MŚ2019 Japonia (K)
A A A
MŚ 2013: Niemki pierwsze zameldowały się w ćwierćfinale
15.12.2013 19:12 Źródło: inf. własna
komentarzy 0

Piłkarki ręczne Niemiec jako pierwsze awansowały do ćwierćfinału MŚ Serbia 2013. W Nowym Sadzie pokonały Angolę29:21. Niemiecki zespół tylko przez pierwsze minuty miał kłopoty z mistrzem Afryki, potem wszystko już poszło zgodnie z planem.

 

Clara Woltering skutecznie broniła niemieckiej bramki (Fot. IHF)
Podyskutuj z Handball.pl na Facebooku - już teraz!

 

Pierwszy mecz 1/8 finału rozgrywany w hali Spens w Nowym Sadzie miał wyraźnego faworyta. Nie tylko dlatego, że mierzyli się w nim zwycięzca grupy D z czwartą drużyną „polskiej” grupy C.  Można było powiedzieć, że Angola po tak słabych występach jak w Zrenjaninie miałaby pewnie problemy ze sforsowaniem każdego innego zespołu z najlepszej szesnastki.

Początek meczu był jednak sensacyjny. Afrykanki po 5 minutach prowadziły 4:2, dobrze wykorzystując rozregulowane celowniki rywalek. W 8.minucie po drugim już trafieniu Marceliny Kialy zrobiło się nawet 5:2.  Niemki sprawdzały głównie w tym czasie trwałość słupków i poprzeczki bramki w Nowym Sadzie. Tylu rzutów w „drewno” w tak krótkim okresie nie pamiętali chyba nawet dziennikarze z wieloletnim stażem. Może gdyby Angola wykorzystała choć jednego karnego w pierwszym kwadransie, dużo dłużej mogliśmy się łudzić, że dojdzie do sensacji.

 

Tymczasem w 15 minucie Angie Geschke wyrównała na 6:6. Kto nie czytał wcześniej, niech pamięta, że lewoskrzydłową Niemek za swoją najważniejszą trenerkę i wychowawczynię uważa Jolantę „Melę” Szynwelską, pracującą od lat z młodzieżą w Lubece. Ważną informacją dla naszych sąsiadek z zachodu było ożywienie się Susan Muller, która  przecież w piątek rozegrała fenomenalne zawody z Węgierkami.

 

Afrykanki w 20 minut nie rzuciły do tego 4 karnych, czym mocno ograniczyły sobie szanse na świetny rezultat przed zmianą stron. Tym bardziej, że między 18 a 28 minutą podopieczne Vivaldo Eduardo nie potrafiły pokonać Clary Woltering.  Wynik 10:13 nie przekreślał jednak całkowicie ich marzeń na sprawienie w Nowym Sadzie sensacji turnieju. Część naszych dziennikarzy ubolewała, że to nie Polki są niedzielnym przeciwnikiem Niemek.

Drugą połowę świetnie rozpoczęła Laura Steinbach, której dwa gole z rzędu zmusiły trenera Eduardo do wzięcia czasu już w 32 minucie! Niemki prowadziły 15:10 i wydawało się, że kryzys mają już za sobą. Najefektowniejszym akcję wykonała jednak Woltering odbijając piłkę stopą tak mocno, że ta trafiła aż w dach bardzo wysokiego obiektu.

 

Przewaga piłkarek trenera Heine Jensena wynosiła cały czas 5-6 oczek  Pod koniec trzeciego kwadransa Niemki po raz pierwszy wyszły na +7. Angola wyraźnie nie miała już sił i pomysłu, by nawiązać wyrównaną walkę, choć raczej należałoby napisać "ruszyć w pogoń za rywalem”.

 

Mimo wszystko niewielka grupa kibiców z Afryki tańczyła wesoło na trybunach, żegnając swoje podopieczne oklaskami. Niemki w końcówce spotkania mogły już grać rezerwowymi i zaczynać myśleć o środowej rywalizacji w 1/4 finału ze zwycięzcą meczu Czarnogóra-Dania.

 

Niemcy - Angola 29:21 (13:10) 

 

Niemcy: Woltering, Krause – Steinbach 6, Muller 5, Geschke 4, Zapf 3, Althaus 2, Augsburg 2, Nadgornaja 2,  Loerper 1, Minevskaja 1, Naidzinavicius 1, Beier 1, Kethorn 1, Lang

Angola: Almeida, Branco -  M.Kiala 8, Guialo 4, Viegas 3, Cazanga 1, Monteiro 1, Kassoma 1, L.Kiala 1, Santos 1, Bernardo 1

Sędziowali: B.Lah i D.Sok (Słowenia)

 

Z Nowego Sadu Michał Pomorski

oceń + 1 (1 głosów)
 
podziel się artykułem
0
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens