KOszulki 2
AMH 2
MŚ Niemcy 2017 (K)
A A A
Rasmussen: nie chciałem trafić tylko na Polskę, ale to... wina IHF
06.12.2017 14:13 Źródło: inf. własna
komentarzy 0

Kim Rasmussen, były trener reprezentacji Polski, w czwartek stnie naprzeciwko swojej błek kadry. Duńczyk, prowadzacy Węgierki zagra mecz z biało-czerwonymi o "być albo nie być" w 1/8 finału Mistrzostw Świata w Niemczech. Przed arcyważnym spotkaniem dla Polski i Węgier spotkalismy się po starej znajomości z Kimem Rasmussenem.

 

Kim Rasmussen (w środku) otoczony przez polski sztab trenerski: Adriana Struzika i Leszka Krowickiego (Fot. M.Pomorski)
Podyskutuj z Handball.pl na Facebooku - zapraszamy!

 

Z Kimem Rasmussenem o


- okresie pracy z Polską:


To jeden z najpiękniejszych okresów w mojej karierze trenerskiej. Cieszę się, że mogliśmy pracować ukierunkowani na sukces. To bardzo ważne, bo gdy widzisz efekty swej pracy od podstaw, radość jest dużo większa. Wszyscy musieliśmy się rozwijać, tak zawodniczki, jak i ja sam. Pomimo wszystkich negatywnych słów przeciwko nam na początku, koniec końców osiągnęliśmy coś, o czym nawet chyba nie mogliśmy pomarzyć. Chcieliśmy wrócić na europejskie i światowe salony, ale nie mieliśmy nawet pojęcia, że dwukrotnie zajmiemy czwarte miejsca na mundialu


- wylosowaniu Polski jako grupowego rywala


Przed losowaniem mówiłem sobie „ tylko nie Polska, tylko nie Polska, tylko nie Polska”, ale gdy już zobaczyłem wszystkich rywali, moja pierwsza reakcja, wybaczcie za język, brzmiała „fuck!”. Druga reakcja to kolejna  moja złość na IHF i decyzję o umieszczeniu w najniższym, szóstym koszyku drużyna z dziką kartą. Polki powinny być w trzecim lub czwartym koszyku. To sprawiło, że w losowaniu bardzo dużo zależało od szczęścia, bo w pozostałych grupach są dwie drużyny o znacznie niższym poziomie, a u nas nie.  Prosty przykład, jutro moglibyśmy grać z Kamerunem i mógłbym oszczędzić część zawodniczek na ostatni mecz.  Nie mam nic przeciwko dzikiej karcie, ale powinno się patrzeć na osiągnięcia premiowanego zespołu i nie umieszczać go w najniższym koszyku. 2 lata temu można było trafić na Niemki czy Serbki, teraz na Polki zamiast Kamerunu czy Portoryko. To nie jest fair. Jestem bardzo rozczarowany postawą najwyższych władz IHF, które przecież chcą rozwoju piłki ręcznej, a tworzą niesprawiedliwe zasady losowania.


- wadze czwartkowego meczu z Polską na MŚ


Zwycięzca spotkania zagra w 1/8, ale to nie ma aż takiego znaczenia dla mnie. Znacie mnie, chcę zawsze wygrać każde spotkanie, niezależnie od jego stawki. Zobaczymy, kto będzie miał zimniejszą głowę, kto będzie miał odrobinę więcej szczęścia, bo ono też ma wielkie znaczenie.  Może zadecydować nawet ostatni rzut, czy piłka po odbiciu się od słupka wpadnie do bramki czy ją minie. Może paść  gol z winy sędziów, którzy mogą być beznadziejni, co widzieliśmy już w tym turnieju, bo popełniali ogromne błędy, jak choćby w spotkaniu Japonii z Czarnogórą.


- wojnie, jaką zapowiedział w meczu Polska-Węgra


Będzie wojna, wojna nerwów, spodziewam się wielu błędów z obu stron, choć my w przeciwieństwie do Polski, nawet jeśli przegramy,  będziemy mieli jeszcze szansę awansu ostatniego dnia z Czeszkami.  Polki mają więcej do straty, zatem to nie będzie piękny handball, a wygra ten, kto zapanuje nad nerwami.


-  sercu bijącym dla kilku krajów


Gdy byłem trenerem Polski, a mierzyłem się z Danią, przez 60 minut moje serce biło tylko dla waszego kraju. W czwartek będę na 100% zaangażowany w pracę dla reprezentacji Węgier, to jest moje zadanie i umową, jaką podpisałem z federacją.

-  sile Polek


Polska to nie Karolina Kudłacz-Gloc, ale cała drużyna. Za każdym razem, gdy rywale skupiali się za bardzo na polskiej kapitan, inna zawodniczka robiła krok do przodu i stawała się liderką. To, co zbudowaliśmy razem to właśnie zespół, i to ten zespół chcę, a nie jego poszczególne elementy chcę powstrzymać w czwartek. Znam wszystkie polskie piłkarki, ale to nie ma znaczenia. Ja na boisko nie wejdę, a swym podopiecznym  nie zamierzam przekazać  wszystkiego, co wiem na temat biało-czerwonych. Wybiorę kilka informacji, które mam nadzieję, będą tymi właściwymi.
 

- różnicy życia w Polsce i na Węgrzech
 

Nie widzę takich. Oba graje są bardzo nowoczesne, zachodnie, z miłymi ludźmi szanującymi innych. Widzę podobieństwa, a presja, o którą mnie często pytacie jest zawsze, dla każdego trenera.
 

-  kibicach i ich krytyce
 

Jako trener jesteś albo wielbiony, albo znienawidzony, nie ma niczego pośrodku. Jeśli wygrasz, większość cię kocha, ale i tak zawsze będą nienawistnicy. Zawsze znajdzie się ktoś, kto cię nie lubi, bo może nie wybrałeś akurat tej zawodniczki, która jest jego ulubioną. Nie mam z tym problemu, wykonuję po prostu swoją robotę.

 

Ze Stuttgartu Michał Pomorski

Koszulka box 2 300 nad newsletter
oceń 0 (0 głosów)
 
podziel się artykułem
0
Tkaczyk - aurtobiografia
Box_Erima_Nowa_Po wynikami
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens