Handballowe zeszyty - apsek
AMH 2
Euro 2018 Francja (K)
A A A
El. ME 2016: Polska ograła Słowację - udane pożegnanie Rasmussena (wideo)
04.06.2016 21:45 Źródło: inf. własna
komentarzy 0

Kim Rasmussen zwycięsko pożegnał się z reprezentacją Polski piłkarek ręcznych. Nasza kadra na zakończenie eliminacji ME 2016 pokonała Słowację 28:25. Biało-czerwone już wcześniej zapewniły sobie awans do grudniowego turnieju w Szwecji.

 

Kim Rasmussen zwycięsko pożegnał się z kadrą Polski i wprowadził reprezentację na Euro 2016 (Fot. handball.pl)
Podyskutuj z Handball.pl na Facebooku - zapraszamy!

 

- Jakie ma pan doświadczenie na poziomie międzynarodowym?- Żadne -  odpowiedział szczerze. Był czerwiec 2010, a miejscem rozmowy ówczesna siedziba ZPRP na Tamce. W roli pytającego dziennikarz powstającego wtedy Handball.pl, w roli respondenta Kim Rasmussen. Jego wybór na selekcjonera kobiecej kadry Polski zadziwił nasz mały, hermetyczny handbalowy światek.    


W konkursie na to stanowisko brał udział m.in. Jan Leslie, który dopiero co wygrał Puchar EHF z Randers HK. Inny duński szkoleniowiec Mortin Arvidsson, z którym rozmawiałem we wrześniu 2010 przy okazji meczu Roskilde – Aarhus, wypalił bez ogródek:  ZPRP wybrał dobre relacje z duńską federacją, a nie dobrego trenera. 

 

Rasmussenowi nie podobały się te słowa, a także inne prztyczki, które dostawał z obu krajów. Starano się mu przyczepić łatkę syna swojego ojca, ówczesnego sternika duńskiej federacji piłki ręcznej. Łatkę tę odrzucił momentalnie, bo już po pierwszym zgrupowaniu  Karolina Kudłacz powiedziała pamiętne słowa, że przez kilka dni treningów pod okiem nowego selekcjonera zyskała więcej niż przez ostatnie dwa lata.

 

Dziś groteskowo  brzmi riposta jednego z naszych ligowych prezesów , który wzburzony otwartą krytyką polskiego środowiska trenerskiego z ust obecnej kapitan reprezentacji, zapytał: kto to jest Kudłacz? 

 

Takie były realia 2010 roku i początku sześcioletniej kadencji Kima Rasmussena. Kadencji, którą kończył  dzisiejszy mecz w Płocku ze Słowacją. Polska po raz czwarty z rzędu zakwalifikowała się do wielkiego turnieju i w grudniu walczyć będzie o miano najlepszej drużyny narodowej Europy.


- Kim swoją postawą wzbudził szacunek dziewczyn i ma wsparcie drużyny. Życie nauczyło mnie, że jest to jeden z najważniejszych czynników pracy i oceny pracy każdego trenera – przyznał niedawno w rozmowie z miesięcznikiem Handball Polska Leszek Krowicki.


Nie dziwi więc fakt, że na przedmeczową rozgrzewkę biało-czerwone wyszły w koszulkach z napisem dziękujemy.  Rasmussen walczył o swe podopieczne i strzegł dobra reprezentacji. Słynna była historia sprzed meczu z Rosją na EHF Euro 2014 w Gyor, gdy nie wpuścił do szatni przedstawicieli ZPRP. 

 

Ze wszystkimi swoimi przywarami i błędami, które popełnił przez sześć lat prowadzenia reprezentacji, jedno jest bezdyskusyjne. Tę kadrę podniósł z kolan i zostawia następcy (Bogdanowi Zajączkowskiemu?) w zupełnie innym miejscu.


Sam mecz miał raczej symboliczne znaczenie. Słowaczki pozbawione matematycznych szans na awans nawet z trzeciego miejsca chciały zatrzeć złe wrażenie pozostawione w eliminacjach, Polki natomiast  od pierwszego gwizdka grały dość luźno i mało dokładnie. 

 

Zaczęło się wprawdzie od efektownych wrzutek z obu stron, ale potem widać było już trochę wakacyjną atmosferę zawodów. Sprytne przyjezdne prowadziły  nawet 9:6 w 18.minucie, skrzętnie wykorzystując liczne straty naszych zawodniczek.  Biało-czerwone dość szybko doprowadziły do remisu, zresztą trudno było nawet przez chwilę mieć wątpliwości, która ze stron prezentuje wyższy potencjał i kulturę gry. 

 

Na +1 wyprowadziła je obłędna przerzutka z karnego autorstwa kapitan Kudłacz-Gloc.  Do końca pierwszej połowy nasze panie zdołały wypracować skromną zaliczkę, ale schodziły na przerwy z uśmiechem na ustach.  Zależało im na miłym zakończeniu eliminacji i na wiktorii zwieńczającej jakże udany okres pracy pod skrzydłami Kim Rasmussena.


Duńczyka warto pochwalić, że na swoje ostatnie zgrupowanie powołał kilka nowych postaci, które już wkrótce mogą odgrywać kluczowe role w zespole. Mowa choćby o Aleksandrze Zimny, naturalnej środkowej defensorce czy Emilii Galińskiej, która swój talent rozwijać będzie w Bundeslidze. Biało-czerwone w drugiej odsłonie całkiem szybko odskoczyły rywalkom na3-4 oczka. 

 

Warto podkreślić, że choć Orlen Arena w Płocku nie wypełniła się nawet w połowie, doping stworzony przez kibiców był zdecydowanie najlepszy przez 6 lat spotkań w Polsce za kadencji Rasmussena. W hali łatwo mogliśmy wypatrzeć byłe reprezentantki kraju,  tak jak Agnieszka Wolska czy Joanna Dworaczyk. Na początku czwartego kwadransa fani zaintonowali gromkie Kim  Kim Rasmussen, tymczasem Polki prowadziły już tylko dwoma golami.

 

Gdy aktywna po przerwnie Alica Kostelna rzuciła na 21:20, duński trener wziął już ostatni time-out. Po chwili na +2 wyprowadziła nasz zespół Karolina Siódmiak. Ta sama, która przed przyjściem Rasmussena brała pod uwagę przyjęcie francuskiego obywatelstwa.

 

W 2013 roku była zresztą bohaterką wygranego meczu Polek właśnie z Francją. Słowaczki nie ustępowały, walczyły zawzięcie o każdą piłkę, a w 54.minucie mogły nawet prowadzić po karnym Marii Olsovskiej. Anna Wysokińska nie dała się jednak zaskoczyć ani z 7 metra ani po dobitce.

 

Gra Polek w tej fazie meczu wyraźnie się nie kleiła. W ostatnim fragmencie rywalizacji biało-czerwonym udało się zaprezentować kilka skutecznych akcji, co oznaczało skromną, ale zasłużoną wygraną.


Tak oto skończyła się pewna historia. Kim Rasmussen obejmie reprezentację Węgier. Kto wie, czy już w grudniu nie będzie to jeden z naszych grupowych rywali na EHF Euro 2016 w Szwecji.

 

Za te sześć niezapomnianych lat pracy z kadrą i za pełen profesjonalizm w kontaktach z mediami również i my dziękujemy w imieniu Handball.pl duńskiemu szkoleniowcowi.  Jego następcy już teraz życzymy powodzenia, pamiętając przez kogo poprzeczka została zawieszona tak wysoko .

 

[wideo] Kudłacz-Gloc: ten mecz miał dla nas inny wymiar

 

 

Polska - Słowacja 28:25 (15:13)

 

Polska: Wysokińska, Płaczek, Kordowiecka –  Kudłacz 8, Drabik 3, Kołodziejska 3, Siódmiak 3, Zych 3,  Zalewska 2, Grzyb 2,  Achruk 2, Siódmiak 3, Zimny 1, Kocela 1, Stachowska
 

Słowacja: Medvedova, Haladikova – Kucerova 5, Sukennikova 3, Kostelna 3, Olsovska 3, Rechtorisova 3, Hornakova 2, Skolkova 2, Habankova 2, Rajnohova 2
 

Sędziowali: Robin Sager i Stefan Styger (Szwajcaria)
 

Kary: Polska – brak kar, Słowacja – 4 minuty

 

Z Płocka Michał Pomorski

 

[wideo] Pożegnalny mecz Kima Rasmussena

 

 

Węgry - Finlandia 44:13 (21:5)

 

Eliminacje ME 2016 piłkarek ręcznych - tabela grupy 5
    M Z R P BRAMKI BILANS PUNKTY
1. Polska (A) 6 5 0 1 198:130 68 10
2. Węgry (A) 6 5 0 1 163:121 42 10
3. Słowacja 6 2 0 4 142:138 4 4
4. Finlandia 6 0 0 6 84:198 -114 0

 

 

 

 

 

  Handballowe_koszulki_640_2
oceń 0 (0 głosów)
 
podziel się artykułem
0
Tkaczyk - aurtobiografia
Box_Erima_Nowa_Po wynikami
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens