Belka - przyjaciel recznej
MŚ2019 Japonia (K)
A A A
MŚ 2015: Dania w ćwierćfinale - Szwecja pokonana (wideo)
13.12.2015 22:30 Źródło: inf. własna/Kocham Ręczną
komentarzy 0

Piłkarki ręczne Danii zameldowały się w ćwierćfinale MŚ. Gospodynie turnieju po bardzo dobrym meczu wygrały Derby Skandynawii ze Szwecją w 1/8 finału 26:19. Dunki już do przerwy wypracowały sobie przewagę, którą obroniły do końca spotkania.

 

Dania zameldowała się w ćwierćfinalista jako jedyny medalista ostatnich MŚ (Fot. IHF)
Podziel się tą informacją na Facebooku - już teraz!

 

5 lat temu przegrały wszystko, co  istotnego dało się przegrać, goszcząc w nowiutkiej Arenie Boxen w Herning turniej EHF EURO. Ostatni mecz fazy głównej, półfinał i spotkanie o trzecie miejsce. Komplet publiczności w niczym nie pomógł wtedy Dunkom, bo o nich oczywiście mowa i czempionat Starego Kontynentu zakończyły jedynie na czwartej lokacie.  

 

Szwedki przed meczem 1/8 finału nie miały się kogo obawiać, o ile przypomniały sobie historię z 2010 roku. Przywitały je absurdalnie głośne gwizdy i buczenie. Czy zdeprymowały, trudno powiedzieć, natomiast nasze grupowe rywalki zagrały najgorsze spotkanie w turnieju.

 

Pierwsze bramki padły dopiero w czwartej minucie. Do siatki rywalek trafiły kolejno Louisse Burgaard i Isabelle Gullden. Ta druga przy stanie 2:1 dla gospodyń nie wykorzystała karnego, co może dziwić, wiedząc , jak skutecznie egzekwowała „ siódemki” ta zawodniczka na początku turnieju. Ozdobą  początkowego fragmentu zawodów były niezwykle piękne gole Ann Grete Norgaard, która najpierw trafiła z lewego skrzydła, a potem puściła „szczura” tuż obok stóp bramkarki Johanny Bundsen.  

 

W 10.minucie Jamina Roberts wyprowadziła Szwedki na pierwsze prowadzenie.  Było 3:4. Zaczęła się walka gol za gol, znamionująca klasę obydwu zespołów. Nie obyło się bez błędów, Bundsen dwukrotnie źle uruchamiała kontrę, dwukrotnie też przestrzeliła Norgaard. Na początku drugiego kwadransa Dunki wyszły na +2 po golach Line Jorgensen i Trine Ostergaard, czyli dobrych znajomych lubelskich piłkarek z ich licznych potyczek z FC Midtjylland.  

 

W 20.minucie Stine Jorgensen wykorzystała karnego i zrobiło się już 10:7 dla gospodyń turnieju. Szwedki całkowicie pogubiły się w swej grze, znów niepewna była Bundsen, znów brakowało precyzji podań. Nawet kapitan Sabina Jacobsen nie wykorzystała fenomenalnej sytuacji. Przy stanie 11:7 o czas poprosił Thomas Sivertsson, ale jego drużynie już sygnalizowano w tym momencie grę pasywną. To był fatalny okres Szwecji, kapitalnie wykorzystany przez miejscowe.  

 

W 27.minucie przewaga Danii wzrosły już do sześciu trafień i był to i tak najmniejszy wymiar kary. Fatalnie prezentowała się słynna Linnea Torstenson, u której aż zbyt wyraźnie widać było wielomiesięczną przerwę w grze.  Okres jałowej gry w ataku piłkarek Trzech Koron dłużył się i dłużył, dość powiedzieć, że wynik 15:7, przy jakim zespoły zeszły do szatni, mówił w zasadzie wszystko. Szwedki swoje ostatnie trafienie zaliczyły przecież w 17 minucie konfrontacji.

 

Kwadrans przerwy wpłynął pozytywnie na zespół gości. W bramce Szwedek pojawiła się Filippa Idehn i choć zaczęła od równie złego podania do kontry jak Bundsen, potem spisywała się znacznie lepiej.  A że Dunki były wyrozumiałe i przez ponad 4 minuty ani razu nie zmusiły Idehn do sięgnięcia do siatki, nasze grupowe rywalki zdołała zmniejszyć straty o dwa oczka. 

 

Potem wszystko wróciło do normy, czytaj Szwedki znów były zagubione jak dzieci we mgle. Nawet niezawodna wcześniej Natalie Hagman nie wykorzystała dwóch kolejnych potyczek oko w oko z Rikke Poulsen! Przy tej liczbie błędów popełnionych przez gospodynie na początku drugiej połowy Szwecja powinna była tracić do przeciwniczek najwyżej dwa-trzy gole. Przebudzenie przyszło trochę później. W 41.minucie kołowa Linn Blohm trafiła  na 12:17,  a przyjezdne przeszły nawet do krycia każda swoją!  T

 

rudno było mimo wszystko powiedzieć, że goście wrócą do gry o zwycięstwo. Tymczasem w 45.min.  golach Joanny Alhm zrobiło się już tylko 15:18! O czas poprosił natychmiast trener Klavs Bruun Jorgensen. Szwedki miały aż cztery piłki na -2, ale ich nie wykorzystały. Nawet po nieskutecznym karnym Kristiny Kristiansen  Louise Sand trafiła tylko w słupek. Ta sytuacja okazała się decydująca dla losów widowiska.

 

Słabiej grające po przerwie gospodynie znów odskoczyły na pięć oczek i kwestia ich triumfu była już przesądzona. Dwie piłki odbiła Sandra Toft, na co dzień bramkarka Larvika i to ona oraz jej reprezentacyjne koleżanki mogły krzyczeć z radości.  

 

Ostatnie minuty to prawdziwy nokaut w wykonaniu gospodyń. Szwedkom w niedzielę wyraźnie zabrakło liderki.  Z turnieju odpadły też Brazylijki oraz Serbki, czyli mistrzynie i wicemistrzynie świata sprzed dwóch lat. Honoru tamtego czempionatu niech bronią drużyny z "małego finału” w Belgradzie. Dania, trzecia wówczas, jest już w ćwierćfinale. Teraz kolej na Polskę!

 

[wideo] Dania w ćwierćfinale - Szwecja pokonana

 

 

[wideo] Dania w ćwierćfinale - Szwecja pokonana

 

 

[wideo] Kocham Ręczną TV: Dania awansowała do ćwierćfinału

 

 

Dania - Szwecja 26:19 (15:7)

 

Dania: Poulsnen, Toft – S.Jorgensen 6, L.Jorgensen 3, Kristiansen 3,  Hansen 3, Ostergaard 3, Gravholt 2, Burgaard 2, Norgaard 2, Bodholt 1, Holmsgaard 1

 

Szwecja: Bundsen, Idehn – Ahlm 5, Roberts 4, Blohm 3, Gullden 3, Sand 2, Johansson 1, Torstenson 1, Hagman, Jacobsen, Alm

 

Sędziowały: K.Artnsen i G.Roen (Norwegia)

 

Z Herning Michał Pomorski

Handballowe_zeszyty_3
oceń 0 (0 głosów)
 
podziel się artykułem
0
akademia_300_369
Koszulka box 3 300 nad newsletter
Koszulka box 2 300 nad newsletter
Czy tegoroczny sezon PGNiG Superligi K i M z powodu koronawirusa odbędzie się zgodnie z planem?
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens