MHA - belka
MŚ Niemcy 2017 (K)
A A A
MŚ Dania 2015: Polska vs Rumunia - medal znów nie dla nas!
20.12.2015 16:19 Źródło: inf. własna
komentarzy 0

Polskie piłkarki ręczne powtórzyły wynik sprzed dwóch lat na Mistrzostwach Świata. W małym finale w Herning nasz zespół przegrał po słabym meczu z Rumunią 22:31. Polki wracają bez medalu, ale z szansami na pierwszy w historii występ na Igrzyskach Olimpijskich.

 

Polska znów w najlepszej czwórce MŚ, ale znów bez medalu (Fot. N.Barczyk / Pressfocus)
Podziel się tą informacją na Facebooku - już teraz!

 

Dwa lata temu na mundialu w Serbii przegraliśmy spotkanie o brąz z Danią 26:30, choć do przerwy prowadziliśmy 15:12. Do meczu z Rumunią o najniższy stopień podium przystępowaliśmy więc z nadzieją, że nic dwa razy się nie zdarza. Z lubością wracaliśmy do wspomnień z Nowego Sadu i wyeliminowania właśnie zespołu Cristiny Neagu w 1/8 poprzednich mistrzostw.  Liczyliśmy gorąco, że Polki wywalczą drugi w historii krążek dla naszej dyscypliny po aż 30 latach od czasów młodzieżowych mistrzostw świata.


Polki zaczęły mecz w składzie  Weronika Gawlik - Agnieszka Kocela, Karolina Zalewska, Karolina Kudłacz-Gloc, Kinga Achruk,  Iwona Niedźwiedź, Monika Stachowska.  Rumunki z Paulą Ungureanu w bramce, Nechitą i Elisei na skrzydłach, Maneą na kole i tercetem w drugiej linii Neagu-Buceschi-Bradeanu. Jako pierwsza na listę strzelczyń wpisała się niesamowita Cristina Neagu. Polki odpowiedziały nieskutecznie za sprawą Koceli, ale druga akcja przyniosła nam trafienie Patrycji Kulwińskiej.

 

Jaka szkoda, że przy stanie 1:1 sytuacji oko w oko z Paulą Ungureanu nie wykorzystała Achruk. Nie spodziewaliśmy się, iż jest to dopiero początek naszych kłopotów. W 4.minucie karny Neagu przyniósł drugie prowadzenie Rumunii. Dwa nieudane zagrania w ataku Zalewskiej skutkowały jeszcze gorszym wynikiem, gdy Adriana Nechita wykorzystała podarowaną kontrę przez nasz zespół.

 

Gdy w 6.minucie Gabriella Szucs podwyższyła na 1:4, o czas poprosił natychmiast Kim Rasmussen. Znów zaczęliśmy bowiem nerwowo, chaotycznie, jakby stawka rywalizacji przytłaczała nasz zespół. Strat nie zmniejszyła w siódmej minucie Kudłacz-Gloc, nie wykorzystując rzutu karnego. Ungureanu mogła triumfować, a rumuńscy kibice chóralnie skandować  Pa-u-la, Pa-u-la!

 

Nie wychodziło nam praktycznie nic w tym jakże ważnym okresie spotkania. Rywalki nie były bezbłędne, ale sztuką byłoby nie wykorzystać tylu naszych prezentów. Dopiero w 10. minucie udało się nam zaliczyć drugiego gola. Chwilę wcześniej Gawlik po raz pierwszy zatrzymała pocisk Neagu. Pojawiły się zmiany w składzie. Na środek powędrowała Niedźwiedź i dość szybko pokonała Ungureanu. 

 

Było 3:6. Przy stanie 3:7 na boisko weszły Anna Wysokińska oraz Klaudia Pielesz. Pierwsze dwie próby tej ostatniej nie były niestety udane. W 14 minucie Rumunki mogły wyjść na +5, lecz na nasze szczęście Bradeanu z karnego trafiła tylko w poprzeczkę. Po drugiej stronie boiska tym razem słupek obiła aktywna Niedźwiedź. Kwadrans otwarcia zakończyliśmy więc bardzo niekorzystnym wynikiem 4:8.

 

Chwilę później tyle goli co cała nasza reprezentacja miała sama Neagu. Pielesz przy trzeciej próbie nawet nie złapała piłki, a że Oana Manea trafiła z koła na 4:10, już drugi time-out zażądał nasz selekcjoner. Była 17 minuta spotkania. Na plac gry wróciły i Kudłacz-Gloc i Achruk, ale z początku bały się podejmować prób rzutowych. 

 

Wystarczyło jednak, by ta druga mocno wyskoczyła przed rzutem, a Ungureanu była bezradna jak dziecko we mgle.  W 21. minucie Kinga obiła poprzeczkę, rzucając z karnego i było jasne, że możemy mówić o wielkim kryzysie naszej drużyny w ofensywie. Nie poznawaliśmy polskich liderek, a grę w przewadze po karze dla Gabrieli Perianu wygraliśmy dość szczęśliwie 1:0.

 

Tymczasem Rumunki po filmowym wolnym Neagu prowadziły już sześcioma oczkami.  Na boisko weszła Aleksandra Zych i momentalnie trafiła na 7:12, wyrzucając jeszcze na ławkę Crinę Pinteę.  Na 8:12 straty zmniejszyła Niedźwiedź, co było pierwszą i jedyną  sytuacją przed przerwą, gdy zdobyliśmy dwa gole z rzędu. Cóż jednak z tego, skoro w przewadze zremisowaliśmy 1:1 po stracie piłki przez rezerwową Anetę Łabudę.  Rumunki szybko wróciły na wysokie, bezpieczne +6.  

 

W końcówce pierwszej połowy nie wykorzystaliśmy trzeciego już karnego, grając , wstyd przyznać, w podwójnej przewadze. Tym razem tak wyśmienitą okazję zmarnowała Monika Stachowska.  Co gorsze, w następnym ataku pozycyjnym  6 n 4 Zych niedokładnie podała do Kudłacz-Gloc, a Neagu zabawiła się z naszym zespołem i ustaliła wynik przed zejściem do szatni na makabryczne 8:15. 

 

Tak koszmarnej pierwszej połowy nie przewidywali pewnie nawet najwięksi pesymiści.  40% skuteczności biało-czerwonych przy 71% rywalek mówiło praktycznie wszystko.  Co ciekawe, przegrywaliśmy w takim samym stosunku jak w półfinale z Holandią.


Drugą odsłonę zaczęliśmy od piłki, przy grze przez 10 sekund w podwójnej przewadze. Na koło weszła Hanna Sądej. Pierwsza akcja zakończyła najgorszym w tym turnieju rzutem Agnieszka Kocela, posyłając piłkę w okolice narożnika boiska. Dopiero nasza trzecia próba zakończyła się powodzeniem. 

 

Dwie udane parady Gawlik przyniosły nam okazje do zmniejszenia strat. Trochę odważniejsza gra poskutkowała stanem 11:16 po ładnej akcji Moniki Kobylińskiej (35’). Taka postawa dawała pewne nadzieje nawet na powrót do walki o wygraną. Zdobywaliśmy wreszcie gole z dość dużą swobodą, pozostawało tylko i aż postawić mur w defensywie. Ten lepszy okres trwał nawet podczas kary Kobylińskiej, gdy Karolina Zalewska wykorzystała piękne podanie od naszej kapitan. 

 

Szkoda tym bardziej parady Gawlik, którą nie zebrała Kocela, dając się uprzedzić Melindzie Geiger. Właśnie ta leworęczna rozgrywająca trafiła na 14:21 w 41 minucie, doprowadzając do remisu w drugiej połowie. Nasze szanse były już iluzoryczne.  A potem? Czwarty karny i czwarte pudło, tym razem Sądej.  Pozostało się chyba ratować tylko przed wstydliwym pogromem. Rumunki w 43.minucie po popisowo wykonanym karnym (można?) Neagu były na +9. 

 

Już wiadomo, że Polska będzie gospodarzem turnieju kwalifikacyjnego. W Płocku lub Gdańsku rywalkami Polek będą Rosja, Szwecja oraz Meksyk. Na IO awansują tylko dwa najlepsze zespoły.
W ślady swojej klubowej koleżanki poszła Achruk, zatem nasza skuteczność z 7 metra wzrosła momentalnie z 0 do 20%. Marne to pocieszenia, jak marna była cała nasza postawa w tej prestiżowej rywalizacji.  Czwarty i na szczęście ostatni kwadrans zaczęła nieziemskim trafieniem z wolnego Neagu (10 gol), więc przewaga rywalek ocierała się o granicę dwucyfrowej.  Przy stanie 16:28 w 53.minucie po raz ostatni interweniował bezradny w niedzielę Kim Rasmussen.


Aż przykro było patrzeć na zasmucone twarze polskich kibiców, którzy wydali ogromne pieniądze, by wspierać swą ukochaną drużynę w Boxen Arenie w Herning. Pragnęli medalu tak bardzo jak i same zawodniczki, ale te w swej czwartej próbie (dwa półfinały i dwa mecze o trzecie miejsce) nie stanęły na wysokości zadania. 

 

Nawet każda rezerwowa piłkarka Rumunii wnosiła na boisko jakość, radość i pewność siebie. Właśnie tych trzech elementów najbardziej brakowało w naszym zespole.  Pytanie, czy grając z dwoma piekielnie wymagającymi przeciwnikami w marcu, w czasie turnieju przedolimpijskiego, nasze dziewczyny wzniosą się na poziom z meczów 1/8 i 1/4 duńskiego mundialu?


Polska – Rumunia 22:31 (8:15)
 

Polska: Gawlik, Wysokińska – Kobylińska 3, Stachowska, Niedźwiedź 2, Kocela, Kudłacz-Gloc 4, Pielesz, Zych 1, Łabuda, Zalewska 2, Kulwińska 1, Achruk 6, Gadzina 1, Sądej 2
 

Rumunia: Ungureanu, Munteanu  -  Szucs 1, Pintea, Nechita 2, Neagu 10, Bradeanu, Perianu 1, Marin 1, Ardean Elisei 3, Manea 4, Tanasie 1, Geiger 3, Buceschi 2,Vizitiu 3, Chiper


Sędziowały: Kjersti Arnsen i Guro Roen (Norwegia)


Kary: Polska  - 4 minuty, Rumunia  - 14 minut

 

Z Herning Michał Pomorski 

Koszulka box 4 300 nad newsletter
oceń 0 (0 głosów)
 
podziel się artykułem
0
Wapol
Nowa Erima
Które miejsce zajmą polskie piłkarki ręczne podczas turnieju Golden League, na którym zagrają z Norwegią, Danią i Francją?
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
Bransoletki 1 nad wynikami - reklama
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens