

 

[wideo] Krowicki wierzę, że awansujemy do finałów ME

 

 

Czarnogóra -  Polska 33:23 (14:13) [wideo - cały mecz]

 

Czarnogóra: Nenezić, Rajčić – Radičević 11, Jauković 3, Brnović 1, A. Klikovac 2, Ujkić, Premović, K.Bulatović  3, Pavićević  1, B.Klikovac 1, Despotović 2, A.Bulatović, Raičević 6, Grbić 3

 

Polska: Płaczek, Kordowiecka –  Górna 1, Michałów, Roszak 2, Grzyb 6, Janiszewska 1, Zych 1, Drabik 2, Kozłowska, Lisewska 6, Szarawaga, Achruk 4, Urtnowska

 

Słowacja - Włochy 20:17 (08:11)

 

El. ME 2018 piłkarek ręcznych - Tabela  po 4. kolejce
    M Z R P BRAMKI BILANS PUNKTY
1. Czarnogóra (A) 4 4 0 0 106:82 24 8
2. Polska 4 2 0 2 112:92 20 4
3. Słowacja 4 2 0 2 84:90 -6 4
4. Włochy 4 0 0 4 66:104 -38 0

 

El. ME 2018, grupa 2, 5. i 6. kolejka:
Słowacja - Czarnogóra (31.05.2018)
Włochy - Polska (31.05.2018 19:00)

Czarnogóra - Włochy (2-3.06.2018)
Polska - Słowacja (03.06.2018)

 

Żródło: ZPRP/ Michał Pomorski (zprp.pl); EHF (eurohandball.com; ehftv.com)

Koszulka box 4 300 nad newsletter
oceń 0 (0 głosów)
 
podziel się artykułem
0
Wapol
Nowa Erima
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
Bransoletki 1 nad wynikami - reklama
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens