MHA - belka
Wywiad Tygodnia
A A A
Bogna Dybul dla Handball.pl: na to gotowa jestem zawsze
28.03.2012 18:22 Źródło: inf. własna
komentarzy 0

Pisał już o niej nawet niemiecki "Bild", zachwycając się jej urodą, ale ona chce, by było o niej głośno w Niemczach z powodu sukcesów sportowych. Bogna Dybul, bo o niej mowa, coraz lepiej radzi sobie na zapleczu niemieckiej Bundesligi piłkarek ręcznych. Niewykluczone, że w przyszłym sezonie zagra już w niemieckiej ekstraklasie. Jej marzeniem jest także gra w seniorskiej kadrze Polski piłkarek ręcznych. Swoją grą potwierdza, że warto przyjrzeć się tej zawodniczce.

 

Bogna Dybul liczy, że zagra w przyszłym sezonie w 1. Bundeslidze (fot. Zsolt Csikfalvi)
Dołącz do nas na Facebooku!


Handball.pl: Jak to się stało, że gra Pani w ekipie Wolfsburga?


Bogna Dybul (VfL Wolfsburg): Kiedy przyjechałam do Niemiec, to większość drużyn miała już gotowe składy i była w trakcie przygotowań do nowego sezonu, więc trudno mi było od razu znaleźć klub. Chciałam za wszelką cenę grać i odbudować swoją formę po kontuzji, no i udało się! Znalazłam klub 3-ligowy TSV Burgdorf, który w styczniu wypożyczył mnie do VfL Wolfsburg, grającego w 2. Bundeslidze.

Czy trudno było podjąć decyzję i opuścić Ruch Chorzów?

-  Nie, ponieważ lubię podejmować ryzyko i nowe wyzwania. Przed odejściem z Ruchu Chorzów nie grałam ponad rok z powodu kontuzji, więc było mi łatwiej podjąć taką decyzję. Poza tym była to dla mnie wielka okazja, aby sprawdzić się i spróbować swoich sił na zagranicznych parkietach.


Mieszka Pani w Hannoverze, skąd do Wolfsburga jest prawie kilometrów. Jak logistycznie rozwiązuje Pani sprawę treningów i udziałów w meczach?

- Z Hannoveru do Wolfsburga dojeżdżam trzy razy w tygodniu prawie 90 kilometrów na treningi, a pozostałe dwa dni trenuję w Burgdorfie, gdzie mam nieco bliżej. Gdy mamy mecz w sobotę, to zostaję po piątkowych zajęciach u mojej koleżanki z drużyny, bramkarki Danusi Skompskiej.  Zdarza się również, że w sobotę gram z Wolfsburgiem, a w niedzielę z Burgdorfem, w poniedziałek natomiast zasłużenie odpoczywam.


Wolfsburg gra w drugiej Bundeslidze i w tym sezonie broni się przed spadkiem. W wielu meczach drużyna przegrywała minimalnie. Czego brakowało?

- Ubiegły sezon dziewczyny miały lepszy, bo zajęły wysokie 5. miejsce. Obecnie nie wiem do końca, co jest przyczyną, bo nie jestem od początku z drużyną, więc trudno mi to oceniać. Moim zdaniem duża liczba zmieniających się trenerów oraz niestabilna gra w obronie. Te przyczyny mogły mieć główny wpływ na obecną pozycję w tabeli.

Po przyjściu Pani Wolfsburga widać poprawę wynikową. W wielu meczach zdobywa Pani po 6-7 bramek. Forma wysoka?

- Cieszę się, że udało mi się wkomponować w zespół prawie z marszu. Poprawiła się nasza gra z kontrataku. Zaczęliśmy grać szybszą piłką, a co do mojej formy, to faktycznie rośnie i gra mi się coraz lepiej.

Jak Pani porówna poziom sportowy 2. Bundesligi i PGNiG Superligi? Jak wyglądają treningi?


- W 2. Bundeslidze gra szesnaście drużyn, z których każda może wygrać z każdą. Poziom jest bardzo wysoki i bardzo wyrównany, czego nie można powiedzieć o naszej Superlidze, ale czy np. Wolfsburg wygrałby z Ruchem? No nie wiem… Może kiedyś sprawdzimy (śmiech). Treningi tutaj odbywają się wieczorami i bardzo mi się podobają. Są oparte na całkowitym kontakcie z piłką. Ćwiczymy też konkretne zagrywki, które stosujemy następnie w meczach. Jeżeli chodzi o siłownię, odnowę biologiczną czy zajęcia tego typu, to należą one do indywidualnych zadań zawodniczek.

W Wolfsburgu grają w sumie cztery polskie zawodniczki. Jak sobie radzą?

-  Tak, jest nas tutaj czwórka, a najbardziej podziwiam Anię Ejsmont, która nie należy do najmłodszych zawodniczek, ale jest w wybornej formie. Jest najlepszą snajperką w ekipie z Wolfsburga. Edyta Chudzik leczy kontuzję barku i nie grała ostatnio, a nasza bramkarka Danusia Skompska, choć nie gra za często, to gdy wejdzie między słupki, daje z siebie wszystko m.in. broni świetnie rzuty karne.


W zespole nazywane jesteście żartobliwie "polska mafia". Czy rzeczywiście trzymacie się razem? Jak układają się relacje między Wami?

- Naturalnie, trzymamy się razem i stąd może taka żartobliwa nazwa naszej paczki. Lubię przebywać w towarzystwie tych dziewczyn.

 

Jestem zdrowa, gra mi się bardzo dobrze, zdobywam sporo bramek.
Bogna Dybul, VfL Wolfsburg
Z pewnością Pani marzeniem jest gra w reprezentacji Polski. Zagra Pani w niej?

- Myślę, że to marzenie każdej piłkarki ręcznej, ale co przyniesie czas, to zobaczymy. Grałam w reprezentacji juniorek, w młodzieżówce, a teraz czas na seniorki, ale nie wiem czy trener kadry w ogóle wie o moim istnieniu?

 

Za Panią gra w młodszych wiekowo reprezentacjach ale seniorska reprezentacja to już inna para kaloszy. Jest Pani gotowa na grę w kadrze Kima Rasmussena?


- Oczywiście, gotowa jestem zawsze.

Czy wyjeżdżając do Niemiec, nie zniknęła Pani czasami z widnokręgu trenerowi kadry Polski?

- Wyjeżdżając do Niemiec, nie myślałam o reprezentacji narodowej. Chciałam zacząć natychmiast grać i to mi się udało. Jestem zdrowa, gra mi się bardzo dobrze, zdobywam sporo bramek. Podoba mi się tutaj.


Jakie najbliższe i dalsze plany ma Bogna Dybul?


- Moim obecnym priorytetem jest gra w 1. Bundeslidze. W maju kończy mi się kontrakt z Wolfsburgiem i będę miała wolną rękę w poszukiwaniu klubu. Już miałam sygnały o zainteresowaniu moją osobą zespołu z najwyższej półki, ale z klubu oddalonego o 300 kilometrów od Hannoveru, więc trochę dla mnie za daleko. Właśnie miejsce zamieszkania jest dla mnie jakby nie było pewnego rodzaju hamulcem w wyborze klubu, ale zobaczymy. Jestem dobrej myśli i mam nadzieję, że następny sezon zagram już w 1. Bundeslidze!.

 

Koszulka box 4 300 nad newsletter
oceń + 14 (14 głosów)
 
podziel się artykułem
0
Wapol
Nowa Erima
Polskie szczypiornistki w grudniowych ME Europy we Francji zmierzą się w grupie A z Serbią, Danią i Szwecją. Czy wyjdą z grupy i zajmą co najmniej trzecie miejsce?
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
Bransoletki 1 nad wynikami - reklama
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens