Handballowe zeszyty - apsek
MŚ Niemcy 2017 (K)
A A A
MŚ 2017: Polska rozbiła Argentynę - zwycięstwo na otarcie łez
08.12.2017 15:44 Źródło: inf. własna
komentarzy 1

W swoim ostatnim meczu grupy B Mistrzostw Świata piłkarek ręcznych reprezentacja Polski rozbiła Argentynę 38:20. Mimo zwycięstwa nasza kadra nie zagra w 1/8 finału, a będzie walczyć tylko o Puchar Prezydenta, czyli o miejsca 17-20. 

 

Monika Kobylińska w ataku na Argentyńska bramkę (fot. W.Szubartowski)
Podyskutuj z Handball.pl na Facebooku - zapraszamy!

 

Przed mundialem zakładaliśmy, że zwycięski mecz z Argentyną tylko przypieczętuje awans naszej reprezentacji do 1/8 finału. Z czwartego, trzeciego czy drugiego miejsca, to było już znacznie mniej istotne. 

 

Kapitan Karolina Kudłacz-Gloc słusznie studziła entuzjazm po kapitalnym turnieju w Krajowie, ale nie ukrywała, że znalezienie się w gronie 16 najlepszych drużyn mistrzostw świata jest celem biało-czerwonych. Celem niezrealizowanym, o czym wiemy od 7 grudnia.


Pożegnalne zawody fazy grupowej zaczęliśmy żelazną siódemką . Do szóstej minuty nikt by nie powiedział, że mierzą się ze sobą o zupełnie innym doświadczeniu i oczekiwaniach. Argentynki trzykrotnie wychodziły na prowadzenie, na nasze szczęście dość szybko pogubiły się w swoich atakach i od stanu 3:2 straciły cztery gole z rzędu. Polki z łatwością dochodziły do klarownych sytuacji bramkowych, czy po kontrze, czy po tzw. szybkim środku. 

 

W 11. minucie w turnieju zadebiutowała Monika Michałów. – Odwróć się „Mała” – krzyknęła do rozgrywającej z Koszalina Kinga Grzyb, bo ta nie przejęła mocnego podania od lewoskrzydłowej.  W swej kolejnej akcji obronnej Michałów sfaulowała rywalkę i została odesłana przez sędziów na 120 sekundowy odpoczynek. 

 

Na początku drugiego kwadransa za sprawą bardzo aktywnej Kudłacz-Gloc nie wykorzystaliśmy już szóstego rzutu karnego na tym mundialu. Na środek rozegrania weszła Romana Roszak, na prawej połówce pojawiła się Ewa Urtnowska. Dobrze, że w tej przeciętnej konfrontacji Argentynkom brakowało znów zimnej głowy. Tak jak Macarenie Sans, która zaczaiła się za naszą kapitan, ukradła piłkę, ale w sytuacji oko w oko z Adrianną Płaczek rzuciła poza światło bramki. 

 

Tymczasem w 22. minucie po  ładnym, debiutanckim golu Michałów prowadziliśmy 15:8. Dwóch kolejnych okazji na podwyższenie nie wykorzystały Kudłacz-Gloc (miała szczęście, że Nadia Bordon nieco ruszyła się, bo za trafienie w twarz z karnego nasza kapitan mogła zobaczyć czerwoną kartkę) oraz Katarzyna Janiszewska, która znów obiła drewno bramki rywalek.

 

Największe brawa za trafienie otrzymała wkrótce kołowa Joanna Drabik, choć ¾ zasługi miała Kudłacz-Gloc, podając efektownie zza pleców. Sama niedługo też wykończyła jedną z akcji ładną wkrętką.  Podrażniona kapitan jeszcze przed zmianą stron miała na swym koncie 7 oczek.  Już po syrenie z karnego wynik mogła wypolerować Florencia Ponce de Leon, lecz Płaczek odbiła jej rzut.


Niedługo po przerwie swojego pierwszego gola zdobyła w Niemczech Adrianna Górna. Po kontrze Darii Zawistowskiej i przytomnym zachowaniu na kole Joanny Szarawagi biało-czerwone miały już w 34.minucie 14 bramek przewagi. Drugi time-out wzięty przez Eduardo Peruchenę przyniósł  małą poprawę gry jego zespołu. Dwukrotnie Weronikę Gawlik pokonała bowiem silna Elke Karsten.

 

Nie zamierzamy znęcać się nad młodą prawoskrzydłową Zagłębia, ale akcja, w której trafiła w spojenie słupka z poprzeczką w sytuacji sam na sam z Bordon dobrze obrazowała obecną różnicę między nią a popularną „Zawi”. Lewoskrzydłowa Pogoni przejęła piłkę, wygrała starcie z obrońcą i ze znacznie trudniejszej pozycji pokonała bramkarkę Argentyny.  Sportowa przewaga Polek nie podlegała najmniejszej dyskusji, pod koniec trzeciego kwadransa rzut przez ¾ boiska Kingi Achruk przyniósł stan 13:30.

 

Graliśmy całą drugą połowę bez naszej kapitan, było sporo roszad, a czasem na pozycji kołowej  widzieliśmy nawet wysoką Michałów. Rozprężone Polki nie forsowały tempa, grały też niestety chaotycznie. Chwalona przez nas Zawistowska w jednej z kontr poszła w niechlubne ślady Górnej, kilka złych wyborów zanotowała też dużo bardziej doświadczona Achruk.  

 

Sylwię Lisewską z kolei warto pochwalić za trzy gole z dystansu, lecz bombardierka Startu Elbląg  nie podejmowała tak często prób jak w naszej w lidze, a do tego odstawała w elemencie podania. Nie wiemy też, gdzie formę zgubiła Monika Kobylińska, chyba najsłabsza zawodniczka wyjściowej siódemki. Polki nie awansowały do 1/8, ale to nie koniec turnieju dla nich. W niedzielę  o 11.30  zagrają w Lipsku  z Angolą. Zwycięstwo w tym spotkaniu da im prawo gry o 17. miejsce w mistrzostwach globu i Puchar Prezydenta IHF. 

 

Argentyna - Polska 20:38 (09:19)

 

Argentyna: Carratu, Bordon – de Uriarte, Iacoi, Urban Medel 3, Pizzo 2, Salvado 4, Bonazzola, Mendoza 1, Crivelli 1, Gavilan, Sans 2, Ponce de Leon 1, Gandulfo 1, Karsten 2, Casasola 3
 

Polska:  Płaczek, Gawlik –  Górna 1, Michałów 2, Kobylińska 1, Roszak 3, Grzyb 3, Kudłacz-Gloc 7, Janiszewska 2, Zawistowska 2, Drabik 1, Lisewska 4, Achruk 5, Urtnowska 3, Szarawaga 4
 

Sędziowali: R.Schulze, T. Tonnies (Niemcy)
 

Kary: Argentyna - 6 minut, Polska – 6 minut
 

MVP: Karolina Kudłacz Gloc

 

Z Bietigheim-Bissingen Michał Pomorski

Koszulka box 4 300 nad newsletter
oceń 0 (0 głosów)
 
podziel się artykułem
1
Szkoda...
KSK | *.pl | 09.12.2017 10:51
Jako jedyny zespół z Europy będziemy grać w Pucharze Prezydenta. Po raz kolejny niestety potwierdza się, że wyniki na turniejach towarzyskich, zwłaszcza tych odbywających się niedługo przed imprezą, nie są miarodajne jeśli chodzi o formę drużyn. Podejrzewam, że drugi raz "dzikiej karty" nie dostaniemy. Będzie trzeba wywalczyć awans na imprezę klasy mistrzowskiej - może to i lepiej.
Bransoletki 1 nad wynikami - reklama
Koszulka box 1 300 nad newsletter
Która pozycja na boisku piłki ręcznej najbardziej Ci odpowiada?
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens