MHA - belka
MŚ2017 Niemcy (K)
A A A
MŚ 2017: rozpędzona Norwegia gromi - nokaut Czeszek
07.12.2017 22:15 Źródło: inf. własna
komentarzy 2

Piłkarki ręczne Norwegii jak walec jadą po kolejnych rywalkach w grupie B Mistrzostw Świata w Niemczech. Tym razem Skandynawki rozprawiły się z Czechami, gromiąc rywalki 34:16. Mimo czterech zwycięstw Norwegia nie może być pewna pierwszej pozycji. Stoczy o nią ostatnią grupową walkę ze Szwecją.

 

Norweżki znów w efektowny sposób wygrały mecz na MŚ (fot. Wojciech Szubartowski)
Podyskutuj z Handball.pl na Facebooku - zapraszamy!

 

Nic tylko zazdrościć Czeszkom, nic tylko zazdrościć. Do czwartkowego spotkania z Norwegią mogły przystąpić na luzie, gdyż do 1/8 finału wprowadziły je pięć godzin wcześniej Węgierki zwycięstwem nad Polską. To nie były bynajmniej kuchenne drzwi, bo choć nie chcemy, mamy wciąż przed oczami tę ostatnią niedzielę i porażkę, która zrujnowała nam mundial.


Relację z samego meczu  zaczniemy nietypowo, bo dopiero od 11.minuty, gdy Stine Oftedal tak pomysłowo rozegrała kontrę z Camillą Herrem, że aż rozśmieszyła trenera Thorira Hergeirssona. Norweżki prowadziły pewnie 9:4, znów grały kapitalnie, napędzane przez tercet błyskotliwych piłkarek drugiej linii.

 

Czeszki co najwyżej mogły liczyć na jakąś sprytną bombę z dystansu w wykonaniu leworęcznej Michaliny Hrbkovej albo Markety Jeřabkovej.  Trudno nie oprzeć się wrażeniu, że bardzo brakowało nam takiej zawodniczki w reprezentacji Polski.  Ale że były to tylko  pojedyncze wystrzały, niech świadczy fakt, że tuż po upływie pierwszego kwadransa sama Nora Mork miała na konie więcej goli niż cała kadra Czech.

 

Nie minęło nawet 20 minut zawodów, gdy Norwegia prowadziła różnicą dziesięciu trafień! Mistrzynie świata i Europy potrafiły zresztą zachować czyste konto przez dobre 13 minut, same zdobywając w tym okresie 8 goli. I to pomimo kilku błędów Amandy Kurtović i Heidi Loke wprowadzonych w drugim kwadransie. Warto jednak było czekać na siódme trafienie Czeszek, bo tak oto padła prawdopodobnie najpiękniejsza bramka nie tylko mundialu, ale całego roku w szczypiorniaku kobiet.

 

Veronika Mala przejęła bardzo mocne zagranie od Petry Manakovej i łapiąc piłkę tuż przed linią pola bramkowego oddała sytuacyjny rzut zza pleców, pokonując zszokowaną Katrine Lunde. Rzut nieco podparła, ale że postawiła stopę przed linią 6 metra, gol był jak najbardziej prawidłowy.

 

- Widziałam z bliska tę bramkę, niesamowita. Sama biłam brawo - przyznała po spotkaniu Camilla Herrem, chyba najbardziej efektownie grająca lewoskrzydłowa na świecie.

 

Nieco podrażnione Skandynawki wzięły się do pracy i nie po raz pierwszy w tym turnieju zdobyły w sumie 20 bramek jeszcze przed zmianą stron.


W drugiej połowie na placu gry pojawiło bardzo wiele rezerwowych, obie ekipy mogły zatem spokojnie gospodarować siłami przed znacznie ważniejszymi spotkaniami dzień później.  Na listę strzelczyń wpisała się m.in. Sarka Marcikova, pokonując Kari Grimsbo z karnego. 

 

Bramkarka Gyori Audi ETO spisywała się jak zwykle wyśmienicie, odbierając rywalkom ochotę do kolejnych prób. Nawet drugi karny wykonywany przez zawodniczkę Pogoni Szczecin nie przyniósł powodzenia, ba, nasze południowe sąsiadki w trzecim kwadransie zanotowały tylko cztery trafienia. 

 

Jeśli coś może martwić trenera Hergeirssona to jedynie niższa  forma Kurtović, popełniającej w czwartek juniorskie wręcz błędy. Po powrocie na boisko Ivety Luzumovej, Czeszki  w starciu z rezerwowymi rywalek zdołały raz nawet zdobyć cztery gole z rzędu!  Trener Jan Basny jeśli narzekał, to już tylko na niemieckich sędziów.

 

Czeski szkoleniowiec został nawet z tego tytułu ukarany dwiema minutami, które odsiedziała za niego Mala. Na kilka ciepłych słów zasługiwała też z pewnością bramkarka Petra Kudlackova.  Norwegia wygrała to spotkanie wyżej niż z Polską, cóż jednak z tego, skoro to reprezentacja Czech zagra w 1/8 finału, a biało-czerwonym pozostanie jedynie gra o miejsca 17-20. 

 

Czechy - Norwegia 16:34 (07:20)
 

Czechy: Kudlackova – Jeřabkova 4, Luzumova 3, Rysankova 2, Hrbkova 2, Kordovska 2, Manakova 1, Mala 1, Marcikova 1, Zachowa, Seteliova, Adamkova, Galuskova, Salcakova


Norwegia: Lunde, Grimsbo – Mork 7, Kristiansen 6, Oftedal 6, Kurtović 4, Brattset 3, Jacobsen 4, Herrem 2, Loke 1, Christensen 1, Faukse, Skogrand,  Solberg
 

Sędziowali: R.Schulze i T.Tonnies (Niemcy)
 

Kary: Czechy – 12 minut, Norwegia – 8 minut
 

MVP: Stine Oftedal

 

Z Bietigheim-Bissingen Michał Pomorski

Koszulka box 4 300 nad newsletter
oceń 0 (0 głosów)
 
podziel się artykułem
2
Gdzie są te czasy ?
historyk | *.pl | 08.12.2017 10:25
Mężczyżni w d-pę , panie w d-pę czyli Polskli Handball do d-py. Pytanie, jak długo będziemy czekać na poprawę sytuacji ?
UWAGI
AK | *.pl | 08.12.2017 11:26
Tak długo aż rozpędzimy siłą tą grupę cwaniaków którzy rządzą,a są to spadkobiercy starej epoki-podobnie jak sądy.
Wapol
Nowa Erima
Polskie szczypiornistki w grudniowych ME Europy we Francji zmierzą się w grupie A z Serbią, Danią i Szwecją. Czy wyjdą z grupy i zajmą co najmniej trzecie miejsce?
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
Bransoletki 1 nad wynikami - reklama
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens