KOszulki 2
AMH 1
MŚ Niemcy 2017 (K)
A A A
MŚ 2017: Norwegia poza zasięgiem Polski - inny wymiar handballu
05.12.2017 21:52 Źródło: inf. własna
komentarzy 0

W trzecim meczu na Mistrzostwach Świata w Niemczech polskie piłkarki ręczne przegrały wyraźnie z Norwegią. Polki nie miały wiele do powiedzenia przeciwko finezyjnie grającym Skandynawkom, które ostatecznie wygrały 35:20 i umocniły się na pozycji lidera grupy B. 

 

Polki piłkarki ręczne przegrały wyraźnie z Norwegią (Fot. Wojciech Szubartowski)
Podyskutuj z Handball.pl na Facebooku - zapraszamy!

 

Bez Heidi Loke i Emilie Arntzen, a zatem w tylko 14-osobowym zestawieniu przystąpiły do meczu z Polską Norweżki. Najlepsza kołowa ostatniej dekady  i nieco mniej znana rozgrywająca miały być niezadowolone z hotelowego jedzenia w Stuttgarcie, więc udały się do miasta zaspokoić głód. Efekt? Problemy żołądkowe i konieczna przerwa.  Przed spotkaniem  miła uroczystość, bo setny mecz w reprezentacji rozgrywała Amanda Kurtović.

 

Byliśmy bardzo ciekawi wyjściowego ustawienia Polek i tego, jak długo na parkiecie będą przebywały zawodniczki pierwszego składu. Nie jest bowiem tajemnicą, że nasz sztab szkoleniowy rozpatrywał możliwość oszczędzania kluczowych szczypiornistek na czwartkowy mecz z Węgierkami.

 

Zaczęliśmy z Weroniką Gawlik w bramce, Joanną Szarawagą na kole i kwintetem, do którego byliśmy przyzwyczajeni na tym mundialu. Norweżki w swej pierwszej akcji wyszły na prowadzenie, bo do naszej siatki trafiła obrotowa Kari Brattset.

 

Momentalnie wyrównała Karolina Kudłacz-Gloc. Brawa biliśmy też Gawlik za odbicia drugiego karnego wykonywanego przez samą Norę Mork. To tyle dobrych wiadomości, bo już w 5.minucie kontra Camilli Herrem przyniosła stan 4:1 dla zdecydowanych faworytek spotkania. 

 

Z pewnością na plusik zasługiwała też Katarzyna Janiszewska za ładną bramkę po indywidualnej akcji i wywalczenie karnego. Szybko do zmiany nadawała się natomiast wolna oraz nieskuteczna Szarawaga. Paradoksalne w swej ostatniej akcji polska obrotowa zachowała się jak stara wyjadaczka, przełożyła piłkę do lewej ręki i pokonała Katrine Lunde.

 

Co z tego, skoro wszystkie zbiórki w tym okresie były dziełem rywalek, a długo nie mogła się wstrzelić Kinga Achruk. Jeszcze przed upływem kwadransa otwarcia zastąpiła ją zresztą Romana Roszak, w tym samym momencie na lewe skrzydło powędrowała Daria Zawistowska. Przegrywaliśmy wtedy 4:9, a jakiś kibic z Polski krzyczał desperacko do naszego selekcjonera „ wyłącz Norę”, sugerując przydzielenie opiekunki genialnej Norweżce. 

 

Niedługo po karnym wykorzystanym przez naszą kapitan, o czas poprosił Leszek Krowicki.  Do wejścia na boisko szykowała się już Aleksandra Zych, która w pierwszej swej akcji rzuciła kapitalnie na 7:10. W tym okresie każde dobre dogranie do Joanny Drabik gwarantowało nam rzut z 7 metra.  Szkoda, że w 19 minucie popularna „Kudi” po raz drugi już spróbowała przerzutki, bo słynna Lunde nie dała się nabrać.

 

Obie wyśmienite szczypiornistki wymieniły się po całym zdarzeniu uśmiechem, co było na pewno najpiękniejszym obrazkiem tej połowy.   Szansę  dostała też  Adrianna Górna i Sylwia Lisewska, które weszły w połowie drugiego kwadransa. Przegrywaliśmy wtedy 8:14, a gdy ze skrzydła trafiła rezerwowa Marit Jacobsen, a potem poprawiła Mork, przewaga rywalek sięgnęła siedmiu goli.

 

Przestraszona w poprzednich meczach Lisewska podjęła dobrą próbę rzutową, ale trafiła w spojenie słupka z poprzeczką. To było zderzenie drużyn dwóch prędkości , szczególnie, że graliśmy głównie zawodniczkami mniej  doświadczonymi na arenie międzynarodowej. Niedługo przed zmianą stron trafiły na szczęście Lisewska i Drabik, a trener Krowicki przez chwilę spróbował ustawienia bez bramki, za to z dwoma kołowymi. Akcję skończyła trzecim golem aktywna Zych, żywsza na boisku niż Ewa Urtnowska w meczu z Czeszkami.

 

Po zmianie stron wróciliśmy do ustawienia z najbardziej doświadczonymi w kadrze Kudłacz-Gloc, Achruk i Kingą Grzyb. Ta ostatnia już drugi raz w tym spotkaniu przegrała starcie oko w oko z Lunde. Jak finalizować akcje pokazywała natomiast rezerwowa Norweżka Sanna Solberg.

 

Trzykrotnie nasza drużyna musiała kończyć ataki przy sygnalizacji gry pasywnej. Podrażniona Grzyb popisała się piękną wkrętką, natomiast nie dało się nie zauważyć, że biało-czerwone nagminnie starają się dograć piłkę do silnej Drabik. W 41.minucie Lunde złapała w „zęby” rzut Kobylińskiej, podała z chirurgiczną precyzją do Solberg, a ta trafiła na 25:15.

 

Przy stanie 27:16 czas wziął trener Krowicki, wprowadzając do gry Roszak, Górną, a trochę wcześniej Adriannę Płaczek. Największy aplauz w tym okresie wzbudziła kolejna obrona Lunde, która zatrzymała mocny rzut Roszak jednorącz, wypuszczając szybko w bój prawoskrzydłową Stine Skogrand. Pozostało się cieszyć  z każdego udanego zagrania naszej reprezentacji, choć nie da się ukryć, że na mundialu w Serbii czy na EHF Euro na Węgrzech pokazywaliśmy znacznie lepszy handball w konfrontacji ze Skandynawkami.

 

Czy był choćby jeden element, w którym nie ustępowałyśmy rywalkom? W szóstym turniejowym meczu za kadencji Leszka Krowickiego po raz pierwszy nie wykorzystaliśmy więcej niż jednego karnego, w zasadzie poza wspomnianymi nagraniami na koło do Drabik czy mniej zdecydowanej i nieskutecznej Szarawagi nie mieliśmy sportowych atutów w konfrontacji z drużyną z innej planety.

 

Nie zamierzamy tylko ganić, nawet w takim meczu były drobne przebłyski. Warto podkreślić, że całkiem udany debiut na MŚ zanotowała Aleksandra Zych, nie straciła formy Płaczek, choć była wystawiona na dużo cięższą próbę.

 

[wideo] Handball TV: Konferencja prasowa po meczu Polska - Norwegia

 

 

Norwegia - Polska 35:20 (18:11)

 

Norwegia: Lunde, Grimsbo – Kristiansen 6, Skograd 4, Ingstad 2, Mork 4, Oftedal 5, Brattset 3, Fauske 1, Christensen, Kurtović 2, Herrem 3, Solberg 4, Jacobsen 1

 

Polska: Gawlik, Płaczek – Górna, Kobylińska, Roszak 1, Grzyb 3, Kudłacz-Gloc 3, Janiszewska 2, Zawistowska, Zych 4, Drabik 2, Kozłowska, Lisewska 2, Szarawaga 2, Achruk 1, Urtnowska

 

Sedziowali: B. Koo i S. Lee (Korea)

 

Z Bietigheim-Bissingen Michał Pomorski

Koszulka box 2 300 nad newsletter
oceń 0 (0 głosów)
 
podziel się artykułem
0
Tkaczyk - aurtobiografia
Box_Erima_Nowa_Po wynikami
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens