KOszulki 2
AMH 2
MŚ Niemcy 2017 (K)
A A A
MŚ 2017: pewna wygrana Szwedek - Argentyna tylko tłem
07.12.2017 19:55 Źródło: inf. własna
komentarzy 0

Mecz Szwecji z Argentyną w 4. kolejce grupy B MŚ w Nimczech miał być formalnością. Różnica dwóch klas między zespołami uwidoczniła się od pierwszego gwizdka duńskich sędzi. Piątkowe rywalki Polek nie prowadziły ani razu, chociaż miały rzut karny po swej inauguracyjnej akcji.

 

Argentyna nie miała zbyt wiele do powiedzenia w meczu ze Szwecją (Fot. Wojciech Szubartowski)
Podyskutuj z Handball.pl na Facebooku - zapraszamy!

 

Filippa Idehn wygrała jednak starcie z Lucianą Salvado, rozpoczynając swój krótki recital między słupkami. W 8.minucie po drugim trafienie Nathalie Hagman było  6:1 dla Skandynawek, które być może pomyślały wtedy, że zwycięstwo przyjdzie im łatwo.

 

Tymczasem, dość niespodziewanie kolejne trzy trafienia były dziełem Argentynek, korzystających z gry w przewadze. W końcówce pierwszego kwadransa podopieczne Eduardo Perucheny miały nawet piłkę na -2,  jednak nie wykorzystały okazji.

 

Akcja z 17 minuty, gdy Salbado przelobowała Idehn i zrobiło się 8:10 wzbudziła ogromny aplauz publiczności.  Przy stanie 11:9 dla Szwedek o czas poprosił Hernik Signell. Po powrocie na parkiet jego drużyna straciła piłkę i może mówić o dużym szczęściu, że odważne rywalki tego nie wykorzystały.  Kolejna okazja na zdobycie bramki kontaktowej pojawiła się w 22 minucie.

 

Idenn złapała zbyt lekką przerzutkę Giuliany Gavillan, a Hagman szybko podwyższyła przewagę do trzech goli. Jamina Roberts, rezerwowa w węgierskim Erd, gdzie jest tylko zmienniczką Kingi Klivinyi w czwartek liderowała zespołowi szwedzkiemu. To jej dwa gola z rzędu przywróciły bezpieczną przewagę, a gdy do pustej bramki trafiła Louise Sand, gospodynie zeszłorocznych mistrzostw Europy były znów na +6.

 

Po zmianie stron Szwedki wzięły się do roboty i już w 40. minucie prowadziły 23:15. Choć kwestia triumfatora nie podlegała żadnej dyskusji, trzeba uczciwie przyznać, że Argentynkom brakowało głównie wyrachowania, zimnej głowy i powtarzalności w atakach. Dla przykładu Elke Karsten chciała pójść w ślady Isabelle Gullden i rzucić karnego w pierwsze tempo, zanim Filippa Idehn zdąży zareagować, ale trafiła tylko w słupek.

 

Ta sama zawodniczka w kolejnej akcji omal nie przestrzeliła na pustą bramkę.  Z oczywistych względów w ostatnim kwadransie nie miały już też siły biegać za bardziej atletycznymi rywalkami. Argentynki swój cel, jakim jest dla nich zdobycie 20 goli w każdym z mundialowych spotkań, zrealizowały już w 50.minucie.  

 

Szwedki w piątek staną przed szansą na wygranie grupy, ale w ten celu muszą pokonać Norwegię. Przyjezdne z Ameryki Południowej zmierzą się z Polską w meczu o piąte miejsce, które oznaczać będzie sobotni przejazd do Lipska, a nie do Magdeburga.


Szwecja – Argentyna 38:24  (17:13)

 

Szwecja: Idehn, Bundsen – Hagman 6, Gustin 4, Roberts 4, Blomstrand 3, Sand 3, Toft Hansen 3, Lagerquist 3, Westberg 3, Fernis 2, Gullden 2, Stroemberg 2, Mellegard 1, Alm 1, Mellegard

 

Argentyna: Carratu, Bordon –  Pizzo 3, Karsten 3, Ponce de Leon 3, Sans 3, Salvado 3, Gavilan 2, de Uriarte 1, Iacoi 1, Urban Medel 1, Crivelli 1, Bonazzola 1, Gandulfo 1, Casasola 1

 

Sędziowały: C. Christiansen i L.Hansen

 

Kary: Szwecja 12 minut, w tym czerwona kartka dla Sabiny Jacobsen (45’) z gradacji kar, Argentyna – 6 minut

 

MVP: Filippa Idehn 

 

Z Bietigheim-Bissingen Michał Pomorski

Handballowe_koszulki_640_1
oceń 0 (0 głosów)
 
podziel się artykułem
0
Tkaczyk - aurtobiografia
Box_Erima_Nowa_Po wynikami
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens