I Love Handball - Belka duza 2
MŚ2019 Japonia (K)
A A A
El. MŚ: marzenia Polek zgasły po przerwie
04.06.2011 16:13 Źródło: Inf. własna
komentarzy 11
Reprezentacja Polski piłkarek ręcznych przegrała w Elblągu z Danią 16:23 w pierwszym meczu fazy play off eliminacji mistrzostw świata 2011. Ta bolesna porażka oznacza praktycznie koniec marzeń biało-czerwonych o wyjeździe do Brazylii. Rewanżowe spotkanie odbędzie się w duńskim Randers w niedzielę 12 czerwca.
 
W drugiej połowie Dunki dały biało-czerwonym surową lekcję piłki ręcznej (fot. Lahire)
Mecz rozpoczęły Dunki, a rzut Rikke Skov odbiła Anna Baranowska, która zajęła miejsce między słupkami biało-czerwonych. Już kilka sekund później Polki mogły objąć prowadzenie, ale Karolina Kudłacz nie rzuciła karnego.
 
Początkowe minuty bardzo nerwowe, obie drużyny miały problemy z ułożeniem gry w ataku pozycyjnym. Pierwszą bramkę rzuciła, grająca na co dzień w duńskim Aarhus Iwona Niedźwiedź. Odpowiedź pojawiła się bardzo szybko, gdy skuteczna w kontrataku okazała się Laerke Moller.
 
Rezultat 1:1 długo utrzymywał się na tablicy świetlnej. Wynikało to głównie z bardzo mocnej gry w obronie obu reprezentacji. W 10. minucie Kudłacz ładnym rzutem z biodra wyprowadziła naszą drużynę na jednobramkowe prowadzenie 3:2. Chwilę później podopieczne Kima Rassmusena przegrywały już jednak 3:5.
 
Gra w ataku kompletnie się nie układała. Polki pudłowały z dogodnych pozycji. Nawet rzuty z siedmiu metrów sprawiały problemy naszym zawodniczkom, które w pierwszym kwadransie trzykrotnie próbowały pokonać z rzutu karnego Karin Mortensen. Bramkę duńskiej drużyny, po blisko dziesięciu minutach bez gola, udało się odczarować Klaudii Pielesz. Kolejne trafienie zaliczyła Kudłacz i przewaga przyjezdnych zmalała do jednej bramki (5:6).
 
Jan Pytlick po stracie przez jego zespół dwóch bramek z rzędu poprosił o przerwę. Czas nie pomógł Dunkom, bo coraz trudniej było pokonać świetnie dysponowaną Baranowską. W ataku skuteczne były Joanna Obrusiewicz i Kudłacz. W 26. minucie na tablicy wyników ponownie pojawił się remis 7:7.
 
Na dwie minuty przed końcem pierwszej połowy, po kolejnej wyśmienitej obronie Baranowskiej (obrona rzutu karnego egzekwowanego przez Camilę Dalby) o czas poprosił trener Rassmusen. Polki miały szansę, żeby schodzić do szatni prowadząc, jednak nie wykorzystały kilku dogodnych sytuacji i po trzydziestu minutach gry było 8:8. 
 
Drugą połowę rozpoczęła celnym rzutem z prawego skrzydła Katarzyna Koniuszaniec, jednak Polki nie potrafiły utrzymać prowadzenia. Zupełnie nie układała się gra w ataku, pojawiły się straty, które wykorzystywały Dunki. Jedyną osobą, która potrafiła na początku drugiej połowy potrafiła powstrzymywać zawodniczki ze Skandynawii była golkiperka Baranowska.
 
Sześć goli z rzędu dla gości i trener Rassmusen poprosił o czas (9:14). Niestety przestój w grze biało-czerwonych trwał nadal. Dopiero trzynaście minut po ostatniej bramce Polek do protokołu wpisała się Joanna Dworaczyk. Pierwszy kwadrans drugiej połowy biało-czerwone przegrały 2:10.
 
W 46. minucie na parkiecie pojawiła się Karolina Semeniuk-Olchawa i na wejściu dwukrotnie pokonała dobrze interweniującą Mortensen (12:19). Dunki rozluźnione wysokim prowadzeniem zaczęły zostawiać coraz więcej miejsca w obronie. Koniuszaniec miała trochę miejsca na prawym skrzydle, zdobyła bramkę i zmniejszyła dystans do rywalek (13:19).
 
Sześć bramek straty utrzymywało się przez większą część drugiej połowy. W ostatnich minutach zawodniczki ze Skandynawii powiększyły przewagę do siedmiu trafień. Taką przewagą przyjezdnych - 23:16 zakończyło się pierwsze spotkanie w ramach play off do mistrzostw świata w Brazylii, które rozwiewa nadzieję na szczęśliwe dla Polek zakończenie dwumeczu.
 
Najlepszymi zawodniczkami meczu zostały wybrane bramkarki obu drużyn - Karin Mortensen i Anna Baranowska.
 
Polska - Dania 16:23 (8:8)
Polska: Baranowska - Kudłacz 5, Koniuszaniec 2, Semeniuk-Olchawa 2, Byzdra 1, Dworaczyk 1, Gleń 1, Niedźwiedź 1, Obrusiewicz 1, Pielesz 1, Stachowska 1, Polenz, Wilamowska, Zalewska
Dania: Mortensen - Krogshede 5, Norgaard 5, Skov 5, Troelsen 4, Augustesen 2, Kviesgaard 1, Moller 1, Dalby, Jorgensen, Kristensen, Kristiansen, Melgaard, Thorsgaard
 
Z Elbląga Maciej Napiórkowski

 

Koszulka box 2 300 nad newsletter
oceń + 2 (16 głosów)
 
podziel się artykułem
11
katastrofa w Elblągu!!!
vika! | *.245.213.9 | 04.06.2011 16:18
liczba błędów, które dziś popełniły dziewczyny Rasmussena woła o pomstę do nieba, szkoda słów niestety, ale nasz trener z Danii - mam wrażenie - nie ma koncepcji na grę tej drużyny. A najlepszy komentator TV4, który podsumował, że generalnie: "Nie było tak źle!", Czy ja oglądałem inny mecz. Bo dostaliśmy właśnie baty od Danii, a facet mówi ze nie było źle... Coś niebywałego!
Przybylski vs. Rasmussen
vika2 | *.245.213.9 | 04.06.2011 16:21
czy widział ktoś róznicę w grze kadry po zmianie trenera? Niestety nie było żadnej. Masakra w skuteczości, bo te Dunki absolutnie nie prezentują jakiejś wielkiej gry. Zero kontry, tylko jedna bramka ze skrzydła i jedna z koła. Kurde co się z tymi dziewczynami dzieje? Czy ktoś je wreszcie pukłada, bo potencjał jest ogromny. Nie sądzę, że zrobi to Rasmussen po takim czasie jaki miał...I nie zwalajmy wszystko na duńska bramkarkę, bo akcji do zdobycia gola na 100% okazjach było mnóstwo!
jakie dotrzymanie kroku?!
stary ręczny wiarus | *.222.224.230 | 04.06.2011 18:58
Dania nie pokazała dziś nic nadzwyczajnego, jeśli będziemy się bać bramkarki Danii, choc jest dobra, to nigdy nie osiągniemy dobrego wyniku, do Da nii trzeba jechać, by sie nie skompromitować, a nie mówić o zwycięstwo, bo tak wypada. Jestem totalnie rozczarowany postawą Polek. Zęby bolały jak sie to oglądało. Dlaczego Semeniuk-Olchawa weszła dopiero w drugiej połowie?! i nie grano tójką zagłębia?, któa w tym sezonie zdobyła MP. Chętnie dowiedziałbym sie od P. Bożeny Karkut co o tym mysli?
żal szkoda i przykrość
rozżalona :( | *.73.49.72 | 04.06.2011 20:08
nierówne dwie połowy. pierwsza narobiła smaku, druga kompletnie zesmaczyła. dunki były przynajmniej do równej gry, a kto wie czy nie do ogrania. przykra nieskuteczność Karoliny Kudłacz. Klaudia Pielesz znowu niewykorzystana. brak zaufania selekcjonerów do zgranych Miedziowych. brak skutecznych kontr. słowem: Brazylia się bujać.
skończcie płakać
kijany.pl | *.neoplus.adsl.tpnet.pl | 05.06.2011 11:47
wszystkim rozżalonym przypominam, że graliśmy z Danią, a nie Słowacją, Wlk.Brytanią czy innymi "potęgami". W mojej ocenie trener zrobił co mógł, właściwie poustawiał zespół, bo sytuacje rzutowe były. A że doświadczone, ograne zawodniczki nie trafiają w bramkę przy dobrze ustawionej akcji, to już chyba pretensje pod niewłaściwym adresem. W 2 tygodnie nikogo nie nauczycie wykorzystywać 100% sytuacji. Brawa za odwagę w ustawieniu obrony, błędy owszem były, ale popełnia je każdy. Na razie mamy zespół na 30 minut gry z najlepszymi, wierzę że do eliminacji ME uda się zbudować drużynę na 60 minut.
do kijany
forsyth | *.222.224.230 | 05.06.2011 13:17
jak się ma Danie, która perfekcyjnie gra w ataku 1na1, to się 3:2:1 nie wychodzi bo wiadomo jak to się skończy! Nie widziałem dużego zagrożenia Dunek z 2. lini, to po jaką cholerę się wysoko wychodzi. Skandalem jest trzymanie przez 40 minut bedacych w wielkiej formie Semeniuk-Olchawy i Obrusiewiczowiej na ławie, jak same zawodniczki spoza Zagłębia przyznawały, ze dziewczyny grają jak z nut. Od podawania wzdłuż strefy nic nie wyniknie, gdzie był atak prostopadły na bramkę. Naprawdę zęby i głowa bolały, jak nie wykorzystały dziewczyny z 20 piłek do zdobycia gole. Na el. ME nie liczę, bo widze co Rosja i Czarnogóra robią z rywalkami. Jestescmy w ciemnej "d u p i e" przez najblizsze 2 lata jeszcze co najmniej. Szkoda, wielka szkoda....
kijany.pl | *.neoplus.adsl.tpnet.pl | 05.06.2011 14:53
zaryzykuję twierdzenie, że zagrożenie Dunki stwarzają z każdej pozycji. Przejście na 6:0 w pewnym momencie 2 połowy też nam na zdrowie nie wyszło. Zmiany - zgadzam się, za późno. Zastanawia mnie też dlaczego Polki w 2połowie opadły z sił. Może trochę za intensywne treningi, zbyt mało czasu na złapanie świeżości. Nie wiem, nie ja jestem od wyciągania wniosków z tej porażki. Fakt, faktem losowanie mamy beznadziejne najpierw Dania, potem Rosja i Czarnogóra, ale to jeszcze nie powód żeby już teraz paść na kolana i zacząć samobiczowanie. Rosja - ok, szanse na punkty jak trafienie szóstki w Totka, ale już z Czarnogórą szanse są. W poprzednich eliminacjach w wyjazdowym meczu niewiele zabrakło, a wiemy jak wówczas wyglądała kadra. Nic innego niż czekanie z cierpliwością nam nie pozostaje.
mamy problemy z podaniem i opanowaniem piłki
vika! | *.245.213.9 | 05.06.2011 15:30
prosze sobie sprzwdzić ile razy Polki podawały w poprzek i straciły piłkę bo jej nieopanowały. naprawdę jak to sie dzieje, że w klubie dziewczyny grają całkiem niezłe zawody, a w kadrze jakaś lipa, naprawdę w Polsce nie ma ani jednej leworęcznej rozgrywającej?! Przecież na tym poziomie tak grać się nie da...
kibic
kibic | *.net.stream.pl | 05.06.2011 18:36
co za bzdurne gadanie ,ze zawodniczki z zaglebia zagraly by lepiej i to ,ze w klubie graja wspaniale do diabla czy ktos pomysli o tym ze one graja w polskiej lidze,ktora jest smiem twierdzic na niskim poziomie.poczekamy ,zobaczymy co ugraja w nowym sezonie w lidze mistrzow wowczas bedzie widac jakie sa znakomite.jak do tej pory to zadna polska druzyna nic nie osiagnela.po drugie z tego co widzialem to Byzdra grala caly mecz a jest zawodniczka zaglebia prosze obejrzec jeszcze raz i bedzie widac ile popelnila bledow.wiec przestancie *** tylko dajcie tej druzynie spokojnie sie zgywac bo naprawde druzyna lacznie z trenerem jest dobra potrzeba troche czasu.wierze ,ze w Danii moga zrobic niespodzianke troche za duzo do odrobienia ale coz wszystko mozliwe.powodzenia dziewczyny
żeby nie było, że sie wyrzywamy
vika!@ | *.245.213.9 | 05.06.2011 19:06
nikt nie chce dogryzać tym dziewczynom, bo to nie o to chodzi, ale przyznacie ze mecz wyszedł katastrofalnie, mam wrażenie ze od meczu Polska - Hiszpania kilka lat temu nic nam potem w żeńskiej kadrze nie wyszło i szczerze mówiąc nie wiafomo dlaczego ejst taki stan rzeczy...
ja się pytam co tam Kinga Polenz robiła?
Wielbuond | *.ssp.dialog.net.pl | 06.06.2011 11:53
ja tego zrozumieć nie mogę, Migała i Wojtas na trybunie a Coach filozofuje o braku walki. niech dziewczyny walczą, wierzę w Nie, w myśl trenerską Kimiego już raczej nie;/
Akademia Gniezno
Koszulka box 3 300 nad newsletter
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens