Handballowe zeszyty - apsek
MŚ Niemcy 2017 (K)
A A A
MŚ 2017: Polska z Pucharem Prezydenta IHF - Brazylia pokonana (wideo)
11.12.2017 15:37 Źródło: inf. własna
komentarzy 1

Polskie piłkarki ręczne zdobyły Puchar Prezydenta IHF na MŚ 2017 w Niemczech. W finałowym meczu turnieju pocieszenia, którego stawką było 17-ste miejsce, biało-czerwone pokonały Brazylię 29:27.

 

Brazylijska obrona trudna do przejścia, ale w ataku skuteczna MVP spotkania - Karolina Kudłacz-Gloc (Fot. Wojciech Szubartowski)
Podyskutuj z Handball.pl na Facebooku - zapraszamy!

 

Bez kontuzjowanych Joanny Drabik, Darii Zawistowskiej i Joanny Szarawagi przystąpiły polskie zawodniczki do swojego ostatniego meczu na MŚ w Niemczech. Do protokołu wpisano natomiast Hannę Rycharską, która niedzielne spotkanie z Polek Angolą oglądała spokojnie przez telewizorem i nie mogła nawet przypuszczać, że w trybie pilnym zostanie wezwana do Lipska.

 

Ważniejszym wydarzeniem niż sama walka o Puchar Prezydenta IHF był rekord ustanowiony przez Kingę Grzyb. Lewoskrzydłowa występem z Brazylią pobiła osiągnięcie nieżyjącej już Bożeny Gniedziuk, która 241 przywdziewała narodowe barwy.

Polki, które były nominalnie gospodyniami rywalizacji, zaczęły w żelaznym składzie znanym z wcześniejszych spotkań oraz z Hanną Rycharską na pozycji obrotowej. Do obrony za kołową Energi AZS Koszalin wchodziła Monika Michałów. Biało-czerwone w czwartej minucie prowadziły j 2:0, mimo że nie wykorzystały dwóch innych akcji, gdy Maysaa Pessoa odbiła rzuty z biodra Karoliny Kudłacz-Gloc i Kingi Achruk.

 

Katarzyna Janiszewska, z kolei, po pierwszym trafieniu, w drugiej sytuacji sam na sam przegrała pojedynek ze słynną bramkarką rywalek. W siódmej minucie rekordzistka Grzyb po ładnej asyście od Rycharskiej rzuciła na 3:1. Pochwalić warto było wtedy całą naszą obroną z Adrianną Płaczek udanie finalizującą nasza akcje defensywne. Szkoda jedynie fragmentu gry w przewadze, po karze dla Eduardy Amorim. Polki zremisowały ten okres 1:1, tracąc gola za sprawą piłkarki Pogoni Szczecin, Ligii da Silvy Costy. 

 

W 11.minucie aktywna Janiszewska ustrzeliła hat-trick, wyprowadzając biało-czerwone na 5:2. O czas poprosił trener Jorge Duenas, tak chwalący nasz zespół po turnieju w Krajowie. Brazylijki potrzebowały prawie kwadransa, by zanotować pierwsze trafienie z drugiej linii.  Na boisko weszła wtedy Jessica Quintino, ale jej pierwszy atak powstrzymała Płaczek. 

 

Mistrzynie świata sprzed czterech lat zdołały raz dogonić Polki na dwa oczka, a na wspomnienie z pewnością zasługuje też debiutancki gol w Niemczech kołowej Rycharskiej.  Były też chwila grozy, gdy nasza kapitan po golu na 10:6 przez kilkanaście sekund nie podnosiła się z parkietu. 

 

W kolejnej fazie zawodów rywalki za sprawą aktywnej lewoskrzydłowej Dayane da Rochy zaliczyły nawet trafienie kontaktowe, a w 24.minucie mógł być już remis. Nieskutecznie w Niemczech Quintino nie wykorzystała jednak rzutu karnego. Dla Adrianny Płaczek była to już druga tego dnia wygrana rywalizacja z zawodniczką stojącą przed  linią siódmego metra! Niedługo potem o przerwę poprosił Leszek Krowicki.

 

Gole rezerwowych Romany Roszak i Aleksandry Zych utrzymywały niewielką przewagę Polek. Po trafieniu Kudłacz-Gloc w 27.minucie biało-czerwone wróciły zaś na +3 i po chwili po przechwycie naszej kapitan znów miały piłkę. Zapasu niestety nie udało się powiększyć, bo rywalki za sprawą dobrze nam znanej Patricii Matieli i Any Pauli Rodrigues  potrafiły groźnie zaatakować. 


Biało-czerwone przed zmianą stron zanotowały 63% skuteczność w ataku, nieco wyższą od Brazylijek. Zarówno Płaczek jak i Pessoi odnotowano po pięć obron rzutów w światło bramki. 


Drugą odsłonę zaczęliśmy dobrze, bo od skutecznie wykonanego karnego autorstwa niezawodnej Achruk. Po przeciwnej stronie boiska Rodrigues po raz drugi już przegrała starcie na linii 7 metra z naszą golkiperką. Na efekty nie trzeba było długo czekać. W 37 minucie kapitalne podanie Ewy Urtnowskiej do Kudłacz-Gloc przyniosło Polkom trafienie pani kapitan na 19:15. I to przy grze w osłabieniu po drugiej już karze dla Moniki Kobylińskiej.  

 

Mecz nie stał z pewnością na bardzo wysokim poziomie, żadna ze stron nie forsowała zbytnio tempa, ale stroną przeważająca były nasze rodaczki. W 42.minucie kontra dobrze dysponowanej Janiszewskiej  i  jej piąta bramka oznaczała zmianę wyniku na 23:18.

 

Biało-czerwone przybliżyły się znacznie do końcowego triumfu.  Gdy na +6 wyprowadziła naszą drużynę sama kapitan, zawodniczki z Kraju Kawy grały w podwójnym osłabieniu. Po naszej drzemce w obronie Rodrigues rzuciła wprawdzie na 24:19, ale to chyba jedyna poważna uwaga do Polek w tym fragmencie zawodów. Kilkakrotnie pomogło nam szczęście, a mając przewagę boiskową, wydawało się, że tego meczu już nie da się przegrać.

 

Nawet pomimo czerwonej kartki dla Kobylińskiej, która niestety nie trafiła z formą na najważniejszą imprezę roku.  Brazylijki, trochę niespodziewanie, zbliżyły się  w 57. minucie na dwa oczka, sztab szkoleniowy rywalek niewiele wcześniej dostał za protesty czerwoną kartkę, działo się więc sporo, ale koniec końców to nasze panie mogły zejść z boiska w lepszych nastrojach.

 

Na 70 sekund przed końcem miały piłkę przy stanie 28:27, zatem widmo rzutów karnych było naprawdę blisko. Sytuację uratowała doświadczona Achruk.


17.miejsce w MŚ i Puchar Prezydenta IHF to niewielkie pocieszenie, ale i to dobre po nieudanym turnieju, gdzie jeden mecz, a w zasadzie jego ostatnie 20 minut zadecydowały o naszych nastrojach.

 

[wideo] IHF TV: Polska pokonała Brazylię!

 

 

Polska - Brazylia 29:27 (15:13)

 

Polska: Płaczek, Gawlik – Górna, Michałów, Kobylińska, Roszak 2, Grzyb 3, Kudłacz-Gloc 7,  Janiszewska 5, Zych 2, Kozłowska,  Achruk 6, Urtnowska 1, Rycharska 3


Brazylia: Arenhart, Pessoa –  Rocha, Joia 1, Araujo 2, Rodrigues 5, Quintino, T.Costa 1, L. da Silva Costa, Amorim 4, da Rocha 4, Matieli-Machado 1, Fachinello 1, M.Costa 5, Souza 3, P.Silva
 

Sędziowali: K.Hizaki i T.Ikebuchi (Japonia)
 

MVP:  Karolina Kudłacz-Gloc

 

Z Lipska Michał Pomorski

Koszulka box 4 300 nad newsletter
oceń 0 (0 głosów)
 
podziel się artykułem
1
Dobre i to :)
KSK | *.pl | 12.12.2017 18:42
Ważne, że nie zakończyliśmy imprezy dwiema porażkami. Trochę lepsze perspektywy na dalsze trenowanie i podnoszenie umiejętności naszej kadry.
Koszulka box 1 300 nad newsletter
Box_Erima_Nowa_Po wynikami
Jak oceniasz sytuację w polskiej piłce ręcznej, biorąc pod uwagę jej pozycję, rozwój, poziom sportowy?
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens