MHA - belka
Handballowy Zawrót Głowy
A A A
Panas napisał list do min. Bańki - "ZPRP jak góra lodowa"
26.03.2018 11:23 Źródło: inf. własna
komentarzy 33

Marek Panas wystosował list otwarty do ministra sportu i turystyki Witolda Bańki.  Były znakomity reprezentant Polski krytykuje w nim działalność Związku Piłki Ręcznej w Polsce. Chodzi o funkcjonowanie handballowej centrali w kwestii szkolenia i "mizerię" w dostarczaniu reprezentantów Polski ze Szkół Mistrzostwa Sportowego. Zdaniem Marka Panasa, który postuluje przesunięcie publicznych środków na kluby, można zbudować silną piłkę ręczną tylko w oparciu o kluby sportowe.

 

Fragment listu Marka Panasa do ministra sportu Witolda Banki (Fot. mat. prasowe)
Podyskutuj z Handball.pl na Facebooku - zapraszamy!

 

 

Marek Panas wysłał ten list także do nas, dlatego zdecydowalismy się jego treść upublicznić dla cełego środowiska polskiej piłki ręcznej:

 

Szanowny Panie Ministrze!

 

Jako osoba zasłużona dla piłki ręcznej, dla której ta dyscyplina sportu wiele znaczy, chciałbym podzielić się paroma spostrzeżeniami, które być może pozwolą Panu Ministrowi dokładniej poznać sytuację naszej dyscypliny.


Od dawna staram się, poprzez wszelkie media, pokazać chory system działania prowadzony przez ZPRP. Mamy kastę działaczy, którzy okopali się w strukturach Związków Sportowych. ZPRP to blisko 50 osób zatrudnionych, niesamowite wydatki na funkcjonowanie Związku, tworzenie wirtualnych stanowisk, wysysanie jak największych pieniędzy z Klubów Sportowych, nieliczenie się z opiniami środowiska, arogancja i pycha. 

 

Jeżeli dodamy to tego wszelkie Okręgowe Związki Piłki Ręcznej, które są przedłużeniem ZPRP na cały kraj, to mamy obraz góry lodowej, którą ciężko skruszyć. Efektem tej polityki jest „piękny” jubileusz, bo akurat na stulecie piłki ręcznej w Polsce obie reprezentacje znalazły się w dołku!


Rozumiem, że Panu Ministrowi także jest ciężko ingerować w związki sportowe w celu poprawienia tego stanu rzeczy. Sądzę jednak, że można pewne rzeczy naprawić. Jedną z nich jest bardziej racjonalne i dokładne kontrolowanie pieniędzy, które MSIT daje na sport młodzieżowy. 

 

Proszę sobie wyobrazić, Panie Ministrze, że jest i funkcjonuje Polskie Stowarzyszenie Trenerów i Instruktorów, ale żadne sugestie, czy propozycje nie są przyjmowane przez układ ZPRP. Mało tego, każdy trener czy instruktor wyrażający akces wstąpienia do w/w stowarzyszenia od razu znajduje się na tzw. czarnej liście.
Marek Panas
Grupa sprytnych ludzi (tzw. wydział szkolenia) wymyśla zmiany istniejącego systemu szkolenia, który jest teorią, fasadą w celu uzyskania finansowania. Niedawno wymyślono Ośrodki Szkolenia Piłki Ręcznej (ok. 300 w kraju) m.in. koordynatorów, nadkoordynatorów, które praktycznie nie funkcjonują. Pracę od podstaw prowadzą nauczyciele, którzy piłkę ręczną znają z telewizji… 

 

Oczywiście ZPRP powie, że robi szkolenie dla instruktorów czy nauczycieli (oczywiście płatne) ale co uczestnicy dostają w zamian? Zamiast uczyć się zasad gry, techniki, podstaw, to uczą się psychologii, anatomii, taktyki… Osobiście znam bardzo dobrych trenerów, prawdziwych pasjonatów, których nie stać było na opłacenie szkolenia i w rezultacie zrezygnowali ze swojej pasji.


Proszę sobie wyobrazić, Panie Ministrze, że jest i funkcjonuje Polskie Stowarzyszenie Trenerów i Instruktorów Piłki Ręcznej, ale żadne jego sugestie, czy propozycje nie są przyjmowane przez układ ZPRP. Mało tego, każdy trener czy instruktor wyrażający akces wstąpienia do w/w stowarzyszenia od razu znajduje się na tzw. czarnej liście.


Druga sprawa do rozważanie, to zasadność działania i finansowania SMS-ów, które od paru lat nie zdają egzaminu, ponieważ przez zaniedbania pracy „na dole” nie ma dobrego materiału do szkoleń na poziomie SMS-ów.  Prawie 50% młodzieży trafiającej do SMS jest brana tylko dlatego, żeby wypełnić warunki naboru i statystycznie wykazać, że wszystko jest ok.


Ostatni zawodnik, który zasilił reprezentację wyszedł z SMS w Gdańsku cztery lata temu (Arkadiusz Moryto), jeżeli dodamy do tego słabą kadrę trenerska to widać celowość zlikwidowania SMS do czasu, gdy poprawi się praca „na dole”.


Dlatego też ośmielę się zasugerować (po wielu rozmowach z trenerami, klubami), być może na jakiś czas przekierować to finansowanie na kluby sportowe, które posiadają sekcje piłki ręcznej młodzików, juniorów i mimo kłopotów finansowych prowadzą bardzo dobrą i fachową robotę.


Panie Ministrze! Przez lata byłem kapitanem Reprezentacji Polski, byłem i jestem przeciwny grze nie fair, dlatego też pozwoliłem sobie na powyższy wywód, mają nadzieje, że moja ukochana dyscyplina sportowa znowu wróci „do gry”. 
 

Nadmienię, że wraz z innymi trenerami, pasjonatami piłki ręcznej, jestem gotowy do spotkania z panem Ministrem i omówienia powyższych uwag osobiście.

Z poważaniem,


Marek Panas

Koszulka box 4 300 nad newsletter
oceń + 35 (43 głosów)
 
podziel się artykułem
« zobacz liste opinii
Temat: 
Treść: 
Podpis: 
 
Redakcja Handball.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.
Wapol
Nowa Erima
Polskie szczypiornistki w grudniowych ME Europy we Francji zmierzą się w grupie A z Serbią, Danią i Szwecją. Czy wyjdą z grupy i zajmą co najmniej trzecie miejsce?
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
Bransoletki 1 nad wynikami - reklama
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens