Belka - przyjaciel recznej
MŚ2019 Japonia (K)
A A A
MŚ 2015: sensacyjna wygrana Polek z Węgrami - biało-czerwone w ćwierćfinale! (wideo)
14.12.2015 20:12 Źródło: inf. własna
komentarzy 1

Polskie piłkarki ręczne zagrają w ćwierćfinale Mistrzostw Świata Dania 2015. Biało-czerwone wygrały sensacyjnie w 1/8-ej finału z Węgrami. Nasze piłkarki ręczne są coraz bliżej także marzeń o pierwszym w historii występie polskich handballistek na Igrzyskach Olimpijskich.

 

Monika Kobylińska rzuca na bramkę Węgier (Fot. N.Barczyk / Pressfocus)
Podziel się tą informacją na Facebooku - już teraz!

 

To był najważniejszy mecz naszej reprezentacji  ostatnich kilku lat. Mecz, którego zwycięzca mógł być praktycznie pewny udziału przynajmniej w turnieju kwalifikacyjnym do Igrzysk Olimpijskich. 14 grudnia to też dzień urodzin naszej najwybitniejszej lewoskrzydłowej, Sabiny Włodek. – Najlepszym prezentem będzie dla mnie wygrana Polski z Węgrami – przyznała w poniedziałkowy poranek trenerka MKS Selgros Lublin.


Szkoda, że nasze kadrowiczki nie mogły liczyć choćby na to, by 15-tysięczna Jyske Boxen Arena (zbudowana za dwa razy mniejsze pieniądze niż Tauron Arena w Krakowie) wypełniła się choć w 1/5. Trybuny wielkiego obiektu świeciły pustkami i na pewno nie czuć było atmosfery mistrzostw świata.


Pierwszą siódemkę utworzyły tym razem Anna Wysokińska, Karolina Zalewska, Agnieszka Kocela, Monika Kobylińska, Kinga Achruk, Karolina Kudłacz-Gloc i Patrycja Kulwińska.  Zaczęło się od filmowej wrzutki z prawego skrzydła do naszej kapitan i efektownego trafienia na 1:0.

 

W trzeciej minucie wyrównała pozostawiona bez opieki Szandra Zacsik. Kipiąca aż energią  Kudłacz-Gloc była zresztą autorką trzech pierwszych bramek dla biało-czerwonych. W  7.minucie zrobiło się 4:2, w czym zasługa najpierw dwóch obron Wysokińskiej, a potem trafienia Achruk.  Nasza golkiperka zresztą w początkowym fragmencie odbijała wiele piłek, dając Polkom kolejne okazje do ataków.

 

Gdy w 11. minucie druga z rzędu skuteczna kontra biało-czerwonych przyniosła stan 6(cat) (czwarty gol Kudłacz-Gloc) , o czas poprosił doświadczony Andras Nemeth.  Na boisko weszła Anita Gorbicz, ale pierwsza akcja rywalek była fatalna, mimo ich gry w przewadze. 

 

W rewanżu Madziarki nadziały się na bombę Iwony Niedźwiedź  i zrobiło się sensacyjnie, bo 7(cat). Polki wygrały 2:1 okres gry w osłabieniu po karze dla swojej kapitan.  Zanim skończył się pierwszy kwadrans, prowadziliśmy 9:4. To się działo naprawdę!  W 16 minucie cudowna kombinacja dała nam gola Kulwińskiej na 10:4! Nemeth wziął drugi time-out, ale nadal sprawiał wrażenie bardzo spokojnego.

 

Nawet przestrzelony karny Karoliny Zalewskiej nie miał natychmiastowych konsekwencji, jako że po chwili indywidualna akcja Achruk przyniosła nam powrót na +6. Dopiero w 20 minucie Węgierki zdołały rzucić dwa razy z rzędu, a dodatkowo wykluczyły faulującą Kobylińską. Niestety, w kolejnej akcji Niedźwiedź zagrała nogą, natomiast rewanż Dory Hornyak był skuteczny. 

 

Zrobiło się tylko 11:8, co było pierwszym sygnałem do niepokoju.  Potem nastąpiła dość długa przerwa w grze, ponieważ bardzo groźnie zderzyły się Zsuzsanna Tomori i Karolina Kudłacz-Gloc.  Ta pierwsza musiała opuścić na noszach plac gry, natomiast nasza kapitan mogła kontynuować zawody. Niestety, był to okres ogromnej nieskuteczności Polek w ataku, niecelnych rzutów i pierwszych parad rezerwowej Blanki Biro.

 

W 24.minucie Węgierki zdołały zdobyć gola kontaktowego – Hornyak trafiła na 10:11, a przecież Polki prowadziły niewiele wcześniej 11:5.  Kim Rasmussen poprosił o czas,  po czym wprowadził do gry Weronikę Gawlik. Po powrocie na boisko faul w ataku popełniła Achruk, natomiast znów pokarała nas Hornyak, wykluczając jeszcze Kulwińską z gry. Mieliśmy więc remis, po chwili pierwsze prowadzenie Madziarek, po golu oczywiście błyskotliwej Hornyak, która zastąpiła przed tym meczem Anitę „Buli” Bulath. 

 

Trzeba było jak najszybciej zamknąć ten fatalny fragment gry w ofensywie. Biało-czerwony jakby straciły wiarę we własne możliwości, tracąc ósmego gola z rzędu! Dopiero po prawie 11 minutach bez gola,  z karnego skutecznie rzuciła Kudłacz-Gloc.  Pierwsza połowę zamknęła szczęśliwym trafieniem Hanna Sądej i przegrywaliśmy tylko 13:14, co przed spotkaniem bralibyśmy w ciemno, ale co po pierwszym kwadransie wydawałoby  się wynikiem wręcz fatalnym, biorąc pod uwagę wcześniejsze bardzo wysokie prowadzenie Polek.  Któż mógł przypuszczać, że Polki zabiorą nas na taki emocjonalny rollercoaster?  


Drugą połowę od udanej parady rozpoczęła Wysokińska, a do naszego ataku pobiegła Małgorzata Stasiak. Na boisku panował chaos, na nasze szczęście Madziarki były równie niedokładne jak Polki.  Pierwsze trafienie tej części spotkania padło dopiero w 36 minucie, gdy przy sygnalizacji gry pasywnej trafiła do siatki Zacsik. W rewanżu pocisk Niedźwiedź obił tylko słupek bramki Biro. Gdy na 13:16 podwyższyła Zita Szucsanszki o czas poprosił Kim Rasmussen. Chwilę po wznowieniu dobrą okazję miała Kudłacz-Gloc, ale jej zamiary wyczuła sprytna Biro. Na szczęście w 38 minucie kolejny długi okres bez skutecznej akcji przerwała Agnieszka Kocela.

 

W ogóle nie wykorzystywaliśmy udanego fragmentu między słupkami Wysokińskiej, męcząc się okrutnie w ataku. W 40 minucie kontra sfinalizowana przez Achruk przyniosła nam trafienie kontaktowe na 16:17. Niespełna 90 sekund później wyrównała po ładnej akcji kołowa Kulwińska. Wróciliśmy do gry o wygraną. To nie koniec dobrych wieści, w 43.minucie Achruk wyprowadziła nas na +1.

 

Jakże szkoda rzutu w spojenie kapitan Kudłacz-Gloc, po którym to Węgierki wróciły na prowadzenie za sprawą niesamowitej Hornyak. Trener Nemeth wpuścił na boisko i Gorbicz i Szimonettę Planetę. Ta pierwsza pokazała momentalnie  swą klasę, zamykając trzeci kwadrans celnym rzutem na 18:20. Polki zdołały szybko wyrównać.  A w 50 minucie przy grze w przewadze po karze dla Mayer miały dobrą okazję, by wrócić na +1. Udało się za drugim razem, w czym zasługa przechwytu Niedźwiedź i indywidualnej akcji Kudłacz-Gloc. 

 

Atmosfera robiła się coraz bardziej gorąca. Żółte kartki zobaczyli nawet trenerzy, karę dwóch minut ujrzała Monika Stachowska. Polkom nie przeszkodziło to w zdobyciu gola na 23:22! To był ten moment, który mógł zadecydować o losach spotkania. W 54.minucie ósmy gol pani kapitan przyniósł nam prowadzenie 24:22.

 

Andras Nemeth wziął drugi time-out. Reprymenda przyniosła jednego gola Szucsanszki. Polki nie zdołały odpowiedzieć trafieniem. Na 4 minuty przed końcem było więc 24:23. To już nie była piłka ręczna, ale gra emocji. 3 minuty do końca i nasza akcja. Nieudana wrzutka Kudłacz do Kobylińskiej oznaczała kolejną stratę piłki. Ale co powiedzieć o błędzie Hornyak, której piłka zaplątała się pod nogami? 

 

Patrycja Kulwińska rzuciła kozłem, piłka trafiła w poprzeczkę, Hornyak fatalnie przestrzeliła. 90 sekund do końca. Na minutę przed końcem gola Kulwińskiej nie uznali sędziowie ze Słowenii. Na 20 sekund przed końcem Wysokińska obroniła rzut, a na 8 sekund przed końcem o czas poprosił Kim Rasmussen. Tego nie mogliśmy już przegrać! To się stało naprawdę!
 

[wideo] Kocham Ręczną: Szalona radość Polek w szatni po wygranej z Węgrami

 


Polska - Węgry 24:23(13:14)


Polska: Wysokińska, Gawlik - Kudłacz-Gloc 8, Achruk 4, Kobylińska 3, Kulwińska 3, Niedźwiedź 2, Zalewska 1, Sądej 1, Kocela 1, Stachowska 1, Stasiak

 

Węgry: Kiss, Biro - Szucsanszki 5, Hornyak 5, Zacsik 4,  Gorbicz 3, A.Kovacsics 2, Triszczuk 2, Mayer 1, Tomori 1, M.Kovacsicz, Bognar-Bodi, Szekeres


Sędziowali: B.Lah i D.Sok (Słowenia)


Z Herning Michał Pomorski 

Handballowe_zeszyty_3
oceń + 1 (1 głosów)
 
podziel się artykułem
1
amazing
Tom aus Breslau | *.pl | 14.12.2015 21:20
Nie wiem, kto w nie wierzył do końca, oprócz kibiców na hali... Ja im dawałem 10% szans... To nie do uwierzenia, jak ubiegłoroczne utrzymanie się Śląska w Superlidze:)
akademia_300_369
Koszulka box 3 300 nad newsletter
Koszulka box 2 300 nad newsletter
Czy tegoroczny sezon PGNiG Superligi K i M z powodu koronawirusa odbędzie się zgodnie z planem?
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens