KOszulki 2
AMH 2
MŚ Niemcy 2017 (K)
A A A
Gawlik dla handball.pl: można nawet pokonać Norwegię (wideo)
04.12.2017 12:20 Źródło: inf. własna
komentarzy 1

Weronika Gawlik, bramkarka reprezentacji Polski opowiada o współpracy z Adrianną Płaczek, mundialowych meczach i charakterze najmłodszych kadrowiczek.

 

Weronika Gawlik gra na zmianę w polskiej bramce z Adą Płaczek (Fot. W.Szubartowski)
Podyskutuj z Handball.pl na Facebooku - zapraszamy!

 

Handball.pl: Wracamy do tematu tremy, z jaką zmagają się te, dla których mundial jest pierwszą poważną imprezą na poziomie seniorskim. Z racji na doświadczenie matkujesz trochę młodszym i mniej doświadczonym koleżankom?

 

Weronika Gawlik (bramkarka reprezentacji Polski): Te tematy przewijają się w naszych rozmowach, choć oczywiście po spotkaniu ze Szwecją byłyśmy szczęśliwe i patrzyłyśmy z nadzieją w przyszłość. Teraz przyszedł trudniejszy moment, gdy przegrałyśmy wygrany mecz z Czeszkami.  Czy muszę komuś matkować? Te młode dziewczyny są na tyle pewne siebie, otwarte i zadziorne, że ich charakter chyba lepiej je przystosowuje do takich turniejów niż my - stare wyjadaczki.

 

Gdy przy stanie 19:15 zagrałyście dwie wrzutki, pomyślałaś na ławce „ Jezu, po co?”

 

- Nie, od tego momentu wszystko zaczęło się dziać tak szybko i niekorzystnie, że nie było nawet czasu na zebranie myśli. Nakręciłyśmy się chyba negatywnie w tym momencie, zamiast uspokoić się i dograć po prostu wygrany mecz do końca, dałyśmy rywalkom wiatr w skrzydła, konsekwentnie robiąc głupotę za głupotą. Miałam wrażenie, że ręce i nogi chciały, ale głowa nie do końca wiedziała jak.

 

Przez ostatnie lata byłaś chyba przyzwyczajona do bycia nr 1, czy w klubie, czy w reprezentacji. Jak wygląda dziś Twoja współpraca, a równocześnie rywalizacja z Adrianną Płaczek?

 

- Nigdy nie czułam się nr 1 w bramce na poziomie reprezentacyjnym, bo zawsze mieliśmy mocno obsadzoną tę pozycję. Bardziej się czułam takim numerem 1-1-1. Czy naprawdę ktoś mógłby wskazać na bramkarkę, która zawsze była pierwsza w ostatnich latach? Każda z nas przecież miała swoje udane spotkania, gdy była silnym punktem zespołu, czy wchodząc między słupki od początku meczu, czy też dopiero w jego końcówce. Ada pokazała świetną formę na turnieju w Rumunii, wcześniej zaprezentowała się z jak najlepszej strony w Nitrze w wyjazdowym meczu ze Słowacją, teraz więc broni głównie ona.

 

Jesteśmy niepocieszone po meczu z Czeszkami, ale jeśli przy wsparciu kibiców każda z nas da z siebie te 120%, to można nawet pokonać Norwegię...
Weronika Gawlik (bramkarka reprezentacji Polski)
Płaczek jest lepszą bramkarką po wyjeździe do Francji?

 

- Tak, myślę, że był to bardzo dobry krok Ady. Mam nadzieję, że będzie czuła się pewnie w nowym zespole, że nie wróci do Polski np. z przyczyn pozasportowych, co zdarzało się dość często naszym dziewczynom w ostatnich latach. Życzę jej powodzenia, bo nabrała jeszcze większej pewności siebie i zbiera doświadczenie.  Już na tym turnieju może wykorzystać fakt, że część uczestniczek mundialu zna z ligi francuskiej.

 

Już we wtorek mecz z Norwegią, dla Ciebie to też pierwsza konfrontacja z tym zespołem, choć grałaś w EHF Lidze Mistrzyń przeciwko Larvikovi z Norą Mork w składzie.

 

- Cieszę się również z tego powodu, chciałabym jutro wyjść na boisko i zmierzyć się z tak utytułowanym przeciwnikiem.

 

Tę Norę Mork da się w ogóle zatrzymać?

 

- Wszystko się da zrobić. Nie tyle, że jesteśmy takimi samymi zawodniczkami, ale jesteśmy tylko ludźmi, też popełniamy błędy czy mamy zwyczajnie słabsze dni.

 

Thorir Hergeirsson powiedział po spotkaniu z Węgierkami, że nie przewiduje, by jakaś drużyna przeszła przez fazę grupową bez porażki. Zgadzasz się z tym stwierdzeniem?

 

- Oczywiście, że tak, śledzę na bieżąco wyniki, widziałam, że przegrały i Francuzki, i Holenderki. To bardzo prawdziwe słowa, bo nawet najlepszym musi się zdarzyć jakaś wpadka, dołek. Jesteśmy niepocieszone po meczu z Czeszkami, ale jeśli przy wsparciu kibiców każda z nas da z siebie te 120%, to można nawet pokonać Norwegię.

 

Rozmawiał w Stuttgarcie Michał Pomorski

 

O godzinie 17.00 dziewięć zawodniczek reprezentacji Polski odbyło trening w Ege Trans Arenie w Bietigheim-Bissinger. Wolne popołudnie dostały zawodniczki wyjściowej siódemki z meczów ze Szwecją i Czeszkami oraz Joanna Szarawaga.

 

[wideo] MŚ 2017: Trening Polek przed Norwegią

 

 

Handballowe_koszulki_640_1
oceń 0 (0 głosów)
 
podziel się artykułem
1
marzycielka
anestezjolog | *.pl | 05.12.2017 13:46
zejdż na ziemię i przestań śnić , można ale tylko we śnie.
Tkaczyk - aurtobiografia
Box_Erima_Nowa_Po wynikami
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens