Belka - przyjaciel recznej
MŚ2019 Japonia (K)
A A A
MŚ 2015: Polska vs Węgry - "wygrało polskie wielkie serce" (wideo)
14.12.2015 21:14 Źródło: inf. własna/Kocham Ręczna/ZPRP/IHF
komentarzy 0

Polskie piłkarki ręczne awansowały do ćwierćfinału MŚ w Danii. Nasza reprezentacja pokonała Węgry i mogła świętować wielki sukces. Nasza reprezentantki dzieliły się radością także z handball.pl.

 

Taniec radości Polski po wygranej z Węgrami (Fot. N.Barczyk/Pressfocus)
Podziel się tą informacją na Facebooku - już teraz!

 

Kim Rasmussen (trener Polski): Jestem bardzo szczęśliwy. To był mecz walki. Dobrze taktycznie i mentalnie byliśmy do niego przygotowani. O tym co działo się na boisku mogą świadczyć dwie poważne kontuje rywalek. Węgry zaliczane są do ścisłej światowej czołówki. Zwycięstwo nad nimi to naprawdę wielki powód do dumy. Agresywna obrona kosztowała nas nakładane kary.

 

Przyznaję, że nie widziałem, że Polska po raz ostatni wygrała z Węgrami osiemnaście lat temu. Nie jest to aż tak istotne, że pokonałyśmy zespół, z którym za mojej kadencji ani razu nie udało się nam zwyciężyć. Ważne jest to, że moja drużyna walczyła do upadłego w obronie. Znaleźliśmy sposób jak to zrobić.

 

To było wręcz cudowne. 47 procent Anny (Wysokińskiej) to nie jest zwyczajna skuteczność w piłce ręcznej. Oczywiście to też nam pomogło. Nie chciałbym jednak porównywać awansu do ćwierćfinału z tym sprzed dwóch lat w Serbii. To była zupełnie inna gra oparta na defensywie. Dziewczyny pokazały polski charakter.

 

Iwona Niedźwiedź (rozgrywająca reprezentacji Polski): To łzy szczęścia, bo wiedziałam, że to już absolutnie moja ostatnia szansa, by jeszcze coś pięknego wygrać w karierze. Zagrałyśmy zdecydowanie mocniej w obronie, zwęziłyśmy tę grę, odcięłyśmy skrzydła, a Węgierki nawet nie próbowały wykorzystać tego, że robiliśmy dwie zmiany do obrony.

 

Zmienialiśmy nawet po skosie, gdy schodziła Monika Kobylińska, która miała sporo metrów do linii zmian, lecz Węgierki nie próbowały nawet ataku z szybkiego środka.  Dużo dała nam zmiana otoczenia, w Naestved miałyśmy warunki urągające wręcz randze turnieju, tu w Herning nareszcie nie możemy na nic narzekać.

 

[wideo] Achruk dla Kocham Ręczna: Ze szczęścia jestem o 10 kg lżejsza

 

 

 

Anna Wysokińska (bramkarka reprezentacji Polski): Wygrało serducho, nie obrona, nie atak, ale nasze serducho. Znów byłyśmy drużyną walczącą, a i mnie udało się odbić kilka piłek. Jeśli zagramy z Rosją, na pewno szybko dostanę telefon od mamy (która jest Rosjanką – przyp.red.), która interesuje się piłką ręczną i pewnie to ona rozpisze mi rywalki.

 

[wideo] Wysokińska dla Kocham Ręczną: Mam w nosie to, czy zostałam MVP :)

 


Karolina Kudłacz-Gloc (kapitan reprezentacji Polski): Pamiętam doskonale mecz z 2008 roku w Bukareszcie, gdy przegrałyśmy z Węgierkami mecz w turnieju kwalifikacyjnym do igrzysk w Pekinie. Dziś udało się odwrócić te złe wspomnienia, a myślałam dużo właśnie o tamtym spotkaniu przed tym meczem.  Wygląda na to, że dostaniemy drugą szansę awansu do igrzysk.

 

[wideo] Kudłacz-Gloc dla Kocham Ręczną: jestem dumna z tego zespołu

 

 

Andras Nemeth (trener reprezentacji Węgier): Chciałbym pogratulować wygranej polskiemu zespołowi. To porażka jest dla nas bardzo rozczarowująca.

 

Dora Hornyak (reprezentacja Węgier): Jesteśmy mocno zaniepokojone poważnymi kontuzjami, które odniosły Zsuzsanna Tomori i Anita Gorbicz. Byłyśmy zszokowane tym co działo się na boisku w pierwszej połowie. Po przerwie wróciłyśmy do gry. Walczyłyśmy o każdą piłkę. Padały bramka za bramkę. Bardzo się wspierałyśmy, ale jednak to nie wystarczyło. 

Handballowe_zeszyty_3
oceń 0 (0 głosów)
 
podziel się artykułem
0
akademia_300_369
Koszulka box 4 300 nad newsletter
Koszulka box 2 300 nad newsletter
Czy tegoroczny sezon PGNiG Superligi K i M z powodu koronawirusa odbędzie się zgodnie z planem?
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens