MHA - belka
Wywiad Tygodnia
A A A
Krowicki dla handball.pl: pokazaliśmy, że jesteśmy groźnym zespołem
27.11.2017 09:10 Źródło: inf. własna
komentarzy 5

Trener  reprezentacji Polski jest bardzo zadowolony z osiągniętego wyniku w Pucharze Karpat. Leszek Krowicki ma nadzieję, że dobra gra zespołu bedzie kontynuowana podczas MŚ, które w najbliższa sobotę ruszają w w Niemczech. Jedno jest pewne - nasza reprezentacja pokazała w Krajowie, że jest bardzo groźnym zespołem. Z Leszkiem Krowickim rozmawiał jedyny polski reporter na turnieju w Krajowie - Michał Pomorski.
 

Leszek Krowicki zadowolony z występu polskich piłkarek ręcznych w Krajowie (Fot. Archiwum / ZPRP)
Podyskutuj z Handball.pl na Facebooku - zapraszamy!

 

Handball.pl: W niedzielę w meczu z Macedonią dał Pan większą szansę pokazania się na boisku zawodniczkom, które zwykle zaczynają spotkania na ławce rezerwowych. Jest Pan zadowolony z tych zawodów?
 

Leszek Krowicki (trener reprezentacji Polski): Szczerze powiedziawszy, nie. Oczywiście, cieszy mnie każde zwycięstwo, ale nie było takiej płynności, jakiej bym oczekiwał. W mojej ocenie prezentowaliśmy się gorzej w obronie niż w poprzednich dwóch spotkaniach w Krajowie. Popełnialiśmy wciąż te same błędy, umożliwiając oddawanie łatwych rzutów na bramkę Elenie Gjeorgjijevskiej.

 

Chociaż szukaliśmy różnych zmian, nie znajdowaliśmy na tę piłkarkę recepty. Moim zdaniem nie było to aż tak trudne, dlatego musimy wspólnie zastanowić nad tym meczem i wyciągnąć konstruktywne wnioski. Zabrakło też odpowiedniej komunikacji między poszczególnymi zawodniczkami, wychodziliśmy niepotrzebnie zbyt wysoko, zostawiając za plecami obrotowe lub wbiegające skrzydłowe. Te kwestie są z pewnością do poprawienia.
 

Jak ocenia Pan postawę w ataku zespołu?


- Zagraliśmy w nowym ustawieniu, ale zdecydowanie za wolno, co nie pozwalało nam na zgubienie obrony Macedonek na danym fragmencie boiska. Może i dobrze, że takie błędy zdarzają się teraz, bo nie ukrywam, że po pierwszym meczu z Rumunkami nie mogłem praktycznie znaleźć żadnych zarzutów, które mógłbym skierować pod adresem swojego zespołu. Cieszę się zatem, że otrzymałem dobry materiał do pracy w Pruszkowie.
 

Co Pana najbardziej cieszy w perspektywie zbliżających się już wielkimi krokami mistrzostw świata?
 

- Udowodniliśmy sobie, że przy dobrym dniu i dyspozycji jesteśmy w stanie nawiązać walkę z najlepszymi drużynami na świecie. Podchodzimy bardzo rozsądnie do tematu. Z jednej strony nie możemy mieć żadnych kompleksów, bo pokazaliśmy w Rumunii, że jesteśmy groźnym zespołem, przygotowanym do gry w piłkę ręczną, z drugiej strony spotkanie z Macedonią obrazowało, że przy odrobinie dekoncentracji, przy wielu zmianach dochodzi do zahamowań w płynności gry.  Jesteśmy jednak na dobrej drodze, a turniej w Krajowie był dla mnie bardzo wartościowy, podobnie jak dla zawodniczek. Cieszy mnie również to, że wracamy do kraju zdrowi.
 

Jan Basny, trener reprezentacji Czech zapowiedział, że dwóch pierwszych grupowych rywali ma już rozpracowanych, natomiast analiza pozostałych będzie odbywać się już na podstawie spotkań w Bietigheim. To również Pana koncepcja? Jak wygląda analiza Szwedek i Czeszek?

 

- Zdobyliśmy materiały z ostatnich spotkań towarzyskich tych ekip, będziemy je intensywnie analizować. Oczywiście mamy już pewne idee gry, natomiast z pewnością ,podobnie jak Jan Basny, mogę powiedzieć, że  w przypadku meczów z kolejnymi drużynami będziemy opierać się także na analizie występów w Bietigheim danego zespołu.
 

Udowodniliśmy sobie, że przy dobrym dniu i dyspozycji jesteśmy w stanie nawiązać walkę z najlepszymi drużynami na świecie.
Leszek Krowicki (trener reprezentacji Polski)
Isabelle Gullden to jedna z najlepszych środkowych na świecie?
 

- Uważam, że jest to znakomita zawodniczka, ale w świecie jest mnóstwo wspaniałych rozgrywających. Jako że Szwedki to nasze pierwsze rywalki, musimy docenić to, co wnosi do zespołu ta właśnie szczypiornistka.
 

Jakie są najmocniejsze strony naszego pierwszego rywala?
 

- Fakt, że jego piłkarki  występują w silnych ligach, w mocnych zespołach grających o duże rzeczy. Mimo dwóch, trzech zmian to drużyna doświadczona, która w tym zestawieniu personalnym rozegrała wiele spotkań. Nie zamierzamy składać broni, bo w Rumunii pokazaliśmy, że rozumiemy handball.
 

Po tak udanym turnieju  w Krajowie celujemy wyżej? Chcemy ugrać coś więcej niż plan minimum, czyli zwycięstwa z Czeszkami i Argentynkami, które powinny dać nam awans do 1/8 finału?
 

- Bardzo trudno w tym momencie o kalkulacje. Rozpoczynamy od spotkania ze Szwecją i na tym musimy skupić swoją uwagę, gdyż  bardzo chcielibyśmy zakończyć ten mecz dobrym wynikiem . Tak właśnie zamierzamy rozegrać te zawody, nie będziemy się załamywać, kiedy nam coś nie wyjdzie, bo okazji do zdobycia punktów nie zabraknie. Zapewniam, że z każdym rywalem będziemy szukać okazji do wygranej.
 

W połowie roku martwiliśmy się, jak szybko do formy wróci Karolina Kudłacz-Gloc. Nawet w oficjalnym biuletynie dla dziennikarzy przed rozgrywkami EHF Ligi Mistrzyń napisano, że nasza kapitan będzie do dyspozycji trenerów tak naprawdę dopiero od stycznia 2018, bo wraca po urlopie macierzyńskim.

 

- Moim zdaniem Karolina powinna zostać MVP turnieju w Krajowie, oddałem na nią zresztą swój głos, bo w mojej ocenie to piłkarka znajdująca się w ścisłej elicie światowej.  Patrząc na jej sposób gry, sposób poruszania się i na boiskowe reakcje, widzimy rzeczy, które cechują największe zawodniczki globu. Do takich należy właśnie Karolina, więc aż strach pomyśleć, co będzie z jej formą w styczniu, zgodnie z tym co napisano w biuletynie. Ale to nie jest moje zmartwienie, niech się martwią rywale.
 

Rozmawiał w Krajowie Michał Pomorski

 

[wideo] Handball TV: Mazurek Dąbrowskiego przed Brazylią - śpiewają zawodniczki i nasi żołnierze!

 

Koszulka box 4 300 nad newsletter
oceń + 4 (4 głosów)
 
podziel się artykułem
5
Grieg | *.pl | 27.11.2017 17:20
Wielkie dzięki za wnikliwe i szczegółowe relacje z turnieju, który dane było zobaczyć tylko nielicznym, tylko taka drobna uwaga językowa - turniej odbył się w KRAJOWEJ, a nie Krajowie.
podbno w Krajowie
greer | *.pl | 27.11.2017 19:12
podbno w Krajowie - tak mówi słownik PWN
Grieg | *.pl | 27.11.2017 21:43
A więc sprawa jest bardziej skomplikowana, może nawet obie wersje są poprawne. W przypadku polskich miast na "-a" właściwie nie istnieją jednoznaczne reguły, bo z jednej strony mówimy "w Częstochowie/Włoszczowie", a z drugiej "w Kolbuszowej/Limanowej".
Tytułem wyjaśnienia
Mries | *.pl | 27.11.2017 23:01
Wielki słownik ortograficzny mówi jednoznacznie o formie "z Krajowy", "w Krajowie", nazwa miasta pochodzi zresztą od rzeczownika, nie od przymiotnika, zatem nie ma wątpliwości, że w materiałach Handball.pl użyto jedynej prawidłowej formy.
Grieg | *.pl | 28.11.2017 00:33
Ok, dziękuję za wyjaśnienie i pozdrawiam.
Wapol
Nowa Erima
Polskie szczypiornistki w grudniowych ME Europy we Francji zmierzą się w grupie A z Serbią, Danią i Szwecją. Czy wyjdą z grupy i zajmą co najmniej trzecie miejsce?
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
Bransoletki 1 nad wynikami - reklama
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens