Handball.pl - bilboard
Belka - przyjaciel recznej
MŚ2019 Japonia (K)
A A A
MŚ 2017: Pierwsze zwycięstwo Szwecji - Węgry bez punktu (wideo, foto)
03.12.2017 19:45 Źródło: inf. własna
komentarzy 0

Szwedki powetowały sobie porażkę z Polską w 1. kolejce MŚ 2017 w Niemczech. W swoim drugim spotkaniu Skandynawki w pełni zasłużenie pokonały Węgierki 25:22 i wróciły do gry o awans do 1/8 finału turnieju. 

 

Szwecja wygrała z Węgrami i liczy się w walce o awans do 1/8 finału (Fot. Wojciech Szubartowski)
Podyskutuj z Handball.pl na Facebooku - zapraszamy!

 

Kim Rasmussen rozpoczął z Noemi Hafrą w pierwszej siódemce. Inna zmiana w porównaniu do przegranego meczu z Norwegią to Anika Kovacsics w roli lewoskrzydłowej. Ta wprawdzie trafiła szybko do siatki Johanny Bundsen, lecz w początkowej fazie zawodów nie wykorzystała karnego, podobnie zresztą jak jeszcze słynniejsza Anita Gorbicz.

 

Madziarki przegrywały 1:3, 2:4, a najaktywniejsze w tym okresie były obie lewe połówki Erd, czyli Kinga Klivinyi i jej klubowa zmienniczka Jamina Roberts. Ta pierwsza zresztą wyprowadziła w 12.minucie Węgierki na 5:4,
zdobywając trzecią już swoją bramkę. Nie minął nawet kwadrans, a niezmordowane rozgrywające klubu spod Budapesztu miała łącznie na koncie aż 8 trafień. Na środek rozegrania przeszła Kovacsics, natomiast na lewe skrzydło weszła Nadine Schatzl.

 

Jeśli chodzi o tę pozycję, warto wspomnieć o Louise Sand, której nie było nawet w protokole przed sobotnim meczem z Polską. Ciemnoskóra piłkarka pojawiła się na placu gry na początku drugiego kwadransa, biorąc udział w akcjach ofensywnych Skandynawek. O ile wypracowywanie sobie dogodnych pozycji bramkowych nie było
problemem dla Szwedek, o tyle mur nie do przebicia stanowiła często Blanka Biro.

 

Dopiero w 24. minucie po filmowej akcji i golu leworęcznej Hanny Blomstrand podopieczne Henrika Signella wróciły
na +2. Madziarki zaimponowały dopiero pod sam koniec pierwszej połowy, gdy zdołały dwukrotnie zaskoczyć rywalki mimo gry w osłabieniu. A że w Annie Kovacs znalazł Rasmussen skuteczną egzekutorkę rzutów z linii 7 metra, jego podopiecznie mogły schodzić do szatni w niezłych nastrojach, prowadząc wyrównaną walkę i remisując 11:11.


Drugą połowę z wysokiego C zaczęły obie bramkarki, już przed przerwą spisywały się więcej niż poprawnie, ale tuż po zmianie stron zainicjowały wręcz koncert parad. Gorszy okres natomiast notowała Nathalie Hagman, która najpierw nie rzuciła karnego, a potem przestrzeliła do pustej bramki z 22 metrów.

 

Znacznie lepiej wyglądała za to inna gwiazda Szwedek - Isabelle Gullden, to zresztą po jej trafieniu na 12:14 o czas poprosił w 36’ Rasmussen. Reprymenda nie pomogła od razu - przy stanie 12:15 tylko Biro wie, jak odbiła rzuty Hagman i Emmy Fernis. Nawet w przewadze liczebnej Madziarki za sprawą rezerwowej Gabrielli Toth zaliczyły nieudany atak zakończony faulem.

 

Nawet nieskuteczne, niedokręcone rzuty przez szwedzkie skrzydłowe nie powodowały natychmiastowych ripost Węgirek. Na początku czwartego kwadransa Szwedki prowadziły już19:15, grały w podwójnej przewadze i …straciły gola, po rzucie z zerowego kąta Gorbicz. Niedługo potem o trzeci time-out poprosił Kim Rasmussen. – Dlaczego tak szybko? - zapytała niemiecka dziennikarka, siedząca obok naszego stanowiska.

 

W 49 minucie Biro odbiła karnego Gullden, a w ciągu kilkunastu sekund dwukrotnie nie dała się zaskoczyć Roberts. Węgierki, które zwykle nie dysponują mocną bramką ,w niedzielę swą najwartościowszą zawodniczkę miały właśnie między słupkami. Szwedkom robotę psuła trochę Hagman, ale Henrik Signell mógł liczyć na więcej klasowych szczypiornistek.

 

By Węgierki włączyły się do walki o chociażby remis, musiały znaleźć prawdziwą liderkę w ataku. Na takie miano zasługiwała jedynie Nadine Schatzl, jednak i ona w kluczowym momencie raz zaliczyła skuchę. Niewiele dawała gra na dwie kołowe z Klarą Szekeres w roli drugiej obrotowej, czy przejście do wyższego krycia w obronie. Szwedki nie wypuściły zasłużonej wygranej z rąk.

 

[wideo] Kim Rasmussen dla handball po porażce ze Szwecją

 

 

[wideo] Signell dla handball.pl: wracamy do gry o awans

 

 

[wideo] Szwedka Hagmann dla handball.pl po zwycieskim meczu z Węgrami

 

 

Węgry - Szwecja 22:25 (11:11)

 

Węgry: Biro - Schatzl 5, Klivinyi 5, Kovacs 4, Kovacsics 3, Gorbicz 3, Hafra 2, Toth, Lukacs, Szekeres,
Bodi, Kisfaludy, Zacsik

Szwecja: Bundsen , Idehn – Gullden 7, Roberts 6, Hagman 4, Mellegard 2, Blomstrand 2, Gustin 2,
Toft 2, Sand, Alm, Westberg, Fernis, Lagerquist
 

Sędziowali: B.Koo i S.Lee (Korea)
 

MVP: Johanna Bundsen

 

Z Bietigheim-Bissingen Michał Pomorski


 

Handballowe_zeszyty_3
oceń 0 (0 głosów)
 
podziel się artykułem
0
akademia_300_369
Bransoletki 1 nad wynikami - reklama
Koszulka box 2 300 nad newsletter
Czy tegoroczny sezon PGNiG Superligi K i M z powodu koronawirusa odbędzie się zgodnie z planem?
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens