Belka - przyjaciel recznej
MŚ2019 Japonia (K)
A A A
Struzik dla handball.pl: na boisko tylko z wielką wiarą w zwycięstwo (wideo)
04.12.2017 12:15 Źródło: inf. własna
komentarzy 0

W przeddzień spotkania z Norwegią rozmawialiśmy z Adrianem Struzikiem. Co powiedział polski trener o współpracy z Leszkiem Krowickim, formie naszych bramkarek i swoim ulubionym stylu bronienia? Na Mistrzostwach Świata z II szkoleniowcem naszej reprezentacji rozmawiał Michał Pomorski.

 

Adrian Struzik odpowiada za grę bramkarek w kadrze Polski (fot. YT / ZPRP TV)
Podyskutuj z Handball.pl na Facebooku - zapraszamy!

 

Handball.pl: Jakie nastroje towarzyszą naszej ekipie po dwóch meczach w Niemczech?

 

Adrian Struzik (II trener reprezentacji Polski): Najpierw była duża radość po pierwszym meczu , wczoraj  natomiast byliśmy na siebie źli, bo przecież żaden sportowiec nie lubi przegrywać. Do 45 minuty to my dyktowaliśmy warunki gry, ale tak to w sporcie bywa,  czasem mecz może "uciec".  W niedzielę byliśmy źli, ale dziś jest nowy dzień, nowe rozdanie.  Mamy wszystko w naszych rękach, głowach i nogach, a mistrzostwa się jeszcze nie skończyły.

 

Co pokazała ta spokojniejsza analiza przegranego meczu z Czeszkami?

 

- Popełniliśmy bardzo dużo błędów technicznych, oddając rywalkom wiele piłek. Rzadko nam się to przytrafiało, ale w niedzielę Czeszki wykorzystały nasze problemy maksymalnie. Piękno sportu polega też na tym, że niektóre rzeczy czasem nie sposób wytłumaczyć racjonalnie. W sobotę ze Szwecją wychodziło nam praktycznie wszystko, dzień później przez 10 minut praktycznie nie udawało nam się nic. Jestem dobrej myśli, mundial trwa dalej, a przed nami trzy mecze w grupie.

 

W jakim elemencie mamy największe rezerwy?

 

- Możliwości mamy większe, rezerwy też. Mocniej możemy powalczyć w obronie, szybciej biegać do ataku i wykorzystać te elementy. Wykorzystywanie kontry czy ataku w drugie tempo na pewno ułatwia utrzymywanie korzystnego wyniku, co  widzieliśmy w spotkaniu ze Szwecją.

 

Norweżki to zespół tak utytułowany, że wręcz nie do "ugryzienia"?

 

- Kluczem jest obrona i przeciwstawienie się dużej sile fizycznej zespołu norweskiego.  Trzeba wyjść na boisko z wielką wiarą w zwycięstwo w każdym z następnych trzech spotkań, bo na turniej należy patrzeć globalnie. Przygotowania do meczu z Norwegią zaczynamy już dzisiaj, tym bardziej że jest dzień przerwy w rozgrywkach.

 

Jaki jest zatem plan na pierwszy dzień bez meczu?

 

Kluczem jest obrona i przeciwstawienie się dużej sile fizycznej zespołu norweskiego. Trzeba wyjść na boisko z wielką wiarą w zwycięstwo w każdym z następnych trzech spotkań, bo na turniej należy patrzeć globalnie. Przygotowania do meczu z Norwegią zaczynamy już dzisiaj, tym bardziej że jest dzień przerwy w rozgrywkach.
Adrian Struzik (II trener reprezentacji Polski)
- Idziemy na siłownię, gdzie mamy rozpisany trening. Część zespołu dostanie wolne popołudnie, natomiast te zawodniczki, które mniej grały przez dwa dni pojadą potrenować do hali w Bietigheim, bo chcemy mieć do dyspozycji całą naszą siedemnastkę.

 

Nie wiem, czy pamiętasz naszą dłuższą rozmowę w hotelu we Lwowie, gdy powiedziałeś, że marzysz o takim porozumieniu bez słów z trenerem Krowickim, gdzie wystarczy jedno spojrzenie czy gest, by wiedzieć, co ma na myśli  selekcjoner. Osiągnąłeś to, co zakładałeś?

 

- Tak, dziś jesteśmy zgranym duetem trenerskim. Spojrzymy na siebie i wiemy, o co chodzi. Bardzo dobrze współpracuje mi się z Leszkiem, mam nadzieję, że i on może powiedzieć to samo o mnie. I to nie tak, że wypowiadam się w ten sposób, by podlizać się trenerowi, bo nie stosuję się do powiedzenia "rzeźb jest wiele, z metalu, drewna i gliny, ale najładniejsza jest rzeźba z wazeliny"

 

Damy chyba w tym miejscu kilka linijek przerwy, by czytelnicy mogli się chwilkę pośmiać. Dostałeś wolną rękę przy wyborze i stawianiu na konkretną bramkarkę?

 

- Zawsze szef jest tylko jeden, którym jest trener Krowicki. Oczywiście, dużo ze sobą rozmawiamy i moje sugestie są brane pod uwagę. Ostateczne decyzje podejmuje zawsze pierwszy selekcjoner.

 

Jesteś zadowolony z postawy naszych bramkarek w tych dwóch meczach?

 

- Ada broniła więcej, ale pochwaliłbym też Weronikę Gawlik za ostatnie 10 minut z Czeszkami, nawet jeśli ostatecznie przegraliśmy spotkanie. W bramce mieliśmy około 40% skuteczności, a przecież trudno było dziewczynom w sytuacjach sam na sam, których rywalki miały sporo. W tym elemencie na pewno nie odstajemy od innych zespołów i mamy mocne zawodniczki między słupkami.

 

Jako były bramkarz, który ze stylów gry lubisz bardziej? Ten Katrine Lunde czy ten Kari Grimbso?

 

- Nie patrzę na to w ten sposób. Lubię bramkarzy, którzy po prostu odbijają piłki. Wiem, że są eksperci rozróżniający style bramkarskie, ja widzę raczej zasady, którymi się kieruje dana zawodniczka, metody, jakie stosuje, by wejść na określony poziom,  natomiast liczy się głównie skuteczność.  Bramkarz może i stać w miejscu, byle w niego trafiali. Mówi się czasami, że golkiper nie odbił piłkę, tylko w niego rzucili, ale dla mnie ważne jest po prostu, by nie było gola. Sposób interwencji nie ma aż takiego znaczenia.

  

Rozmawiał w Stuttgarcie Michał Pomorski

 

O godzinie 17.00 dziewięć zawodniczek reprezentacji Polski odbyło trening w Ege Trans Arenie w Bietigheim-Bissinger. Wolne popołudnie dostały zawodniczki wyjściowej siódemki z meczów ze Szwecją i Czeszkami oraz Joanna Szarawaga.

 

[wideo] MŚ 2017: Trening Polek przed Norwegią

 

 

Koszulka box 2 300 nad newsletter
oceń 0 (0 głosów)
 
podziel się artykułem
0
Akademia Gniezno
Koszulka box 3 300 nad newsletter
Czy polscy piłkarze ręczni, którzy w grupie 1 rywalizują z Niemcami, Izraelem i Kosowem, awansują do EHF Euro 2020?
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens