MHA - belka
MŚ Niemcy 2017 (K)
A A A
MŚ 2013: Brazylia mistrzem świata - Serbki zatrzymane! (wideo)
22.12.2013 18:54 Źródło: inf. własna
komentarzy 0

Brazylijki pierwszy raz w historii zdobyły mistrzostwo świata w piłce ręcznej. W finale rozegranym w obecności blisko 20 tysięcy kibiców pokonały gospodarza turnieju - Serbę 22:20. Obie ekipy stowrzyły niesamowite widowisko, trzymające od początku do końca w napięciu.

  

Alexandra - jedna z najlepszych skrzydłowych świata - pytanie dlaczego nie w All Stars? (fot. IHF)
Podziel się tą informacją na Facebooku - już teraz!

 

Blisko 20 tysięcy widzów w Combank Arenie w Belgradzie, na trybunach prezydent, premier i praktycznie cały rząd Serbii. Z telebimu reprezentację gospodyń pozdrawia Novak Djokovic, który w kraju ma status absolutnej ikony sportu. Atmosfera wielkiego święta i tylko permanentny brak internetu i gwizdy, które witają Brazylijki  przypominają, że to nadal klimaty czystko bałkańskie. 

Brazylijki nie przestraszyły się wrogo nastawionej publiczności. Do tego bardzo słabo znającej się na szczypiorniaku, co widzowie udowodnili  wielokrotnie podczas tych mistrzostw. W 5.minucie po rzucie Any Rodrigues Canarinhas prowadziły 3:1. Nawet po wykluczeniu dla Fabiany Diniz miejscowe nie zdołały doprowadzić do wyrównania.

 

Ba, przegrały ten okres 1:2. Wielką siłą Serbek była tradycyjnie gra kołowej Dragany Cvijic, do której kierowano większość piłek. W 10 minucie inna gwiazdorka ekipy Sasy Boskovica, Sanja Damnjanovic trafiła na 5:5. Dwie pierwsze udane parady zanotowała do tego golkiperka Serbii. Nie mogło więc dziwić, że jeszcze przed upływem kwadransa gospodynie turnieju wyszły na prowadzenie.  Niedługo potem na kole  pojawiła się Daniela Piedade.

 

Przyjezdne z Ameryki Południowej miały sporo okazji do poprawy rezultatu, szczególnie wtedy gdy dwie minuty kary dostała piekielnie silna Cvijic. Mecz trzymał w napięciu, a jego wynik cały czas oscylował wokół remisu. Dopiero w 28.minucie Alexandra do Nascimento z karnego trafiła na 12:10.

 

Było to już czwarte trafienie zdecydowanie najlepszej prawoskrzydłowej turnieju. O czas musiał prosić upiorny z wyglądu Boskovic. Przed zmianą stron ta sama zawodniczka podwyższyła na +3. Wynik, tuż przed zejściem do szatni, ustaliła jednak po indywidualnej akcji Andrea Lekic.

 

Druga połowa zaczęła się od dużego chaosu z obu stron. Pierwsze uporały się z nim Canarinhas, które za sprawą gola Deonise Cavailero prowadziły 14:11. Serbki imały się różnych sposobów - wystarczyło trochę aktorstwa  Damnjanovic, by drugie wykluczenie zobaczyła Diniz. Mimo gry w osłabieniu MVP turnieju, Eduarda Amorim rzuciła po chwili na 15:11, by w kolejnej akcji podwyższyć na +5!

 

Gospodynie czempionatu, mając w pamięci przebieg meczu z Norwegią nie musiały jeszcze się obawiać. Tym bardziej, że Amorim siedziała na ławce w wyniku kary otrzymanej od sędziów. Po raz pierwszy w spotkaniu Serbia wygrała 120 sekund gry w przewadze liczebnej. W 39.min dwa faule z rzędu Damnjanovic powinny się skończyć reakcją arbitrów, ale wykluczenie dostała akurat Ognjenovic.

 

Poniewierana do Nascimento nie zdołała pokonać z 7 metra Tomasevic, która kilkanaście sekund wcześniej również odbiła karnego. Gospodynie mistrzostw były na fali, podobnej do tej z meczu z Polską, gdy również Tomasevic dała znak do ataku. Ze stanu 16:11 szybko zrobiło się więc 16:14. O czas musiał prosić Morten Soubak.

 

Pierwsza akcja po powrocie do gry była jednak nieudana – Amorim zaliczyła faul w ataku, tymczasem po drugiej stronie boiska bezlitosna była Damnjanovic. 16:15, publiczność szaleje. W akcji obronnej Serbki są tak agresywne, że dostają dwie „dwójki”. Na ich nieszczęście nie myli się ze swej nominalnej pozycji  do Nascimento. Brazylijki jednak śpią w obronie, bo dają się zaskoczyć akcji Jeleny Zivkovic.

 

Przy grze 6 na 4 w polu. W ostatni kwadrans regulaminowego czasu gry wchodzimy przy stanie 18:17 dla popularnych Canarinhas. W 48.minucie rezerwowa Samira Rocha zamiast w okienko trafia tylko fotoreportera. To samo niedługo przytrafia się Jelenie Nisavic. Gdy na 19:17 podwyższa Ana Rodrigues, a Europejkom nie idzie w kolejnym ataku, czas bierze Sasa Boskovic.

 

Jego podopieczne mają wyraźny kryzys. Brazylijki, które w tym hałasie gwizdów nie słyszą pewnie własnych myśli też zaczynają się gubić. Bohaterką dwóch kolejnych akcji jest Katerina Krpez, która najpierw trafia na 19:18, a potem chwyta wspaniale piłkę w obronie. W 55. szansę na 19:19 marnuje w sytuacji sam na sam Damnjanovic. To co nie udaje się piłkarce Viborga ratuje genialny rzut Nisavic. 19:19 i 5 minut do końca.

 

Serbkom łatwiej, bo choć za chwilę przegrywają 19:20, dwie minuty kary dostaje Amorim. - Dajcie nam wygraną – wrzeszczy prawie 20 tysięczny tłum. W 58. minucie Lekic ma karnego na remis. Gwiazdorka Vardaru Skopje doprowadza do stanu 20:20. Miejscowym urywa się jednak malutka Debora Nunes (21:20), a w rewanżu w czystej pozycji Cvijic nie trafia nawet w światło bramki.

 

Brazylijki grają długo w ataku, gdy już jest sygnalizacja gry pasywnej, z wolnego wspaniale rzuca Ana Rodrigues i jest praktycznie po meczu. Tym bardziej, że szalona akcja Krpez nie kończy się trafieniem. Na 37 sek przed ostatnią syreną Soubak bierze time-out. Jest 22:20.

 

Serbki przechwytują jeszcze piłkę, ale już nic nie może zabrać triumfu wspaniałej reprezentacji z odległego kontynentu. I pomyśleć, że ostatnią drużyną, która pokonała Canarinhas były Biało-czerwone.

I tak na sąm koniec. Rok temu Serbki zajęły czwarte miejsce w mistrzostwach Europy. Dziś grały w wielkim finale. Oby tą drogą poszły nasze reprezentantki.

 

Brazylia - Serbia 22:20 (13:11)

 

Brazylia: Arenhart (30%), Pessoa (50%) – Nascimento 6 (67%), Da Silva 4 (67%), Rodrigues 4 (67%), Amorim 3 (43%), Nunes 2 (40%), Cavaleiro 2 (50%), Piedade 1 (100%), Rocha (02), Diniz

Serbia: Tomasevic (41%), Risovic (50%) - Cvijic 5 (83%), Damnjanovic 4 (27%), Lekic 4 (57%), Nisavic 2 (67%), Zivkovic 2 (67%), Krpez 1 (33%), Popovic 1 (50%), Ognjenovic 1 (50%), Filipovic (0/3), Eric

Sędziowali: I.Garcia i A.Marin Lorente (Hiszpania)
 

Kary: Brazylia – 10 minut, Serbia – 8 minut
 

Widzów: 19 467

 

 

Z Belgradu Michał Pomorski

Koszulka box 4 300 nad newsletter
oceń 0 (0 głosów)
 
podziel się artykułem
0
Wapol
Nowa Erima
Które miejsce zajmą polskie piłkarki ręczne podczas turnieju Golden League, na którym zagrają z Norwegią, Danią i Francją?
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
Bransoletki 1 nad wynikami - reklama
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens