Handballowe zeszyty - apsek
Vive Tauron Kielce
A A A
Co boli Bertusa Servaasa - "czytałem, że to wstyd i kompromitacja"
10.01.2017 15:07 Źródło: inf. własna/Echo Dnia
komentarzy 1

Bertus Servaas udzielił ciekawego wywiadu kieleckiemu Echu Dnia, w którym podsumował 2016 rok w wykonaniu najlepszego obecnie klubu piłki ręcznej w Polsce i Europie. W wywiadzie było jednak widać nutkę żalu, że kielecki zespół bardziej doceniany jest za granicą niż w Polsce.
 

Bertus Servaas ocenił miniony 2016 rok w wykonaniu Vive (Fot. Vive TV)
Podyskutuj z Handball.pl na Facebooku - zapraszamy!


Jak Pan krótko podsumuje 2016 rok?

Bertus Servaas (prezes Vive Tauron Kielce): Nie da się krótko, bo było to długie pasmo naszych sukcesów (śmiech). Na jego początku mieliśmy czterech zawodników w najlepszej siódemce mistrzostw Europy. Potem Puchar Polski, mistrzostwo i wygrana w Lidze Mistrzów, pięciu zawodników w najlepszej siódemce Final Four. Potem 14 naszych zawodników pojechało na igrzyska olimpijskie.

 

Później kontynuowaliśmy drugą co do długości serię nieprzegranych meczów w Lidze Mistrzów. Wreszcie zakończyliśmy rok na pierwszym miejscu w grupie Ligi Mistrzów i na pierwszym w PGNiG Superlidze. Dlatego jestem człowiekiem spełnionym i szczęśliwym. Oczywiście, można było ugrać więcej, choćby wygrać turniej Super Globe w Katarze.

Ale i bez tego to był najlepszy sezon w historii klubu. 10 lat temu zlało nas niesamowicie francuskie Chambery, a dziś jesteśmy najlepszą drużyną Europy. To uczy, że najważniejsza jest cierpliwość. Dlatego apeluję o nią do naszego środowiska, żeby nie wytwarzało presji, że musimy znów wygrać Ligę Mistrzów.

 

Naszym celem jest zakwalifikowanie się do Final Four, a jeśli się to nie uda, a odpadniemy po zaciętych meczach z rywalem, który jest na naszym poziomie, też nie będę narzekał. Pamiętajmy, że co roku tych mocnych zespołów jest coraz więcej. W tym sezonie 8-10.

Kiedyś powiedział Pan, że sukcesy Vive Tauronu są bardziej doceniane w Polsce, niż za granicą. Coś się zmieniło po wygraniu Ligi Mistrzów?

- Jeśli już, to na gorzej (śmiech). Proszę mi pokazać polski zespół w innej dyscyplinie, który wygrywa z Barceloną. Trochę mi brakuje tej dumy, że mamy w Kielcach, w świętokrzyskiem, w Polsce, taki zespół. Czytam niemieckie portale, tam wypowiadają się o nas w samych superlatywach.

 

Kiedy Rhein-Neckar Loewen przegrały u siebie z Vardarem Skopje, pisano, że nic się nie stało, że oczywiście szkoda, ale „Lwy” nadal są mocne i nadal będą walczyć o pierwsze miejsce w grupie. Gdy przegraliśmy u siebie z Loewen, czytałem, że to tragedia, wstyd i kompromitacja.

Źrodło: Echo Dnia (echodnia.eu), rozmawiał P.Kotwica

oceń + 3 (5 głosów)
 
podziel się artykułem
1
Co boli.....
Sędzia -emeryt | *.pl | 11.01.2017 10:55
Boli też ,że polskie pary sędziowskie nie popierane są przez ZPRP. Dlaczego ?
akademia_300_369
Bransoletki 1 nad wynikami - reklama
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens