Handballowe zeszyty - apsek
Euro 2018 Francja (K)
A A A
El. ME: Polska przegrała z Czarnogórą - awans się oddalił (wideo)
11.06.2014 21:35 Źródło: inf. własna
komentarzy 1

Polskie piłkarki ręczne nie wykorzystały atutu wałsnego boiska i przegrały w Częstochowie z Czarnogórą 22:25. Polki prowadziły do przerwy jedną bramka, ale w drugiej odsłonie Czarnogóra okazała się bardziej sktuteczną ekipą, szczególnie w ostatnich 20-stu minutach. Polski, by awansować do finałów ME 2014, muszą wygrać w ostatniej kolejce na wyjeździe z Czeszkami różnicą czterech goli.

 

Polki zmierzyły się z Czarnogórą w Częstochowie (Fot. Polsat Sport)
Podziel się tą informacją na Facebooku - już teraz!

 

Jeden cel - chociaż jeden punkt, który poprawiłby znacząco sytuację Polek przed sobotnim meczem o wszystko w Brnie. Takie było założenie przed środowym spotkaniem w Częstochowie z Czarnogórą. Piłkarki Montenegro przyjechały pod Jasną Górę bez wielu kluczowych postaci, za to z Kateriną Bulatovic i Majdą Mehmedovic, które znalazły się w siódemce gwiazd ostatniej edycji Ligi Mistrzyń. Prawie 6,5 tysiąca kibiców opuszczało halę z wielkim niedosytem. Biało-czerwone przegrały 22:25.

Polki zaczęły mecz z dwoma zawodniczkami, których nawet nie było na ostatnim mundialu. To Karolina Zalewska i Marta Gęga. Zresztą  francuskojęzycznych było w naszej pierwszej siódemce więcej. To jednak żadna z nich nie stanęła jako pierwsza przed szansą na bramkową zdobycz. Karnego nie wykorzystała bowiem rezerwowa Karolina Semeniuk-Olchawa. W rewanżu nie pomyliła się Marija Jovanovic, znana dobrze kibicom AZS Koszalin z racji na występy w Astrachanoczce. 

 

Początkowy fragment był okresem wyrównanej gry. Widać było, że brak podstawowych obrotowych stanowi spory problem dla rywalek. Młodziutka, niepełnoletnia jeszcze Ema Ramusovic szybko jednak zaczeła wykorzystywać mocne podania rozgrywających. Absencja Jovanki Radivecic i Radmily Petrovic zmusiła zaś trenera Dragana Adzicia do desygnowana na prawe skrzydło bezradnej na tej pozycji Mehmedovic. 

 

Polki męczyły się głównie na prawym rozegraniu, piłki nie dochodziły też do kołowych, a że silna obrona Czarnórzanek stanowiła nie lada zaporę, już po 12 minutach o czas poprosił Kim Rasmussen. Biało-czerwone przegrywały 4:6. Po powrocie do gry, na kole zobaczyliśmy Joannę Drabik. Gole Karoliny Kudłacz i Aliny Wojtas szybko doprowadziły do wyrównania. Warto bowiem pochwalić nasz zespół za dobrą postawę w obronie w tym okresie rywalizacji.

 

Gdyby jeszcze było więcej skuteczności z prawego rozegrania, z pewnością już po chwili objęlibyśmy pierwsze prowadzenie. A tak sztuka ta udała się „dopiero” w 19.minucie, gdy nowa piłkarka Larvika HK trafiła na 7:6. W kolejnych akcjach uratowały nas kapitalne parady Małgorzaty Gapskiej, która zaczęła bronić jak w transie. Przy stanie 8:6 dla gospodyń, o przerwę musiał prosić Adzić, bo jego zespół już od ponad 9 minut nie potrafił zaskoczyć naszej bramkarki.

 

W 23.minucie aktywna Karolina Siódmiak podwyższyła na 9:6 i dopiero wtedy (po 12 minutach bez gola) trafiły przeciwniczki. Ostatni fragment pierwszej odsłony to nieznaczna dominacja Polek, ale zupełnie bez efektu bramkowego. Ba, to Czarnogórzanki odrobiły straty i na przerwę po bombach Bulatovic i Jovanovic zeszły przy niekorzystnym dla nich stanie 10:11.

Niedługo po zmianie stron karnego nie wykorzystała Bulatovic, jakby kopiując to, co na początku meczu przytrafiło się Semeniuk-Olchawie. Dopiero Mehmedovic, przesunięta na swą nominalną pozycję po szalonym slamomie od lewego skrzydła do prawego rozegrania wyrównała stan rywalizacji. Nas cieszyło pierwsze trafienie Karoliny Zalewskiej, która przed przerwą sprawiała wrażenie wyraźnie stremowanej powrotem do kadry.

 

Do efektownej bramki piłkarka Issy dołożyła szybko dwa bezcenne przechwyty, które doprowadziły do stanu 14:11 dla Polek w 35.minucie. Co ciekawe, Biało-czerwone częściej trafiały z trudnych pozycji niż z tych znacznie dogodniejszych. W40.minucie przy stanie 16:13 tuż po golu swej podopiecznej Kingi Byzdry, o czas poprosił Dragan Adzić.

 

Reprymenda pomogła, ale to głównie Polki pomagały rywalkom, grając bardzo chaotycznie w tym fragmencie konfrontacji. Pod koniec trzeciego kwadransa mieliśmy remis 16:16 i przerwę na żądanie Kima Rasmussena. W 46. najlepsza na boisku Jovanovic trafiła na 16:17, a między słupki naszej bramki weszła po chwili Izabela Czarna.

 

Polki starały się grać „szybki środek”, ale że w 49.minucie przegrywaliśmy 18:20, znów o czas prosił nasz selekcjoner. Do ataku weszła Klaudia Pielesz, lecz jej pierwszy rzut był wyjątkowo nieudany. W 51.minucie mieliśmy dopiero drugi rzut karny w tym meczu, który na szczęście wykorzystała Wojtas. Po chwili znakomicie w obronie ustawiła się Gęga, a Wojtas nie miała litości w ofensywie. 20:20.

 

Marzyliśmy, żeby ten mecz skończył się takim rezultatem, ale przecież trzeba było jeszcze grać długie 8 minut. I to bez wykluczonej Gęgi, której nieobecność skrzętnie wykorzystały rywalki. Na niewiele ponad 5 minut do końcowej syrenie to Montenegro było na +2 i miało piłkę.

 

Bomba Kateriny Bulatovic i w zasadzie wszystko wydawało się jasne. 20:23, a po chwili na domiar złego przestrzelony karny przez Wojtas. Tak oto Biało-czerwone utrudniły sobie zadanie przed sobotnim meczem w Brnie, gdzie najprawdopodobniej będę musiały wygrać czterema golami, by zagrać w finałach EHF EURO 2014.

 

 

Polska - Czarnogóra 22:25 (11:10)  [wideo - cały mecz]

 

Polska: Gapska, Czarna - Wojtas 6, Byzdra 5, Siódmiak 3, Kudłacz, 4 Grzyb 2, Zalewska 1, Stachowska 1 Gęga, Gadzina,  Kulwińska, Semeniuk-Olchawa, Pielesz, Janiszewska

Czarnogóra:
Vukcevic - Bulatovic 7, Jovanovic 7, Mehmedovic 3, Pavicevic 3, Ramusovic 3, Malovic 1, Despotovic 1, Klikovac, Jaukovic

Sędziowały:
Cristina Nastase i Simona Raluca Stancu (Rumunia)

Widzów:
6385

 

Portugalia - Czechy 23:33 (9:14)

 

El. ME 2014 - tabela grupy 3 po 5-ej kolejce
    M Z R P BRAMKI BILANS PUNKTY
1 Czarnogóra 5 5 0 0 128:112 16 10
2 Czechy 5 3 0 2 135:111 24 6
3 Polska 5 2 0 3 115:110 5 4
4 Portugalia 5 0 0 5 105:150 -45 0

 

Z Częstochowy Michał Pomorski 

Koszulka box 4 300 nad newsletter
oceń + 1 (1 głosów)
 
podziel się artykułem
1
tak się kończą marzenia
bertt | *.pl | 11.06.2014 22:39
niestety zbyt użo chaosu, wróciliśmy do polskiej szarzyzny....
Bransoletki 1 nad wynikami - reklama
Koszulka box 1 300 nad newsletter
Która pozycja na boisku piłki ręcznej najbardziej Ci odpowiada?
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens